Naga Markets




Ceny ropy naftowej przy pełnym uzasadnieniu fundamentalnym stale rosną, pokonując w trakcie dzisiejszej sesji kolejną barierę – 60 USD za baryłkę gatunku WTI, notując tym samym najwyższy poziom w tym roku. Dla inwestorów nadal czynnikiem decydującym są zapewnienia OPEC o utrzymaniu limitów produkcji oraz coraz gorsza sytuacja w Wenezueli.

Nieznaczny wpływ na zachowanie cen wywarło ponowne uruchomienie wydobycia na największym libijskim polu naftowym – Shararze. Spowodowało to wzrost produkcji w tym kraju aż o 300 tysięcy baryłek dziennie na przestrzeni trzech tygodni. Sytuacja w Libii i ciągnące się od kilku lat problemy wewnętrzne przyzwyczaiły inwestorów do niestabilności tego rynku pod kątem podaży ropy, która na na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy notowała zarówno drastyczne spadki jak i powrót do rekordowych poziomów. Zaplanowana na 14-16 kwietnia libijska krajowa konferencja nie spowoduje prawdopodobnie nagłej zmiany nastrojów, ale jak twierdzi specjalny wysłannik ONZ do Libii Ghassan Salame, może być impuls do przerwania konfliktu który ciągnie się od ośmiu lat.

Znacznie bardziej istotne dla inwestorów wydają się być komentarze przedstawiciel kartelu OPEC, który najprawdopodobniej opóźni decyzję o ilości produkowanej ropy przez OPEC co najmniej do spotkania w czerwcu. Kiedy grupa w grudniu zdecydowała o cięciu wydobycia, kolejne kroki miały zostać podjęte już w kwietniu. Powodem decyzji o przesunięciu jest niepewność w sprawie ostatecznej treści amerykańskich sankcji nałożonych na Iran, którą poznamy dopiero w maju. Przypomnijmy, że w listopadzie prezydent Donald Trump ponownie nałożył sankcje na Iran, które obejmowały również handel irańską ropą. Administracja przyznała ośmiu krajom (Chinom, Indiom, Włochom, Grecji, Japonii, Korei Południowej, Tajwanowi i Turcji) pełne lub częściowe zwolnienia na dalsze zakupy „czarnego złota”. Zwolnienia, które trwają 180 dni, miały być jedynie środkiem tymczasowym, mającym ułatwić wspomnianym krajom znalezienie alternatywy dla irańskiej ropy, nie zaburzając jednocześnie krajowych rynków energii.

Rys.1 Spadek eksportu ropy z Iranu na przestrzeni ostatniego roku. Źródło: Bloomberg

Z perspektywy technicznej rynek powoli zbliża się do istotnej strefy 63-64 USD za baryłkę, która w nieodległej przeszłości stanowiła kilkukrotne wsparcie dla ceny ropy naftowej WTI. Inwestorzy którzy rozważają zajęcie pozycji krótkiej powinni skupić swoją szczególną uwagę na zachowanie rynku w pobliżu zaznaczonego potencjalnego oporu.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here