Naga Markets




Od lewej: Robert Wojciechowski, prezes zarządu Izby Gospodarczej Blockahain i Nowych Technologii oraz Lech Wilczyński, prezes InPay

Po wtorkowym spotkaniu poszkodowanych inwestorów w związku z zamknięciem działalności przez giełdę BitMarket, większość klientów nie wierzy, że uda im się odzyskać jakiekolwiek środki, twierdził na antenie Comparic24.tv, Robert Wojciechowski, prezes zarządu Izby Gospodarczej Blockahain i Nowych Technologii (IGBiNT). Pozytywną informacją jest fakt, że udało się zablokować część środków w przetwarzanych płatnościach, mniej pozytywnie kształtuje się jednak sprawa depozytów kryptowalutowych, dodaje Lech Wilczyński, prezes InPay. Obaj Panowie byli gośćmi Adama Raka w Comparic24.tv., gdzie podczas rozmowy poruszono temat afery związanej z zamknięciem kolejnej polskiej giełdy kryptowalutowej.


Giełda kryptowalut to nie bank, zapewnia o wiele mniejsze bezpieczeństwo

Przypomnijmy, że strona giełdy Bitmarket.pl zniknęła z sieci w nocy z 8 na 9 lipca. Użytkowników witał wtedy tylko komunikat o utracie płynności i końcu działalności (w szacunkach mowa o utraconych nawet 100 milionach złotych). W sprawę odzyskania środków szybko zaangażowało się Polskie Stowarzyszenie Bitcoin (PSB), fundacja Trading Jam Session i Izba Gospodarcza Blockchain i Nowych Technologii. Pierwsze oficjalne oświadczenie osób związanych z giełdą pojawiło się dopiero 11 lipca – czytaliśmy w nim, że dyrektor „prosił o wybaczenie”.

We wtorek, 17 lipca, w siedzibie Fundacji Trading Jam odbyła się debata z udziałem przedstawicieli branży, pokrzywdzonych inwestorów oraz zainteresowanych stron dotycząca upadku giełdy BitMarket oraz poruszająca temat bezpieczeństwa środków klienckich na polskich giełdach.

„Jedyne pozytywne informacje są takie, że udało się zablokować środki na kontach (…) BitMarket korzystał z usług Igoria Trade, wpłaty, które jeszcze tam szły zostały zwrócone. Źle wygląda natomiast sytuacja jeżeli chodzi o depozyty w kryptowalutach (…) Problem jest systemowy, większość osób przyrównuje giełdy kryptowalutowe do kont bankowych ufając, że przechowywanie na nich kryptowalut jest bezpieczne” – mówi Lech Wilczyński w rozmowie w studiu Comparic 24.tv zauważając, że istnieje wiele zdecydowanie bezpieczniejszych alternatyw przechowywania kryptowalut. Dodaje jednocześnie, że przetrzymywanie depozytów w cyfrowych aktywach na giełdach jest sprzeczne z samą ideą, która stała za powstaniem kryptowalut.

Klienci BitMarket do dzisiaj nie wykonali żadnego ruchu formalnego

Chociaż zgłoszenie do prokuratury o możliwości dokonania przestępstwa zostało przedstawione przez IQ Partners (zarządcę giełdy) jeszcze tego samego dnia gdy pojawiła się informacja o utracie płynności, to jak zauważa Robert Wojciechowski, wniosek ten nie reprezentuje strony pokrzywdzonej. Do tej pory przedstawiciele poszkodowanych inwestorów, ani pojedynczy klienci giełdy, nie złożyli formalnych skarg wycelowanych w stronę BitMarketu.

IGBNiT natomiast już w zeszłym tygodniu przy współpracy z kanclarią KG Legal Kijewski Graś pro bono podjęła się przygotowania wzoru dokumentów zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa w sprawie. Oprócz tego uruchomiono adres mailowy, na który można kierować zapytania o pomoc.

“Jeżeli prokuratura otrzyma kilkaset takich zgłoszeń, wtedy z całą pewnością szybciej zainteresuje się sprawą. Z tego też powodu nasz udział we wszystkich akcjach medialnych oraz obecność w Państwa studiu, co pomaga nagłośnić temat” – dodawał Wojciechowski.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here