Naga Markets



wrongwayJest to druga część artykułu pt. “Błędy poznawcze w tradingu”. Zapoznasz się tu z kolejnymi złudzeniami poznawczymi, które mogą mieć wpływ na jakość twojego tradingu. Jednak żeby dowiedzieć się jak można zapobiec konsekwencjom popełniania tych błędów, istotne jest zapoznanie się z częścią pierwszą. Znajdziesz ją w tym miejscu: Błędy poznawcze w tradingu – cz. 1. Jeśli zapoznałeś się już z treścią zawartą w linku, zapraszam do kontynuowania lektury…


Efekt kosztów utopionych

Zjawisko, o którym mowa w nagłówku polega na tym, że większość ludzi skłonna jest trzymać się raz podjętej decyzji nawet gdy jej konsekwencje są niekorzystne. Jest jeszcze jeden warunek, a mianowicie wysiłek lub koszty poniesione na realizację wcześniej przyjętych założeń muszą być znaczne. Mówimy w końcu ‘o kosztach utopionych’. Efekt ten nie odnosi się więc do decyzji dotyczących spraw błahych. W tradingu możesz zauważyć działanie tego błędu poznawczego w wielu aspektach. Jednym z klasycznych będzie po prostu trzymanie pozycji przynoszącej stratę w nadziei na to, że rynek w końcu odwróci się na twoją korzyść. Często wtedy przesuwa się stop loss lub nie ustawia go wcale “bo przecież rynek w końcu się odwróci, a ja tyle już straciłem”. Nie jest tajemnicą, że takie postępowanie najczęściej prowadzi do ogromnej straty lub zupełnego wyzerowania rachunku. Jeśli twój trading plan zakłada ustawianie zlecenia stop loss (lepiej żeby tak było) to konsekwentnie za nim podążając wyeliminujesz ten problem. W przeciwnym razie może być trudno nad tym zapanować.

Kolejnym przykładem utopionych kosztów może być usilne trzymanie się strategii, która kompletnie do ciebie nie pasuje. Może być tak, że korzystasz ze strategii, która czyni cię emocjonalnie wyczerpanym, jest stworzona do spekulacji na innym rynku lub po prostu nie działa. Jednak grasz nią nadal od dłuższego czasu, nie przynosi pożądanego efektu, ale przecież już tyle czasu i pieniędzy poświęciłeś na naukę i pokrycie strat, że strasznie trudno jest ci się z nią rozstać. Wiedz jednak o tym, że koszty poniesione w przeszłości nie mają już znaczenia i nie można ich odzyskać. Czy jest zatem sens brnąć dalej w coś co nie przynosi efektu i powoduje emocjonalny ból?

Heurystyka zakotwiczenia

Będąc w sytuacji niepewności i opierając się przy tym na łatwo dostępnych informacjach, jest ogromne prawdopodobieństwo, że ulegniesz heurystyce zakotwiczenia. Jak to się dzieje? Dostosujesz swoją decyzję do informacji, którą już masz. Traderzy w tym przypadku mogą opierać się na relacji ceny w stosunku do poziomu, na którym niedawno się znajdowała. Niedawna cena będzie wtedy “kotwicą”, która może negatywnie wpłynąć twój bieżący osąd. Po sporym wzroście ceny i ciągłym ustanawianiu nowych szczytów, a następnie gwałtownym spadku, cena może stale wydawać się zbyt niska.

Swoistą “kotwicą” może być także jakaś informacja (często pobieżnie zasłyszana / przeczytana), na podanchorstawie której podejmuje się decyzję. Najczęściej wnioski wydawane w oparciu o tę informację są znacznie uproszczone i do niej dostosowane. Trader, na którego ma wpływ ta heurystyka może podejmować nieprzemyślane decyzje transakcyjne tylko na podstawie wspomnianych informacji. Być może zamknie już otwarte zlecenie albo otworzy kolejne, jednak nie będzie to miało nic wspólnego z racjonalną i chłodną analizą, a jedynie wpływ miała będzie heurystyka zakotwiczenia.

Efekt potwierdzenia

Spekulując na rynku walutowym zapewne spotkała cię osobliwa przyjemność konfrontacji z tym błędem poznawczym. Jest on również nazywany błędem konfirmacji, a polega na tym, że ludzie mają tendencję do poszukiwania informacji, które potwierdzą ich oczekiwania / założenia. Nie skupiają się jednak, a często wręcz odrzucają informacje niezgodne, które weryfikują ich oczekiwania. Szczególnie wtedy gdy te założenia mają na nich silne oddziaływanie emocjonalne.

Traderzy często są przychylni informacjom, które potwierdzają ich analizę i potrafią je mocno bronić. Przeciwnie postępują w przypadku analizy, która nie godzi się z ich osądem. Stąd nie raz byłem i może ty również, świadkiem internetowych “kłótni” na temat tego “kto ma rację”. Warto mieć na uwadze to, że nasze założenie mogą być fałszywe. Sprawia to dość spory problem w normalnym toku rozumowania, ale być może nie zaszkodzi zadać sobie czasem trochę trudu i poszukać antytezy naszego założenia.

Wiara w prawo małych liczb

To złudzenie znane jest również pod nazwą paradoks hazardzisty. Działanie tego błędu opiera się na tym, że przypisujemy zależność zdarzeniom losowym, które w rzeczywistości są od siebie niezależne, a ponadto opieramy się na niewielkiej liczbie prób. Osoby, które ulegają prawu małych liczb często mają problem przy ocenianiu skuteczności swojego systemu transakcyjnego. Potrafią one wyciągać wnioski na podstawie zaledwie kilku transakcji, co jest niemiarodajne i wymaga większej próby (adekwatnej do przyjętej strategii). W wyniku takiego działania często porzucane są całkiem dobre strategie tylko dlatego, że miały ciąg stratnych transakcji, który był dla oceniającego je tradera “wystarczajnumbersący” by podjąć taką, a nie inną decyzję. Nie można jednak oczekiwać, że wyniki jakiegoś zdarzenia otrzymywanego w małej próbie będą zbliżone do uzyskanych w próbie dużej.

Ponadto każda transakcja zawierana na rynku jest niezależnym od siebie zdarzeniem, nie można więc oczekiwać, że po kilku stratnych transakcjach, kolejna będzie zyskowna i na odwrót. Jeśli twoja strategia cechuje się skutecznością, powiedzmy 50% to znaczy, że połowa twoich transakcji będzie zyskowna, a połowa stratna. Oczekiwanie, że rozkład tych transakcji będzie naprzemienny tzn. (Z-zysk, S-strata) Z-S-Z-S-Z-S-Z-S-Z-S jest nieracjonalne. Tak samo z resztą jak myślenie, że po kilku stratnych transakcjach “musi” wystąpić zyskowna (i na odwrót). Rozkład ten zawsze będzie losowy i jedynie zbadanie odpowiedniej próby transakcji może dać nam miarodajny i wolny od błędu poznawczego pogląd na działanie naszej strategii.

Efekt podczepienia

Bardzo często spotykany błąd poznawczy. Jego działanie możesz zauważyć szczególnie podczas euforii lub strachu na rynku. Ceny rosną lub spadają wtedy niespotykanie szybko, a bardzo wiele osób dołącza do rynku tylko dlatego, że… robią to inni ludzie. Nie zastanawiają się nawet czy takie zachowanie ma jakiekolwiek zalety. Można śmiało powiedzieć, że podążają za tłumem. Do czego to prowadzi? Możesz po prostu wskakiwać “do rozpędzonego pociągu” i zawierać transakcję z bardzo niekorzystnym stosunkiem zysku do ryzyka.Road Herd

Ponadto, jak napisano w niejednej książce na temat tradingu, podążanie za tłumem nie prowadzi do niczego dobrego, a już na pewno dzięki takiemu zachowaniu nie rozwiniesz w sobie profesjonalnego podejścia do tradingu. Uświadomienie sobie pobudek jakimi się kierujesz może Cię przed tym ustrzec. Zakładam, że twój trading plan nie zawiera sygnału typu “kupuj bo wszyscy kupują” lub odwrotnego w przypadku rynku niedźwiedzia. Zatem gdy będziesz się go trzymał, na pewno ominiesz szerokim łukiem wpływ tego złudzenia na twój trading. Pamiętaj też o tym, że rynek nigdzie nie ucieknie, a kolejne okazję (dużo lepsze) będą pojawiać się stale.

Efekt dyspozycji

Efekt dyspozycji polega na szybkim pozbywaniu się walorów przynoszących zysk oraz zbyt długim trzymaniu pozycji stratnych. Wiąże się to bezpośrednio z chęcią uniknięcia straty. W przypadku pozycji zyskownych, trader obawia się odwrócenia ruchu przeciwko niemu i utracie wypracowanego zysku. Natomiast w przypadku pozycji stratnej, przed zamknięciem transakcji powstrzymuje go nadzieja na ruch w sprzyjającym kierunku i/lub fałszywa pewność dotycząca swoich osądów.

Posiadanie strategii, która jasno wskazuje miejsca realizacji zysku (take profit) oraz poziom cięcia strat (stop loss) może okazać się wybawieniem od tego złudzenia poznawczego. Jednak samo posiadanie strategii nie wystarczy, należy trenować cierpliwość i dyscyplinę by się jej trzymać i już po analizie, zajęciu pozycji oraz ustaleniu wspomnianych poziomów, dać naszej transakcji czas i możliwość dotarcia do jednego ze zleceń (TP lub SL). Nie chcesz przecież łamać zasad strategii, którą sam stworzyłeś, a która ma pozwolić ci na sprawne poruszanie się po rynku, prawda? Poza tym warto pamiętać, by ryzyko na transakcję nie było większe niż to z którym czujesz się komfortowo, gdyż każdy ruch na twoją niekorzyść może powodować emocjonalny ból i chęć “manipulowania” w ustawieniach transakcji. W ten sposób może poprawisz na chwilę swoje samopoczucie, ale w ogólnym rozrachunku doprowadzisz do strat lub w najlepszym wypadku – ograniczenia zysków.

Na zakończenie zachęcam do zapoznania się z możliwymi rozwiązaniami problemów płynących z działania złudzeń poznawczych. Znajdziesz je w pierwszej części niniejszego artykułu: Błędy poznawcze w tradingu – cz. 1. Jak już wcześniej wspominałem, lista błędów poznawczych nie kończy się na tych, które wymieniłem i opisałem. Pułapek czyhających na traderów jest znacznie więcej. Jeśli zatem twój trading ma się rozwijać, zastanów się czy pogłębienie wiedzy w tym zakresie może być sprzyjającym temu rozwiązaniem.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here