Naga Markets



Blok po 22 – 9 kwietnia 2021: EUR/USD, GBP/USDOstatnia sesja pierwszego tygodnia po świątecznej przerwie przyniosła kontynuację osłabienia dolara. Kończący się tydzień był zdecydowaną korektą wobec tego co działo się na dolarze od początku roku. W tygodniu poznaliśmy zapiski z ostatnich posiedzeń FED oraz EBC. Praktycznie nie dowiedzieliśmy się z nich niczego nowego. Jedyny czynnik cenotwórczy to brak mocnej skłonności ze strony EBC do kontrolowania rentowności europejskich obligacji. Po stronie euro jest zresztą jeszcze pole do wyceniania lepszej przyszłości. Chodzi to o powolne uruchamianie funduszu odbudowy czy przyspieszenie tempa szczepień.

  • Trwa korekta na rynku amerykańskiego długu
  • Euro odrabia straty do dolara
  • Instytucje z negatywnym spojrzeniem na GBP/USD

Na wysokie nadzieje na lepszy czas w UE wskazują choćby ostatnie dobre odczyty nastrojów w gospodarkach. Z kolei na dolarze sytuacja zaczyna się zmieniać za sprawą problemów z przeforsowaniem wyższych podatków. Tradycyjnie może skończyć się to dalszym wzrostem deficytu. To może spowodować osłabienie korelacji rynku długu z siłą dolara i stworzyć możliwość do kontynuowania odbicia na EUR/USD.

Te artykuły również Cię zainteresują




Nadal bez reakcji podaży

Zagrożeniem dla takiego scenariusza będzie sytuacja na obligacjach. Mamy za sobą korektę i przyszły tydzień pokaże co dalej. Dynamiczny powrót do wzrostu rentowności może sprawić, że dolar znowu przybierze na sile.

eurusd

Zobacz także: Kurs dolara ustanowił nowe tegoroczne maksima – i co teraz?

Negatywne nastawienie analityków

Dużą słabością razi w ostatnim czasie funt. Podczas, gdy na głównej parze walutowej euro dynamicznie odrabia część strat do dolara, na GBP/USD mieliśmy spadkowy pierwszy tydzień kwietnia. Wydaje się, że popyt zrealizował już swoje cele polegające na zdyskontowaniu szybszego tempa szczepień w Wielkiej Brytanii co powoduje mniejsze ryzyko kolejnego lockdownu i sprawia, że można latem spodziewać się silnego odbicia w gospodarce. Na takie argumenty wskazują także ekonomiści z Credit Suisse oraz Mizuho Banku. W najnowszych prognozach kreślą oni scenariusz dalszych spadków na GBP/USD. Ich zdaniem z obecnego wsparcia w rejonie 1,37 może wprawdzie dojść do odbicia w górę, jednak już przy 1,3773-83 powinna wzrastać presja podażowa.

gbpusd

W dłuższym okresie prognozuje się przełamanie wspomnianego wsparcia, co przyspieszy ruch spadkowy. Wtedy cena dość szybko będzie testować okolic 1,3640 czyli 38,2% zniesienia trendu wzrostowego liczonego od września ubiegłego roku. Jeżeli i ta strefa nie wytrzyma naporu sprzedających, zdaniem Credit Suisse, kurs GBP/USD znajdzie kolejne wsparcie dopiero przy 50% zniesieniu trendu czyli w rejonie szczytu z września 2020 roku.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here