Naga Markets



Cena palladu z powrotem powyżej 1400 USD za uncję, platyna poniżej 800 USD za uncję

Bieżący tydzień na rynkach metali szlachetnych przynosi na razie przewagę strony podażowej. Wyjątkiem jest jednak pallad, którego notowania utrzymują się w trendzie wzrostowym i przez ostatnie kilka tygodni notowały spokojne, ale stabilne zwyżki. Obecnie cena palladu powróciła do poziomów przekraczających 1400 USD za uncję i jest na drodze do próby pobicia kolejnego rekordu cenowego.

Presja na wzrost cen palladu trwa, co wynika z problemu, z którym rynek palladu boryka się już od wielu lat – czyli z deficytem na globalnym rynku tego surowca. W środę firma Johnson Matthey (JM) podała w swoim raporcie, że spodziewa się wzrostu deficytu w bieżącym roku. Ogólnie, w ciągu ostatniej dekady globalny rynek palladu doświadczał deficytu przez cały czas, różniła się jedynie jego wielkość. Dla przykładu, w 2017 roku deficyt znalazł się na poziomie 787 tysięcy uncji, najwyższym od trzech lat, ale już w 2018 r. zmniejszył się do 29 tysięcy uncji. Według Johnson Matthey, sytuacja jednak pogorszy się z powrotem w bieżącym roku, za co odpowiada rosnący popyt na pallad ze strony producentów katalizatorów samochodowych. Jednocześnie, podaż palladu, mimo coraz większego recyklingu, nie nadąża za dynamiką wzrostu popytu.

pallad
Notowania palladu – dane dzienne

W raporcie Johnson Matthey podano również, że na rynku platyny utrzymuje się nadwyżka. W 2017 roku wyniosła ona 176 tysięcy uncji, a w 2018 roku wzrosła do aż 498 tysięcy uncji. Nadwyżka to efekt mniejszego popytu na platynę ze strony branży motoryzacyjnej, wynikającego z wykorzystania tego kruszcu głównie do produkcji katalizatorów w samochodach z silnikiem diesla – a te są coraz mniej popularne wśród konsumentów oraz nie wpisują się w strategie ochrony środowiska.

Według raportu JM, w bieżącym roku nadwyżka na rynku platyny się utrzyma, ale jednocześnie kruszec ten stanie się coraz bardziej kuszący dla producentów katalizatorów samochodowych. Platyna i pallad mogą bowiem w dużej mierze być wykorzystywane zamiennie w tym zastosowaniu, a niegdyś pallad zyskał na popularności, ponieważ był od platyny tańszy. Obecnie role się odwróciły, a wraz z rosnącymi rozbieżnościami cenowymi pomiędzy platyną a palladem, ten pierwszy kruszec będzie przyciągał coraz większą uwagę inwestorów i firm z branży motoryzacyjnej. Na razie notowania platyny poruszają się poniżej poziomu 800 USD za uncję, czyli w okolicach ubiegłorocznych minimów.

platyna
Notowania platyny – dane dzienne

Wzrost importu soi do Chi w ujęciu mdm, spadek w ujęciu rdr.

Ostatnie tygodnie na rynku soi są okresem konsolidacji cenowej w oczekiwaniu na kolejne impulsy fundamentalne. Najbardziej istotna dla kształtowania się cen soi może być polityka, a dokładniej – kwestie powiązane ze sporem handlowym Stanów Zjednoczonych i Chin.

W bieżącym tygodniu pojawiło się więcej optymizmu na globalnych rynkach finansowych (w tym także na rynkach towarowych i stricte na rynku soi) po tym, jak prezydent Stanów Zjednoczonych zasugerował, że rozwiązanie konfliktu handlowego może nastąpić już niebawem. Mimo wcześniejszego sceptycyzmu wielu inwestorów w kwestii możliwych efektów rozmów prowadzonych w tym tygodniu na linii USA-Chiny, administracja amerykańska prezentuje informacje wskazujące na wolę porozumienia. Jako pozytywny znak odebrana została chęć przesunięcia ostatecznego terminu na dokończenie rozmów, ustalonego podczas ubiegłorocznego spotkania G20 na 1 marca. W przypadku braku dotrzymania tego deadline’u, na początku marca miały zostać wprowadzone kolejne wysokie cła importowe w USA na dobra sprowadzane z Chin. Obecnie, według nieoficjalnych danych, administracja USA rozważa przesunięcie tego terminu nawet o 60 dni, aby dać obu stronom konfliktu więcej czasu na spokojne rozmowy i ustalenie ostatecznego kształtu porozumienia.

soja 14
Notowania soi w USA – dane dzienne

Na razie wciąż trudno ustalić, czy powyższe informacje to znak dużych postępów w rozmowach, czy tylko retoryka. Jednak pewne jest, że odwilż w relacjach USA i Chin było widać w ostatnich miesiącach. Jednym z przykładów wskazujących na nią jest większy import amerykańskiej soi do Chin. Dzisiejsze dane dotyczące handlu zagranicznego w Państwie Środka pokazały, że w styczniu Chiny importowały 7,38 mln ton soi, co jest wzrostem o około 29%  w stosunku do wielkości z grudnia ubiegłego roku (5,72 mln ton). Jest to wciąż liczba o 13% mniejsza w ujęciu rdr, jednak dane pokazały, że zmienia się trend. Warto jednak zaznaczyć, że nie tylko parę dużych zamówień na soję z USA miało tutaj znaczenie, lecz także wzrost importu brazylijskiej soi do Chin.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here