Naga Markets



Brand24 - polska myśl technologiczna szturmuje amerykański rynek. Rozmowa z prezesem Michałem SadowskimPortale społecznościowe odmieniły nie tylko życie zwykłych ludzie, ale i również sposób prowadzenia biznesu, marketingu czy też analizy danych. Właśnie w tym ostatnim swoją szansą od 2011 roku wypatruje firma Brand24. Obecnie spółka skupia się przede wszystkim na rynku amerykańskim, a jej usługi pozwalają na wyłapywanie wszelki publicznych dyskusji dotyczących produktu czy też danej marki, co jest główną przewagą względem m.in. Google Analitycs – wskazuje prezes firmy Michał Sadowski w rozmowie z Comparic24.pl.

  • Głównym rynkiem zbytu dla Brand24 są obecnie Stany Zjednoczone
  • Łącznie firma sprzedaje swoje usługi do ponad 120 państw na całym świecie.
  • Główną przewagą względem Google Analitycs jest śledzenie wszelkich dyskusji, a nie tylko przesyłania linków.

Te artykuły również Cię zainteresują




Brand24 vs Google Analitycs – przewaga konkurencyjna polskiej firmy

Brand24 to polska firma założona w 2011 roku m.in. przez Michała Sadowskiego, gościa programu Comparic24.pl, która zajmuje się monitorowaniem mediów społecznościowych na potrzeby klientów. Wszelkie publiczne wzmianki na temat produktów czy też marek są wyłapywane, a następnie pomaga on w wyciąganiu odpowiednich wniosków z dyskusji, które toczą się wokół tych marek w Internecie. Jest to więc narzędzie kontrolingu Internetu, sprzedawane w modelu subskrypcyjnym, czyli może być zakończone w dowolnej chwili, a płatności dokonuje się np. poprzez podanie parametrów karty.

Obecnie jednym z najpopularniejszych na świecie narzędzi do zbierania i monitorowania danych jest Google Analitycs. Aby skutecznie konkurować z takimi gigantami, niezbędne jest posiadanie odpowiednich przewag konkurencyjnych. W przypadku Brand24 jest to możliwość zbierania wszelkich publicznych informacji z dyskusji na temat danej firmy (czy też jej produktów), a nie tylko informowania o tym, że ktoś wykorzystuje link do danej firmy.

To może Cię zainteresować: Czy Platige Image powtórzy sukces CD projektu? Komentuje Tomasz Piwoński

– My w tej chwili nawet rozważamy integracje z Google Analitycs, tak aby pomóc ludziom korzystającym z tego najpopularniejszego narzędzia do tego, żeby tak naprawdę okryć to, co kryje się za ruchem bezpośrednim Google Analitycs, gdyż większość ludzi (czy też adminów stron) nie ma pojęcia, skąd przychodzi bardzo duża część odwiedzających ich stronę, a takie narzędzia jak Brand24 mogą to podpowiedzieć – wskazuje prezes firmy Michał Sadowski.

Osoby zainteresowane tego typu usługą mogę skorzystać z 14- dniowej darmowej wersji testowej, jednak wskazać należy, że występują pewne (drobne) ograniczenia względem płatnej wersji. Co warte wskazania obecnie miesięczna ilość kont testowych plasuje się w okolicach 10 tys. wobec ok., 3,5 tys. aktywnych (płatnych).

Zagraniczne rynki zbytu – głównie USA

– Dla nas głównym rynkiem są Stany Zjednoczone. Cała nasza komunikacja, zarówno marketingowa, jak i tak związana z obsługą klienta po rejestracji jest zaplanowana z myślą obsługi klienta z USA (m.in. jest anglojęzyczna). Nasz wysiłek, jeśli chodzi o podział strefowy działu obsługi klienta, jest mocno nastawiony na strefę czasową (amerykańską). Więc w tej chwili, jakbyśmy postawili sobie ranking wszystkich naszych rynków zagranicznych, to absolutnie dominująca ilość klientów jest ze Stanów Zjednoczonych, natomiast łącznie tych krajów (gdzie mamy przynajmniej 1 klienta) wynosi ponad 120. – tak strukturę sprzedaży przedstawił prezes firmy Brand24, Michał Sadowski.

Firma posiada mocną pozycję również w krajach ameryki łacińskiej, gdzie istotną część sprzedaży generują kraje hiszpańskojęzyczne. Także w przypadku Europy można wskazać na coraz większe zainteresowanie właśnie m.in. z Hiszpanii, jednak jak wskazuje rozmówca Comparic24.pl, w tego typu wydatkach zdecydowanie przodują kraje anglosaskie na czele z USA.

Abstrahując od samej działalności firmy, jak wskazuje prezes Brand24, niestety obecnie sieci bardzo daleko jest to pojęcia bezpieczeństwa. Dane, które na co dzień publikujemy w Internecie, mogą (i są) wykorzystywane przeciwko nam. Co prawda nastąpiło pewnego rodzaju odejście od lokalizowania użytkowników, jednak gama czekających zagrożeń jest dalej wystarczająco długa. Warto w tym miejscu przypomnieć o zyskującym na popularności tzw. Deep Fake, czyli nakładaniu wizerunku twarzy na całkowicie inny obraz. Technika ta może być wykorzystywana zarówno do oczerniania konkretnych osób, jak i wyłudzeń.

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: blik co to jest | płatność blik | akcje pgnig notowania | opinie maxitrade | nasdaq indeks |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here