Naga Markets



Blockchain ma szansę tchnąć życie w świat przyszłości, w którym codziennością mogą stać się połączone ze sobą oraz komunikujące się między sobą autonomiczne maszyny. Może także uporządkować wzajemne „relacje” pomiędzy robotami zanim nadążą za tym systemy prawne. Już dawno został ukuty ogólny termin – Internet Rzeczy (Internet of Things – IoT). IoT, nawet jeśli nie kojarzymy jeszcze tego pojęcia, staje się stopniowo nieodłączną częścią naszej codzienności. Najogólniej rzecz ujmując Internet Rzeczy to działający w ramach tradycyjnego Internetu system urządzeń oraz zdalnych czujników. Równoległe pojęcie to odnosi się informatycznych systemów i usług, dzięki którym organizacje mogą zbierać, przechowywać, zarządzać oraz analizować ogromne ilości danych wytwarzanych przez miliardy połączonych ze sobą urządzeń.

Eksperyment z dronem oraz przedsmak tego, co będzie

6 marca 2016 roku miał miejsce nietypowy eksperyment – w Rosji wypuszczono drona należącego do firmy z branży oprogramowania open-source. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie był on kontrolowany przez żadną istotę ludzką – tylko przez inteligentny kontrakt na bazie Ethereum. O trasie lotu decydował wyłącznie kod – czy poleci wyżej, niżej, czy uderzy w budynek lub człowieka – bez żadnego pośrednika z pilotem do zdalnego sterowania. Nikt nie byłby w stanie go zatrzymać – chyba że zestrzelić.


Już teraz skorzystaj z serii darmowych materiałów edukacyjnych i dołącz do Strefy eLearn portalu Comparic.pl!

Eksperyment z dronem może stanowić wgląd w przyszłość niekoniecznie rodem z filmu Łowca Androidów. Wizja Ridleya Scotta z 1982 osadzona w przyszłości z 2019 raczej nam nie grozi. Garter – rozpoznawalna na całym świecie firma specjalizująca się w technologicznych innowacjach, przewiduje, że do 2050 roku ponad 20 mld urządzeń będzie podłączonych do sieci – tworząc Internet Rzeczy z prawdziwego zdarzenia, czyli połączone ze sobą domy, samochody, urządzenia ubrania i całe społeczeństwa. Obecnie przedsmakiem takiego stanu są testowane autonomiczne samochody (ang. driverless cars) rozwijające do 70 mil na godzinę bez człowieka za kółkiem. Inny przykład to inteligentne zamki w drzwiach otwierające się po otrzymaniu sygnału z emitera z komórki lub chipów wmontowanych w ubrania, jeszcze inny to termostaty podłączone do Internetu dostosowujące temperaturę w zależności do przeszłych zachowań właściciela domu.

Zobacz również: Po zamknięciu farm bitcoinowych, Islandia stanie się potentatem nowych technologii

W tym momencie jest jednak małe ale …

Jednakże dziś większość urządzeń, by mogło skutecznie i sprawnie porozumiewać się między sobą, nadal wymaga pośrednika – czyli stałej komunikacja ze scentralizowanymi operatorami w celu przekazywania informacji i danych ze świata zewnętrznego. Nie ma jeszcze uniwersalnej platformy dostępnej dla wszystkich urządzeń naraz. Ich producenci też nie mają na razie możliwości, żeby zagwarantować gładką i bezproblemową komunikację między wyprodukowanymi przez każdego z nich z osobna urządzeniami. Brak jest jednolitego standardu i potencjalnie istnieje zagrożenie tym, że maszyny mogą działać w ramach nie współpracujących między sobą systemów – będą mogły komunikować się, jeśli zostały wyprodukowane przez tego samego producenta.  Dopóki nie wynajdzie się ogólnodostępnej, uniwersalnej platformy, urządzenia skazane są na komunikację w ramach kilku odizolowanych od siebie kanałów, każdy z nich pobierający opłaty za korzystanie z oddzielnej sieci.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Ryzyko wynikające z takiego stanu rzeczy jest następujące – świat kontrolowany przez kilku scentralizowanych operatorów – skutki mogą być wówczas trudne do przewidzenia.  Przywołując motyw niebieskiej i czerwonej pigułki z filmu „Matrix”, tak się stanie, jeśli połkniemy niebieską pigułkę – czyli gdy nadal będą obowiązywać dotychczasowe reguły gry i sposób myślenia. Wówczas to istnieć będzie większe prawdopodobieństwo tego, iż rzeczywistością może stać się złośliwy atak przepuszczony na scentralizowany system, gdy na przykład autonomicznie działająca flota samochodów popada w chaos i auta zaczynają się wzajemnie taranować.  Jeszcze bardziej ekstremalnym przypadkiem może być sytuacja przejęcie kontroli nad milionami urządzeń np. odpowiadających za ludzkie zdrowie, ruch uliczny, czy całe miasta.

Zobacz również: IOTA: Powstanie inteligentne miasto oparte na Blockchain

Rola blockchainu w całym dylemacie

Cała nadzieja w blockchainie, który może posłużyć jako wspólna warstwa, zarówno do uruchamiania i działania inteligentnych kontraktów, jak i bezpiecznego przechowywania wiadomości potrzebnych do tego, by urządzenia mogły się przemieszczać i orientować w przestrzeni. Dzięki blockchainowi różni producenci mogą współpracować ze sobą lub kontrolować wiele urządzeń, bez względu na markę. W przypadku istnienia ekosystemu bez udziału pośredników (trustless), ryzyko przechwycenia poufnych informacji przez konkurencję zostaje praktycznie wyeliminowane.

W przyszłości jeden lub kilka blockchainów mogłoby zasilać następną generację urządzeń i systemów IoT, pozwalających na powstanie nowych modeli biznesowych dla transakcji typu maszyna-maszyna (ang. machine-to-machine). Już za kilka lat podmiejski dom może być wypełniony połączonymi za pomocą Internetu urządzeniami, np. działać może system nawadniania połączony z czujnikami temperatury. Jeśli umieszczone są one na zewnątrz i wewnątrz, zraszacz do trawy może dokonać zapłaty na rzecz systemu klimatyzacji poprzez mikropłatności, przez co w upalny dzień rośliny w ogródku cieszyć się będą z chłodu płynącego tymi przewodami, co wcześniej woda. Inna sytuacja to wyposażony w czujniki zraszacz komunikujący się z oknem – dzięki danym o prędkości wiatru i wilgotności, okno się zamknie i uchroni dom przed konsekwencjami burzy za małą opłatą na rzecz zraszacza. O podobnym modelu, mówi w swoim wykładzie Andreas Antonopoulos – przedstawia tam wizję autonomicznych korporacji taksówkarskich.

System ADEPT – przykładem tego, jak niedługo będzie?

ADEPT jest systemem opracowanym w ramach partnerstwa pomiędzy IBM a Samsungiem. Technologia blockchain stanowi ogólną podbudowę. Zaprzęgnięto aż trzy protokoły – BitTorrent do wymiany plików, Ethereum – w postaci inteligentnych kontraktów oraz TeleHash – system P2P do przesyłania wiadomości. Blockchainy działające w ramach ADEPT pełniłyby rolę rejestru, na którym opierałoby się funkcjonowanie miliardów urządzeń, a także pomostu pomiędzy nimi. Urządzenia te byłyby w stanie dokonywać pomiędzy sobą autonomicznych, nisko kosztowych transakcji.

Zobacz również: “Ethereum może sprawić, że blockchain będzie tak szeroko stosowany, jak Internet”

Maszyny jeszcze przed opuszczeniem taśmy produkcyjnej wpisywane byłyby przez producenta do ogólnego blockchaina – prawie jak akt urodzenia. Późnij można połączyć je także do systemów rozproszonego rejestru na poziomie lokalnym. Są już nawet konkretne urządzenia, np. Pralka Samsung W9000, której konfiguracja umożliwia podłączenie do system ADEPT wykorzystujący inteligentne kontrakty do wydawania poleceń, np. zakupu środków piorących, zapłaty za nie kryptowalutą oraz otrzymania potwierdzenie od sprzedawcy chemii gospodarczej o realizacji dostaw. Przed twórcami systemu ADEPT stoją nadal poważne wyzwania, w tym opracowania rozwiązań opartych o łańcuchy boczne (sidechains), łańcuchy o strukturze drzewkowej (treechains) oraz mini blockchainy.


Przegląd wydarzeń i analiz ze świata kryptowalut powstaje przy współpracy z LUNO, globalną platformą walutową dzięki której kupowanie i przechowywanie cyfrowych walut, takich jak Bitcoin i Ethereum, jest bezpieczne i łatwe. Zapoznaj się z ofertą LUNO i już teraz rozpocznij handel na BTC i ETH!



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here