Naga Markets


CC_Goldman_sachs_bank_aktywa_securities_tradingPrzypominamy artykuł, który ukazał się 3 maja 2015 r.

Anton Kreil, były trader Goldman Sachs i Morgan Stanley, został zaproszony przez studentów Cass Business School w Londynie na spotkanie, podczas którego opowiedział o kulisach rekrutacji do banków inwestycyjnych, w której zresztą sam brał udział jako młody aplikant. Wyjawił, jak wyglądały jego początki, kiedy handlował akcjami na własny rachunek biorąc udział w ofertach publicznych (IPO). Okazuje się zatem, że Anton zaczynał podobnie, jak wielu z nas – giełda, oferty publiczne, handel na własny rachunek – przy czym mając dobre wyniki postanowił przebić się wyżej dzięki nim.

W dalszej części wywiadu Anton wyjawia realia pracy w bankach, w których miał okazję handlować. Pokazuje, że nie są one tak straszliwymi graczami, za jakich uchodzą powszechnie duże banki inwestycyjne, a także że trawią je od środka istotne problemy. W miarę jak pracował w bankach przed 2008 rokiem, zauważył jak traderom są zwiększane limity ryzyka – niekoniecznie słusznie. Kiedy zapytany o równowagę między życiem osobistym a pracą śmieje się. Odpowiada, że praktycznie ono nie istniało – praca od 5 do 22, do tego spotkania z klientami banku trwające nieraz całą noc – klientami którzy chcieli osobiście poznać traderów zarządzających ich pozycjami.

Goldman Sachs, Jersey CityNastępnie przychodzi moment prawdy. Banki, zdaniem Antona, zaczęły przechodzić kryzys strukturalny, wypłaty zaczęły się kurczyć, a najlepsi i najbardziej kreatywni pracownicy zaczęli odchodzić. Innym problemem, o którym wspomina Anton, jest utrata przewagi z tytułu wglądu w przepływ zleceń. Obecnie wszystko jest w maszynach, funkcjonują również dark pool , w których zlecenia są niewidoczne dla rynku przed ich wykonaniem. Ponadto, to fundusze hedge mają zwykle przewagę, jak chodzi o szeroko rozumianą informację, co faworyzuje je w handlu przeciw bankowi inwestycyjnemu, który przyjmuje drugą stronę transakcji na akcjach.

Prowadzący spotkanie porusza również temat serialu “Million Dollar Traders”, który nakręcony został przy współpracy Lexa van Damme’a oraz BBC. Serial opowiadał o losach funduszu hedge stworzonego od podstaw z osób nie parających się wcześniej tradingiem – z amatorów. Ostatecznie, jednych zjadły emocje, podczas gdy inni osiągnęli sukces nawet w czasie największej zawieruchy na rynkach po upadku Lehman Brothers. Szybko jednak temat przechodzi na psychologię. Ktoś z publiczności pyta Antona, czy handlując czuł kiedykolwiek pociąg do hazardu. W odpowiedzi pada “ciężko powiedzieć, że nie”, natomiast opanowanie jest jego zdaniem jedną z kluczowych rzeczy, których trzeba się nauczyć.

Rozmowa schodzi temat ewolucji rynku w stronę szybkich algorytmów handlujących – HFT – stąd sugestia Antona, że lepiej handlować nieco dłuższy termin niż czysty daytrading czy nawet skalping. W takiej sytuacji nie mamy szans z maszynami. Ciekawym pytaniem było pytanie o analizę techniczną i fundamentalną, o to która z nich jest ważniejsza. Anton odpiera, że analiza fundamentalna pozwala obrać kierunek, jednakże dla precyzji wejścia kluczowe znaczenie będzie miała analiza techniczna. To ona pokaże trendy czy ich przełamanie, pomoże zachować dyscyplinę i określić moment zawarcia transakcji.

Jedną z najciekawszych części wywiadu jest ta, w której Anton opowiada o swojej działalności szkoleniowej – Institute of Trading and Portfolio Management. Anton wyjaśnia, że podróżował po świecie i handlował na własny rachunek, co po jakimś czasie go znudziło. W międzyczasie otrzymał tysiące maili od ludzi, którzy prosili go o mentoring i stąd wziął się pomysł żeby zacząć działać z ludźmi. Następnie Anton opisuje proces tworzenia materiałów szkoleniowych, tego jak przelewał “swój mózg na papier”, a potem modyfikował ten przekaz tak, żeby był on zrozumiały dla zwykłych ludzi, nie parających się tradingiem zawodowo przez długie lata jak on. Ludzie w ramach instytutu handlują pod czujnym okiem Antona, a osoby z najlepszymi wynikami są przedstawiane funduszom hedge do oceny pod kątem przydatności do zarządzania środkami w funduszu. Instytut natomiast zarabia na polecaniu przyszłych traderów instytucjom finansowym, traktując swoje usługi dla nich jako consulting. Dla uczestników szkolenia jest to bardzo ważne, że zostają im otwarte drzwi do funduszy hedge, czemu towarzyszy solidna rekomendacja Antona.

Spotkaj się Antonem Kreilem w Krakowie podczas FxCuffs 2017. Zapisz się za darmo! 

Pod koniec spotkania pada pytanie, jaki jest największy błąd 80-90% traderów, którzy nie zarabiają na rynku – “Wiara w te wszystkie bzdury na rynku!” – odpowiada Anton niemal natychmiastowo. Ludzie, których model biznesowy zakłada konflikt interesów z klientem mówią to, co klienci chcą usłyszeć – wmawiają im, że zarabianie jest proste i można zarabiać dużo pieniędzy siedząc w domu i podążając za linią wykresu. Wielu ludzi zaczynając przygodę z tradingiem podchodzi do tego zbyt ufnie (ciekawy eufemizm) i siadając przed komputerem wklepuje w Google hasło “nauka tradingu”. Wtedy po lewej stronie w wyszukiwarce pojawiają się sami brokerzy, którzy działają w warunkach konfliktu interesów, a po prawej stronie płatne wyniki – “Skąd one się tam wzięły?” – pyta Anton – “Ponieważ odpowiednio dużo ludzi, którzy to klikają płaci im wystarczająco dużo, by te reklamy się opłacały. Ludzie myślą, że po 20 darmowych seminariach będą zarabiającymi traderami” – podsumowuje.

Pod koniec pojawia się kwestia życia prywatnego, wolności w tradingu i planowanego lotu Antona w kosmos. Rozmowa wraca również do pogarszającej się sytuacji w bankach, spadających wynagrodzeniach specjalistów i analityków pracujących dla największych instytucji finansowych. Anton stwierdza, że analityk pracujący w dużym banku inwestycyjnym zarabia obecnie mniej niż pracownik znanej sieci restauracji typu fastfood.

Poniżej znajdują się linki do nagrań z opisanego spotkania. Niestety bez napisów.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here