Przez chwilę mogliśmy odetchnąć od tematu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, ale nic nie trwa wiecznie. Po fiasku poprzednich prób rozwiązania zagmatwanej sytuacji wraca pomysł ponownego referendum. Rozwiązanie pozornie wydaje się bardzo dobre, posiada jednak kilka istotnych wad…

Próba wyjścia z brexitowego impasu

Klincz, w którym znalazły się główne brytyjskie partie w kontekście opuszczenia Wspólnoty, sprawia wrażenie niemożliwego do rozerwania bez wdrożenia radykalnych posunięć. W tym celu premier Theresa May zaproponowała ponowne referendum. Na pierwszy rzut oka jest to słuszna propozycja. Ma jednak przynajmniej dwie bardzo poważne wady. Po pierwsze, oznacza, że pewne zagadnienia mogą być głosowane do momentu osiągnięcia wyniku, który odpowiada określonym grupom. Mogłoby to mieć fatalne skutki dla demokracji bezpośredniej. Po drugie, co zdaje się nawet istotniejszą kwestią: jak sformułować pytanie w takim referendum i czy zadać tylko jedno, czy może powinno się pojawić kilka koncepcji do wyboru. Dobrym dowodem na to, jak istotne są to komplikacje, jest fakt, że premier byłaby skłonna zgodzić się na ponowny plebiscyt pod pewnym warunkiem. Możliwość jeszcze jednego głosowania zostanie wpisana do ustawy (następnie przyjętej przez parlament) akceptującej umowę wyjścia, którą wcześniej sama wynegocjowała. Rynki początkowo zareagowały entuzjastycznie, jednak po chwili wrócił pragmatyzm i kurs waluty spadł w miejsce, z którego zaczynał wzrost.

Słabsze dane z Wysp

Wielka Brytania to nie tylko niepokoje związane z przyszłością projektu pt. Brexit. To również słabsze dane z gospodarki. Wczoraj poznaliśmy wskaźnik zamówień wg. CBI. Uzyskał on wynik -10 pkt wobec oczekiwanych -5 pkt. Oznacza to, że zgodnie z badaniem Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu zamówienia maleją. Spadające zamówienia to bardzo negatywny sygnał dla gospodarki, sugerujący pogorszenie innych parametrów. Słabszą kondycję widać też na kursie funta. Po górce na 5,04 zł z 6 maja nie ma już śladu. Od tego czasu brytyjska waluta znajduje się na równi pochyłej. W przeciągu przeszło dwóch tygodni straciła względem złotego ponad 3%, spadając poniżej 4,90 zł.

Produkcja przemysłowa w Polsce

Dziś rano poznaliśmy dane na temat wzrostu produkcji przemysłowej. Rośnie ona o 9,2% wobec oczekiwanych 9,1%. Delikatnie powyżej oczekiwań wypadły również odczyty koniunktury konsumenckiej. Przy tak dużych wzrostach nie może dziwić, że w górę pną się także ceny produkcji. Ten parametr budzi lekki niepokój. Większe koszty produkcji to albo niższe marże, albo mniej pieniędzy w naszych portfelach. Rynek zareagował na te dane pozytywnie, umacniając złotego względem głównych walut o ok. pół grosza.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych, aczkolwiek warto mieć na uwadze, że o 20:00 poznamy protokół z posiedzenia FOMC. Jest to kluczowy dokument dla przewidywań zmian stóp procentowych w USA, a tym samym dla dolara amerykańskiego.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here