CMC Markets

Niniejszy artykuł jest kolejnym z cyklu wprowadzającego do mechaniki opcji waniliowych przygotowanego we współpracy z brokerem easyMarkets umożliwiającym trading na wielu rynkach i klasach aktywów. Pozostałe artykuły z cyklu znajdziesz TUTAJ.


Zwykło się mawiać o dwóch stronach rynku – stronie byka (z ang. bull) i niedźwiedzia (bear). Byk sygnalizuje wzrosty ze względu na to, że jest w stanie wynieść niedźwiedzia na swoich rogach do góry i w chwili, gdy znany ekspert telewizyjny wypowiada się na temat rynku byka, na myśli ma zwyżkującą mechanikę rynku. Gdy ów ekspert wspomina o niedźwiedziach, na myśli ma rynek, który będzie zniżkował. Niedźwiedź jest w stanie przytłumić byka i wyprowadzić go z równowagi.

W strategii Bull i Bear spread mamy po dwa scenariusze na obie strony rynku. W scenariuszach będziemy poruszać zagadnienie rynku byka i niedźwiedzia, więc dobrze byłoby gdybyśmy wiedzieli o co chodzi, patrząc wyłącznie na nazwę strategii. Po omówieniu strategii korytarza, który mam nadzieję wiele Państwu wyjaśnił przyszedł czas na strategie kierunkowe z ograniczeniami w zysku i przede wszystkim stracie.

Bull call spread

“Bull call spread” albo “long call spread” to nazwy stosowane zamiennie. Piotr zastosuje tą strategie jeśli oczekiwał będzie niewielkich wzrostów. Piotr chcąc zainwestować w bull call spread powinien kupić oraz sprzedać jednocześnie opcję call. Przy czym, Piotr chcąc nieco zaoszczędzić ustali poziom wykonania dla opcji, którą kupił na niższym poziomie niż poziom wykonania dla opcji, którą sprzeda. Piotr dzięki temu otrzyma część kosztu poprzez kompensacje. Na myśli mam to, że Piotr kupi opcję taniej, a wystawi (sprzeda) drożej, dzięki czemu różnica będzie dodatnim przepływem w portfelu Piotra. Doświadczony inwestor, jakim jest Piotr, wie że jego maksymalny zysk ograniczony jest przez różnicę pomiędzy ceną wykonania opcji kupionej, a opcji wystawionej, dodatkowo pomniejszony o koszt transakcji. Mam nadzieję, że jest to jasne, więc przejdźmy do przykładu, który wykorzystał Piotr., aby wyjaśnić tą strategię.

Przykładowo:

Piotr oczekuje, że euro w parze do złotówki zdrożeje, aktualnie cena kształtuje się w okolicach 4.2200. Nasz inwestor mimo wszystko nie spodziewa się aby wzrosty przekroczyły 4.2700 w ciągu najbliższego miesiąca, ponieważ poparł to odpowiednią analizą techniczną i fundamentalną. Piotr podjął decyzję o zakupie opcji long call z ceną wykonania 4.2200 oraz jednoczesnej sprzedaży opcji call w cenie 4.2700. Premia, którą Piotr zapłacił za opcję call to 80 pipsów, a zysk z wystawionej opcji to 50 pipsów. Łączny koszt transakcji Piotra to 30 pipsów.

Jak możemy zauważyć powyżej ewentualne wyjścia z sytuacji na tej strategii są ograniczone (maksymalna strata i zysk). Największą stratę (ale również ograniczoną) Piotr poniesie gdy za miesiąc cena spadnie poniżej 4.2200. Próg rentowności transakcji to cena 4.2230 i wyżej ze względu na to, że dopiero na tym poziomie zysk z kupionej opcji CALL wystarczy na pokrycie początkowych kosztów transakcyjnych. Zysk przestanie rosnąć od poziomu 4.2700 ponieważ wtedy Piotr będzie musiał wywiązać się ze zobowiązania, które nałożyła na niego sprzedaż opcji (od 4.2700 strata z opcji short call będzie równoważyła zysk z opcji long call). Opis opcji long/short call TUTAJ.

Bear put spread

“Bear put spread” lub “long put spread” to nazwy również używane naprzemiennie. Piotr wybrałby ten instrument w momencie gdy wynik jego analiz założy limitowany spadek konkretnego instrumentu. Strategia bazuje na jednoczesnej sprzedaży oraz kupnie opcji put. Podobnie jak w poprzednim przypadku, Piotr może skompensować swoje koszty poprzez ustawienie poziomu wykonania opcji kupionej na wyższym poziomie od poziomu wykonania opcji sprzedanej.

Piotr oczekuje, że w związku z sytuacją gospodarczą euro będzie tańsze, a złotówka się umocni, ale co ważne według Piotra nie będzie to diametralny i głęboki spadek. Piotr zdecydował się na kupno opcji put z poziomem wykonania równym cenie rynkowej 4.2200 EURPLN i terminem zapadalności za dwa tygodnie. Piotr jednocześnie sprzedaje opcję put z tą samą datą zapadalności i poziomem wykonania 4.1600. Koszt zakupu opcji wynosi 55 pipsów, a premia otrzymana z tytułu sprzedaży (wystawienia) to 25 pipsów. Łączny koszt Piotra to 30 pipsów.

Handluj równolegle kontraktami i opcjami dzięki easyMarkets 

I co teraz? Jeśli w dniu, kiedy zapadają opcje, cena EURPLN ukształtuje się powyżej ceny 4.2200, strata Piotra wyniesie 30 punktów (pomnożone razy nominał transakcji), niezależnie od tego jak duży będzie ostateczny ruch ceny (duża zaleta). Jeśli w dniu zapadalności cena spadnie poniżej 4.2200 inwestor zacznie zarabiać, a jego próg rentowności to kurs 4.2170 ponieważ przy tej cenie Piotr pokryje swój koszty związane z transakcją. Zysk Piotra rósł będzie tylko do poziomu 4.1600, bo poniżej tej ceny Piotr będzie musiał wywiązać się ze swoich zobowiązań związanych ze sprzedażą opcji put, które zniwelują dalsze zyski.

Podsumowując

Według mnie ta strategia daje spore możliwości w wyznaczonych ramach czasowych. Również dobrze sprawdza się w konsolidacjach, gdzie tak naprawdę mamy wytyczony konkretny zasięg, do którego teoretycznie powinna zmierzać cena. Daje to określoną przewagę rynkową, którą możemy wykorzystać. Oczywiście opcje nie są świętym graalem rynku walutowego, ale trzeba wiedzieć kiedy i jak je wykorzystać aby przyniosły oczekiwany efekt.

Przemek Skwarzec

Kolejny artykuł: Strategia opcji waniliowych: Bull i Bear spread cz. 2.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here