Naga Markets



BoJ, RBA, BoE, PMI - przegląd tygodnia / 03.08.2013

Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy przegląd rynku FOREX.

Miniony tydzień stanął ostatecznie pod znakiem gołębi z banków centralnych. Pierwszy przed szereg wysunął się gubernator Glenn Stevens z RBA mówiąc podczas przemówienia o pogarszającej się kondycji gospodarki Australii oraz szerokim wachlarzu narzędzi do dalszego luzowania polityki monetarnej. Dolar australijski zareagował gwałtownymi spadkami w stosunku do najważniejszych walut. Nomura i Goldman prognozują dalsze cięcia w stopach procentowych ( >artykuł< ), co daje nam spójny obraz tańszego AUD w nadchodzącej przyszłości. Ponadto w Australii rozgorzała kłótnia o depozyty bankowe, na które rząd planuje nałożyć opłaty ( >artykuł< ) z powodu pogarszającej się sytuacji budżetowej.

Dane z ubiegłego tygodnia były mieszane, jednak warto zwrócić uwagę, że kwartalny PKB stanów zjednoczonych wypadł znakomicie – w dużej mierze jest to zasługa zmian w metodologii obliczeń, o czym pisałem tydzień temu w przeglądzie >KLIK< . Podobnie dobrze nastrajał wskaźnik dynamiki zatrudnienia w wydaniu ADP, który potraktowany został jako wstęp do piątkowego NFP. Jednak już wieczorem FOMC ostudził zapały byków pozostawiając politykę monetarną bez zmian, a co gorsza złagodzeniu uległ także język komitetu w oświadczeniu ( “Dolar bez zmian – FOMC” ). Po czerwcowych jastrzębich słowach przewodniczącego Bernanke jest to spore rozczarowanie. Podobnie w tonie pasywnym wypadły wystąpienia MPC Banku Anglii oraz Mario Draghi’ego z Europejskiego Banku Centralnego – tutaj haczyk jest taki, że rynek spodziewał się znacznie bardziej gołębiego wystąpienia prezesa ECB i Euro mimo wszystko zyskało. Dane makro z EU wypadły mieszanie – spadek bezrobocia i spadek wydatków konsumpcyjnych.

Na koniec podsumowania warto wspomnieć o NFP, które prognozowane było bardzo optymistycznie (exp. 184k – 225k nawet), a wypadło wyraźnie gorzej (162k vs 184k exp.) i to pomimo zaklinania odczytu przez Credit Agricole.

Oprócz wspomnianej już ogólnej deprecjacji AUD, stracił także Dolar Kanadyjski. EUR USD zakończyło tydzień niemal w okolicy otwarcia, podobnie Frank Szwajcarski był bardzo stabilny. Ze swojej strony pragnę zwrócić uwagę na wykresy USD CHF, GBP CAD, GBP JPY, gdzie tygodniowa price action przyciąga uwagę.

Trzeba zaznaczyć, że mimo obładowanego danymi minionego tygodnia, zmienność nie była zbyt duża i dla większości walut brakło zdecydowanego kierunku.

W tym tygodniu być może rynek postawi kropkę nad “i”, a okazji ku temu nie będzie brakowało. Po ubiegłotygodniowym posiedzeniu FOMC, kontynuują swoje regularne przemowy członkowie komitetu. Ekonomiści Credit Agricole wskazują, że rynek jest głodny jakichkolwiek konkretów odnośnie QE, stąd wystąpienia te będą śledzone i może pojawić się nadprogramowa zmienność w trakcie ich trwania. Przemawiać będą:  Fisher (poniedziałek 17:45 PL), Evans (wtorek 19:00 PL), Plosser (środa 18:30 PL) oraz Pianalto (środa 19:40 PL).

W poniedziałek w nocy pojawi się sprzedaż detaliczna w Australii – kraj ten, podobnie jak Kanada, obchodził będzie święto państwowe. Dzień natomiast zdominują wskaźniki PMI w usługach – pochwalą się: Hiszpania, Włochy, strefa Euro, Wielka Brytania, a popołudniu Stany Zjednoczone. Trzeba zaznaczyć ogólnie, że prognozy są wyższe niż poprzednie odczyty i spodziewana jest poprawa w tym obszarze. W międzyczasie ukaże się także sprzedaż detaliczna dla Eurozony.

Wtorkowa noc będzie stała pod znakiem bilansu handlowego, inflacji cen mieszkań oraz badania ogłoszeń o pracę dla Australii. Gwoździem programu natomiast będzie posiedzenie Reserve Bank of Australia i oczekiwana decyzja odnośnie stóp procentowych – wiele mówi się o prawdopodobnej obniżce. Warto przypomnieć, że ostatni rok to dla Dolara Australijskiego długa seria cięć stóp procentowych z 4.25% do 2.75%. Na ostatnim posiedzeniu rada powiedziała pas i postanowiła poczekać, aż rozluźnienie polityki monetarnej zacznie wywierać wymierne efekty na gospodarkę. Zamiast tego otrzymaliśmy garść słabszych danych. Stąd niewykluczone, że rada postanowi uderzyć mocniej w wysokie wciąż, jak na standardy nowoczesnej bankowości centralnej, stopy procentowe.

Dzień nie będzie wcale lżejszy. Ujrzymy produkcję przemysłową we Włoszech i UK, wstępne włoskie PKB, na którym zaciążyć może słaba dotychczas produkcja przemysłowa, a także niemieckie zamówienia w przemyśle – będzie to dobry wstęp do środowej produkcji przemysłowej. Należy zauważyć, że ostatnie wskaźniki PMI były jaskrawozielone, co może rzutować pozytywnie na nadchodzące dane o produkcji. Popołudniu będziemy świadkami bilansu handlowego US i Kanady oraz szacunkowego wskaźnika PKB Wielkiej Brytanii w wydaniu brytyjskiego instytutu NIESR. Na wieczór (19:00 PL) zostaje jeszcze spotkanie członka FOMC, pana Charles’a Evansa, z dziennikarzami.

Środa zacznie się już w nocy danymi z antypodów: dane z rynku pracy w Nowej Zelandii, kredyty mieszkaniowe z Australii oraz przemówienie członka RBA – Pan Guy Debelle będzie brał udział w panelu dyskusyjnym podczas forum Finansowania Przyszłości Australii.

Do południa zaplanowane jest wystąpienie MPC Banku Anglii na konferencji prasowej bezpośrednio związanej z publikacją Raportu Inflacyjnego BoE. Niedawno pisałem, że inflacja puka do bram królestwa. Po ostatnim odczycie CPI na poziomie 2,9% (gdzie 3% to próg ostrożnościowy) presja inflacji na programy luzowania zaczyna nabierać na znaczeniu. Inwestorzy spodziewają się, że w trakcie konferencji prasowej Mark Carney udzieli dość precyzyjnych “instrukcji wyprzedzających” – najbardziej prawdopodobne są progi “Fed-style” dotyczące danych makro: inflacji i bezrobocia.

Jeszcze w sesji porannej, o godzinie 12:00 PL, ukaże się niemiecka produkcja przemysłowa. Z istotnych danych popołudniu: Kanada opublikuje pozwolenia na budowę oraz wskaźnik PMI, a US zapasy ropy (sweet crude), a także wyniki aukcji 10-latek.

Czwartkowa noc również nie pozostanie bez znaczenia dla globalnych fundamentów. Zacznie Japonia informacjami o rachunku bieżącym, po czym Australia opublikuje dane o bezrobociu. Następnie czeka nas chiński bilans handlowy, a nad ranem wystąpienie Banku Japonii w sprawie dalszej polityki monetarnej zakończone konferencją prasową.

W ciągu dnia czeka nas Biuletyn Miesięczny w wydaniu ECB oraz nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych (obliczane co tydzień).

W piątek w nocy znów Australia skupi uwagę rynków swoim kwartalnym oświadczeniem. Teoria mówi, że oświadczenie to zawiera dokładny opis czynników gospodarczych i ich wpływu na przyszłe decyzje monetarne. Tu jednak rodzi się pytanie – co nowego może się tam pojawić ponad to, co będzie we wtorkowym oświadczeniu RBA? To jednak nie koniec wiadomości dla Australii. Zaraz po oświadczeniu RBA zaczynamy serię danych z Chin, m.in.: nowe kredyty, produkcja przemysłowa, inwestycje w aktywa o stałej stopie zwrotu i sprzedaż detaliczna. Ma to o tyle istotne znaczenie dla Australii, gdyż jest ona uzależniona od kondycji Chin mniej więcej tak, jak Polska jest uzależniona od Niemiec.

Z rana Francja wykaże produkcję przemysłową i saldo budżetu – wg kalendarza mało istotne dane, jednak osobiście uważam, że Francja wciąż stoi na krawędzi zjeżdżalni (w niektórych wersjach tego powiedzenia jest nieheblowana deska czy wzmianka o żyletkach). Zapewne dane te staną się ważne, gdy ktoś wysoko postawiony dojdzie do wniosku, że trzeba rozdmuchać problemy Francji i jej socjalistycznego rządu pod tytułem “Euro się wali i pali”. W porannej sesji ujrzymy także bilans handlowy Włoch oraz Wielkiej Brytanii.

Piątkowy rozkład jazdy kończy się dość wcześnie, bo danymi o rynku pracy z Kanady o godzinie 14:30 PL.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here