Naga Markets

Blok po 22 – 19 maja 2022: USD/CHF, Ropa Brent Ostatnia sesja tygodnia była nudna na wykresie EUR/USD. W porównaniu do poprzednich dni, piątek nie przyniósł większych zmian, ani rozstrzygnięć na korzyść strony popytowej, ani też realizacji zysków po pierwszym wzrostowym tygodniu po sześciu kolejnych spadkowych. Na razie osiągnięcia kupujących są wciąż zbyt małe aby mówić o zmianie trendu. Niczym nie różni się obecna zwyżka od korekt ze stycznia czy marca. Kluczową strefa oporu jest okolic 1,06 – 1,0640 co stanowi także re-test minimów z okresu wybuchu pandemii. Dopiero po wybiciu tego oporu będzie można myśleć o pójściu dalej, na dołki z marca przy 1,08.

Co ciekawe, kluczowy obszar korekty wypada pomiędzy tymi poziomami. Chodzi o porównywalność korekt w tegorocznym trendzie spadkowym. Dwa poprzednie podbicia miały niemal identyczny zasięg, co może sugerować ryzyko uaktywnienia się podaży, kiedy cena podeszłaby w rejon 1,0720. Jak widać więc, długa droga do zmiany układu sił i cały czas mamy do czynienia tylko z korekcyjnym odbiciem. Od strony fundamentalnej pojawiają się pewne szanse.



Miejsce do kontynuacji korekty

Głównym argumentem za odbiciem jest rosnąca presja na EBC i coraz śmielsze zapowiedzi, że w wakacje doczekamy się podwyżki stóp procentowych. Z drugiej strony, presja na FED zaczyna maleć, po całej serii danych gospodarczych, które negatywnie zaskoczyły. Taka kombinacja tworzy dobre środowisko do zwyżki na wyprzedanym rynku, co powinno oznaczać, że kurs może osiągnąć poziomy przy 1,07 w przyszłym tygodniu.

eurusd

Zobacz także: Jen jest skrajnie przewartościowany wobec dolara, uważa Credit Agricole

capital.com

Presja na opór 

Na wykresie ropy naftowej Brent mieliśmy kolejny tydzień z wyciąganiem ceny po spadkach z początku tygodnia. Ewidentnie wskazuje to na popytową presję w kierunku wybicia kluczowego obecnie oporu przy w rejonie 114 USD za baryłkę. Wydaje się, że kurs może zostać rozruszany po tym jak pojawi się ostateczna wersja nowego pakietu sankcji na Rosję. Jeżeli będzie ona zawierać elementy uderzające w rosyjski rynek naftowy, kurs stanie przed szansą na dalszą zwyżkę, choć wciąż w dość ograniczonym zakresie.
ropa
Drugą stroną medalu pozostają kłopoty z globalnym popytem na surowiec. Ostatnie dane z kluczowych gospodarek Europy i USA, wskazują na niskie zapasy destylatów na tle ostatnich lat, co często wiązane jest ze spowolnieniem gospodarczym, a te nie służy zwyżkom cen ropy.

Autor poleca również:

NED



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here