Naga Markets



CD Projekt cały czas ma szansę być dobrą spółką, twierdzi P. Kwiecień (XTB)
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB

Po wstępnej euforii, a następnie panicznej wyprzedaży, która zepchnęła akcje CD Projekt w okolice marcowych minimów można na wykresie spółki doszukiwać się symptomów rozrysowania dołka, mówił w rozmowie z Comparic24.tv główny ekonomista X-Trade Brokers (XTB), dr Przemysław Kwiecień. Jego zdaniem wokół Cyberpunka nabudowało się sporo emocji, jednak CD Projekt w długim terminie nadal powinien pozostać dobrą spółką, gotową realizować kolejne projekty.

  • CD Projekt zawiódł użytkowników premierą Cyberpunka 2077, jednak przy tak dużej produkcji trudno obejść się bez problemów, mówił Kwiecień
  • Zmienność na akcjach wywołał fakt, że przy profilu działalności spółki jaką jest CD Projekt wiele zależy od jednego produktu
  • W rozmowie z Piotrem Gembarowskim na antenie Comparic24.tv, poruszał również zagadnienie rajdu św. Mikołaja na giełdzie oraz oceniał obecny poziom wyceny akcji na światowych parkietach

Te artykuły również Cię zainteresują




CD Projekt „z pewnymi symptomami” sugerującymi, że poniedziałek rozrysował dołek na wykresie

W trakcie poniedziałkowej sesji akcje CD Projekt chwilowo spadały poniżej poziomu 240 złotych, tracąc w porównaniu do piątku ponad 20%. Ostatecznie sesja kończyła się ze stratą „tylko” 7,6% i przy rekordowych dla GPW obrotach, a inwestorzy zastanawiają się, czy to już ostateczny dołek i koniec dynamicznych spadków CDR. Zdaniem Przemysława Kwietnia, nie można wykluczyć tego scenariusza:

Rynek reagował w dwie strony, najpierw była to euforia, potem panika. Czy to już jest dołek, trudno powiedzieć, chociaż są pewne symptomy, takie jak otwarcie poniedziałku z ogromną luką, paniczna wyprzedaż i następnie próba odrabiania spadków przez cenę. Po poniedziałkowym otwarciu byliśmy niewiele powyżej dołków z marca na CD Projekt. Wydaje mi się, że patrząc na to jak wyceniane są podobne spółki na świecie, to CD Projekt ma szansę być cały czas dobrą spółką i sądzę, że raczej to co się dzieje (…) jesteśmy w górnych rejonach przedziału, gdzie można powiedzieć, że spółka jest ciekawa – komentował Przemysław Kwiecień.

Oczekiwania dotyczące Cyberpunka 2077 były mocno napompowane, a przesuwająca się w czasie data premiery sprawiała, że balonik cały czas pęczniał. Ostatecznie pękł, a napędzany emocjami rynek silnie spadał, jednak dr Kwiecień nie patrzy w przyszłości CD Projektu pesymistycznie:

– To co się stało, było niejako pęknięciem balonika oczekiwań. Przy tak dużej produkcji na różnego rodzaju urządzenia nie obejdzie się bez problemów. Ktoś, kto miał szerszą styczność z IT wie, że to nie jest takie proste, aby wszystko chodziło tak jakby się chciało od razu od A do Z – mówił P. Kwiecień w rozmowie z P. Gembarowskim.

– Z punktu widzenia użytkownika słowa krytyki oraz niskie oceny są uzasadnione. Natomiast z punktu widzenia drugiej strony sądzę, że poprawki będą stopniowo wprowadzane, a gra będzie się sprzedawać. Co więcej, CD Projekt ma także inne produkty i pewnie będzie powoli przekierowywał siły skupione obecnie na Cyberpunku na nowe projekty – dodawał.

Podczas osobnej rozmowy na antenie Comparic24.tv sytuację na CD Projekt komentował również Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ. Sugerował, że spółka zawiodła zaufanie graczy, w związku z czym na wykresie było widać dynamiczne spadki. Przemysław Kwiecień z XTB dodaje natomiast, że przepływy pieniężne CDR były w tym momencie uzależnione od jednego projektu, co też zwiększyło związane z nim emocje nie tylko graczy, ale również inwestorów.

Problemem spółek typu CD Projekt jest to, że nie jest to stabilny biznes, który kwartał w kwartał generuje jakiś cash flow i tutaj od jednego produktu tak dużo zależy. Stąd też zmienność i stąd też emocje dodatkowe – podsumowywał dr Przemysław Kwiecień.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here