Naga Markets webinar


William Hinman, Żródło: www.youtube.com

Podczas konferencji poświęconej rynkowi kryptowalut Yahoo All Markets Summit, odbywającej się w San Francisco, William Hinman, stojący na czele Wydziału ds. Finansów Korporacyjnych przy amerykańskiej Komisji ds. Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), stwierdził wczoraj w swoim wystąpieniu, iż Bitcoin i Ether nie stanowią papierów wartościowych. Odniósł się również do coinów emitowanych w ramach publicznych ofert tokenowych (ICO), stwierdzając, że wiele z nich należy do tej kategorii i że będą one podlegać regulacjom ustanowionym przez SEC oraz odpowiednim przepisom prawa z zakresu papierów wartościowych.

Nakreślone kryteria

Istotna była wypowiedz Hinmana, w której sprecyzował on co stanowi główne kryteria do sklasyfikowania danych instrumentów jako papierów wartościowych. Jest nim, po pierwsze, tryb, w jakim dany walor jest oferowany do sprzedaży oraz oczekiwania jego nabywców dotyczące zwrotu z inwestycji, zwłaszcza jeśli w proces tworzenia oraz dystrybucji danych aktywów zaangażowana jest osoba lub grupa osób pełniąca rolę sponsorów oraz odgrywająca istotną rolę w rozwoju i utrzymaniu aktywów. Zaś w przypadku nabywców, głównym kryterium jest chęć uzyskania zwrotów z inwestycji.

Drugim, kluczowym zdaniem Hinmana wyznacznikiem, jest zdecentralizowany charakter projektów – tu odniósł się w pierwszej kolejności do Bitcoina, stwierdzając, że nie jest on papierem wartościowym ze względu na decentralizowany charakter, tzn. brak centralnego podmiotu, którego działania odgrywają decydująca rolę w przedsięwzięciu. Powyższa wypowiedź jest zbieżna ze stanowiskiem prezesa SEC – Jay’a Claytona, który w zeszłym tygodniu również stwierdził, iż jego zdaniem Bitcoin nie jest papierem wartościowym, ze względu na jego zastosowanie do celów płatniczych zbliżone do tradycyjnych walut.

Ethereum może odetchnąć z ulgą

Hinman w swoim wystąpieniu szerzej odniósł się do Etheru, będącego paliwem napędzające system Ethereum, stwierdzając, iż w swojej obecnej formie nie stanowi ono papieru wartościowego – również ze względu na zdecentralizowaną strukturę.  Pomimo tego, iż pierwotnie tokeny zostały wyemitowane w ramach sprzedaży publicznej przypominającej ICO, to ostatecznie, jak zaznaczył, sieć ma charakter zdecentralizowany i nie występują tu cechy typowe dla papierów wartościowych wspomniane na początku tego artykułu.

Wypowiedź ta rozwiewa ostatnie kontrowersje w związku z artykułem, jaki ukazał się na łamach The Wall Street Journal (WSJ), w którym autorzy dawali do zrozumienia, iż Ethereum znalazło się w niebezpiecznej „szarej strefie” amerykańskich organów regulacyjnych. Odniesiono się do pierwszej publicznej dystrybucji ETH w 2014 roku, podczas której zebrano ponad 31.000 BTC – było to jedno z pierwszych ICO w branży. Dziennikarze podnieśli argument, że inwestorzy nabywali tokeny z zamiarem osiągnięcia zysków zachęceni działaniami ze strony Fundacji Ethereum – czyli podmiotu trzeciego. Taka interpretacja uczyniłaby z ETH papier wartościowy. Autorzy artykułu donosili również jakoby urzędnicy zastanawiali się, czy przypadkiem Fundacja Ethereum nie miała nadmiernego wpływu na wartość tokenów oraz proces ich dystrybucji.

Zobacz również: Fraza “Ethereum” wyszukiwana w Google 110 mln razy

Do tych ustosunkowała się prezes Fundacji Ethereum, Aya Miyaguchi, zapewniając, że Fundacja nie kontroluje podaży, ani nie ma możliwości emisji Etheru, zaś ilość tokenów, które są w jej posiadaniu – mniej niż 1%, jest niższa niż w przypadku innych jednostek będących częścią ekosystemu Ethereum.

Dramatyzmu całej sytuacja dodała wypowiedź byłego wpływowego pracownika administracji rządowej ds. regulacji – Gary Genslera, który stwierdził, iż „wiele przemawia za tym”, iż Ethereum „nie spełnia wymogów [regulacyjnych] “ przez to, że nie przeszło przez proces rejestracji w SEC jako papier wartościowy. Z drugiej strony uważał on, podobnie jak Hinman, iż mocnym argumentem przeciwko takiemu tokowi rozumowania jest fakt, iż Ether powstaje w procesie wydobywania (miningu). Wypowiedź Hinmana zdaje się potwierdzać, iż ta argumentacja wzięła górę.

Słowa Hinmana rozwiewają zatem w dużej mierze ostatnie wątpliwości i kontrowersje związane z drugą pod względem wartości rynkowej kryptowalutą. Znalazło to odzwierciedlenie w notowaniach ETH – cena poszybowała z poziomu 469 USD do 513 USD. Odetchnąć będą mogły także podmioty, które oparły liczne rozwiązania, w tym zdecentralizowane aplikacje (Dapps) oraz systemy inteligentnych kontraktów na platformie Ethereum, nie wspominając już o całej rzeszy projektów bazujących na tokenah ERC20

Brak odniesień do Ripple, nowe interpretacje dotyczące ICO

Hinman nie odniósł się do statusu innych kryptowalut, zwłaszcza Ripple. Przypomnijmy, iż na początku maja złożony został pozew zbiorowy przeciwko Ripple Labs – podmiotowi odpowiedzialnemu za dystrybucję XRP, w związku z rzekoma sprzedażą, jak zarzuca strona powodowa,  niezarejestrowanych papierów wartościowych. Hinman stwierdził natomiast ogólnie, iż w przyszłości będą zapewne pojawiać się inne sieci i systemy, które wykazywać będą na tyle wystarczający stopień decentralizacji, że nie będzie wymagane stosowanie regulacji w odniesieniu do powiązanych z nimi tokenów lub coinów.

Zobacz również: CEO Western Union nie jest pod wrażeniem Ripple

Nawiązał także do ICO, stwierdzając, iż niektóre z nich w swojej strukturze zbliżone są do produktów konsumenckich, zwłaszcza, gdy nabywa się je do użytku osobistego a nie jako inwestycję – zatem można by wywnioskować, iż ICO oferujące członkostwo w klubie czytelnika czy też w klubie golfowym, nie stanowią papierów wartościowych. Ze strony SEC wyraził gotowość do przedstawiania szerszego zakresu formalnych interpretacji, a także rekomendacji do wystrzegania się przed określonymi działaniami. Przyznał też, iż przez pewien czas mogą wystąpić niejasności co do interpretacji tego, czy dane kryptowaluty lub ICO są papierami wartościowymi, jednak podkreślił, iż kierowany przez niego departament jest otwarty na służenie pomocą w tym zakresie. Bronił jednocześnie ostrego podejścia SEC do tematu uregulowań z zakresu papierów wartościowych, co dobrze obrazuje fragment z jego wypowiedzi:

„Obecnie nowym technologiom towarzyszy duży poziom ekscytacji i ogromnego zainteresowania spekulacjami. Niestety, mamy też do czynienia z przypadkami oszustw.”

Pozytywny akcent na zakończenie wystąpienia

Pozytywną wymowę miała końcowa część wystąpienia Hinmana. Zapewnił on, iż kwestie prawne związane z uregulowaniem rynku kryptowalut oraz ICO są dla niego i jego zespołu pozytywnym wyzwaniem natury prawnej, w którym z dużą chęcią pragną uczestniczyć.

Heinmam odniósł się również w niespodziewanie pozytywnym tonie do rozwiązań oferowanych przez kryptowluty oraz do technologii blockchain:

„Według mnie tym, co jest najbardziej ekscytujące jeśli chodzi o technologię rozproszonego rejestru, to potencjał dzielenia się informacjami, transferu wartości oraz zapisu transakcji w zdecentralizowanym cyfrowym ekosystemie. Istnieją też inne potencjalne zastosowania, jak zarządzanie łańcuchami dostaw, rozwiązania z zakresu licencji dotyczących praw własności intelektualnej, przenoszenia praw własności do papierów wartościowych oraz wiele, wiele innych.”

Na wystąpienie Hinmana żywo zareagowały rynki, notowania BTC momentalnie podskoczyły o 350 USD po opublikowaniu jego wypowiedzi.



Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

Poprzedni artykułO wykresach ani słowa: EUR/GBP, AUD/NZD, EUR/CAD
Następny artykułNajciekawsze setupy dnia – 15.06.2018
Absolwent anglistyki na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, tłumacz przysięgły języka angielskiego specjalizujący się w przekładzie tekstów finansowych i prawnych. Od 2013 pasjonat rynków finansowych, głównie forex, indeksów i surowców, a od 2016 kryptowalut. W swoim handlu stosuje techniki oparte na falach Eliota, wolumenie oraz liczbach Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here