Naga Markets



Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan

W momencie gdy centralny bank Turcji biernie przygląda się pogłębiającemu kryzysowi w kraju, inflacja osiąga dwucyfrowe wartości, a lokalna waluta z każdym dniem tanieje coraz wyraźniej, osiągając rekordowe dołki wobec dolara. Sytuacja jest na tyle opłakana, że analitycy domów maklerskich zaczęli szukać pomocy w opatrzności boskiej.

„Bank centralny patrzy zamiast prowadzić i kierować”

W poniedziałkowej nocie skierowanej do klientów, wywodzący się z Istambułu broker Alnus Yatimir napisał: „Boże pomóż Turcji. Stanęliśmy w obliczu banku centralnego, który patrzy w momencie gdy powinien prowadzić i kierować w kryzysie”. Komentarz pojawił się w momencie gdy Turcja dołączyła do niechlubnej konkurencji o tytuł najgorszej waluty roku, razem z Argentyną, Angolą oraz Wenezuelą. Turecka lira (TRY) traci 16% wobec dolara w samym 2018 roku, a spadki na pewno będą kontynuowane jeżeli bank centralny nie zacznie działać.

Rynek obecnie testuje, czy interwencje słowne w wykonaniu urzędników są wystarczające, czy też będą najzwyczajniejszym blefem. Bez interwencji politycznej, fala spadków będzie się jedynie powiększać, wpływając negatywnie na $222 miliardów długu lokalnych przedsiębiorstw. Deprecjacja waluty o jednego centa dodaje około 5 miliardów TRY do kosztów obsługi obecnego zadłużenia.

Analitycy są zgodni – obecny kryzys jest w pełni dziełem Turcji. Bank centralny posiada bowiem wszystkie niezbędne narzędzia do ustabilizowania sytuacji (i to w relatywnie krótkim czasie), jak na razie nie skorzystał jednak z żadnego z nich.

Źródło: Tradingview.com

O tureckim kryzysie pisał także dr Przemysław Kwiecień, główny analityk X-Trade Brokers. Zwraca uwagę na fakt, że z jednej strony gospodarka szybko wzrasta, z drugiej jednak deficyt handlu i rozpędzona inflacja wskazują na wyraźne przegrzanie. Bank centralny znajduje się pod sporą presją ze strony prezydenta, który nie chce wyższych stóp procentowych. Kiedy wydawało się, że jego decyzja o przyspieszonych wyborach może ustabilizować sytuację, na spotkaniu z inwestorami w Londynie powiedział on, że wysoka inflacja… jest pokłosiem wysokich stóp procentowych. Inwestorzy zatem mogą obawiać się, że po czerwcowych wyborach wymusi on obniżki stóp i kompletnie zdestabilizuje gospodarkę” – twierdzi dr Kwiecień.


Źródło: Tradingeconomics.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here