Naga Markets



Bitcoin zdominował złoto w czasach masowego drukowania pieniądzaW sytuacji, gdy banki centralne i rządy systematycznie zaczęły pozbywać się swoich narodowych fiducjarnych walut przez większą część minionej dekady, środowisko sprzyjało tworzeniu alternatywnego systemu przechowywania wartości. Co więcej, rewolucja w metodach płatności była raczej nieunikniona, ponieważ transakcje bezgotówkowe stały się jej dominującą formą. Dzięki temu Bitcoin i inne kryptowaluty zaczęły być reklamowane jako nowy środek wymiany.

  • Działania Fedu sprawiają, że uczestnicy rynku traktują go jako studnię bez dna
  • Szał kryptowalutowy nabrał silnego rozpędu
  • Mania Bitcoina odciągnęła przepływy inwestycyjne od złota

Bitcoin zyskuje w czasach sztucznego zaniżania stóp procentowych i masowego druku pieniądza kosztem złota

Podczas, gdy ceny akcji cały czas rosną, a odczyty indeksów giełdowych biją kolejne rekordy, nie widzieliśmy jeszcze żadnego znaczącego ruchu w kierunku realizacji wypracowanych zysków przez inwestorów – oczywiście nie licząc pojedynczych słabszych sesji na bazowych indeksach. Przyczyna tej jednokierunkowości rynku jest wszystkim dobrze znana – jest nią po raz kolejny Rezerwa Federalna (Fed). Jego działania sprawiają, że uczestnicy rynku uważają go za studnię bez dna, a kupowanie akcji ich zdaniem powinno trwać jeszcze przez długi okres. Warto również podkreślić, że wyceny i fundamenty poszczególnych spółek odeszły już w zapomnienie wśród większości inwestorów.

Te artykuły również Cię zainteresują




To, co napędzało ten niezwykły rajd akcji w kwietniu, jest również powodem powstania przełomowego wynalazku – niezbywalnych tokenów (NFT). Sztucznie zaniżone stopy procentowe i masowe drukowanie pieniądza niezaprzeczalnie mogą przybliżyć nas do powstania kolejnego poważnego wypadku finansowego.

Szał kryptowalutowy z czasem nabrał jednak silnego rozpędu. Nie ma co się dziwić, w końcu rewolucja w systemach i rodzajach płatności jest kolejnym logicznym krokiem na wirtualnym rynku. Restrykcje w wielu krajach spowodowane pandemią dodatkowo przyspieszyły ten proces. Szaleństwo kryptowalutowe przybrało jednak tak zawrotne tempo, że możemy powoli przyrównywać je do tulipanowej gorączki w Holandii z XVII wieku. W związku z tym powinniśmy poruszyć następujące kwestie:

  • Nie licząc Bitcoina, Ehereum i Dogecoina wypromowanego przez samego Elona Muska, istnieje ponad 4000 różnych kryptowalut. Nie trzeba być znanym ekonomistą, aby zorientować się, że nie wszystkie przetrwają
  • Skala zasięgu wspomnianej manii doskonale jest widoczna w liczbach widocznych na App Store. Pierwszą i drugą najczęściej używaną aplikacją jest Coinbase, platforma do handlu kryptowalutami, oraz Robinhood, gdzie Bitcoin jest najgorętszym aktywem handlowanym przez Millennialsów
  • Wykres ceny Bitcoina – wiosną 2020 roku jego cena wyniosła 4 900 dolarów. Rok później wzrosła ona do poziomów przewyższających 60 000 dolarów.

Poniższy wykres “faz bańki” jest dobrze znany zapewne dla większości inwestorów. Został on zainspirowany najlepszym historycznym przykładem bańki – chodzi o manię tulipanową w latach 30-tych XVI wieku.

Oto wykres Bitcoina. Podczas gdy z pewnością większość czytelników uznałaby potencjał bańki w tym miejscu, spora liczba na starcie odrzuci ten zarzut. Kryptowaluty są przecież”prawdziwym interesem”. Tym razem jest inaczej. To nie jest bańka; Bitcoin jest przyszłością. I tak dalej…

invest

Wykres ceny Bitcoina kształtuje się jednak podobnie do wykresu cen tulipanów z XVII wieku.

A teraz kilka możliwych scenariuszy, które mogą być prawdopodobne w przypadku Bitcoina. O ile rządy (pragnące utrzymać hegemonię swoich krajowych walut) nie zdelegalizują kryptowaluty, pewnego dnia stanie się ona centralnym elementem gospodarki, zwłaszcza jako środek płatniczy. Rynek jest bystry w dostrzeganiu rewolucji płatniczych, nowych rozwiązań oraz nowej konkurencji dla narodowych walut.

Zatrzymajmy się jednak na chwilę. Być może mamy do czynienia z déjà vu. W końcu w latach dziewięćdziesiątych rynek również rzekomo dostrzegł nadchodzącą rewolucję technologiczną. W końcu przyszłość z innowacyjną technologią jest taka ekscytująca! To właśnie wtedy większość inwestorów przeznaczała wszystkie swoje oszczędności na kupno jakiekolwiek spółki związanej z technologią. Jak to się skończyło? Oczywiście bańką internetową (nazywaną również bańką dot comów). Większość dzisiejszych inwestorów kupujących Bitcoina (czy inne kryptowaluty) jednak nie pamięta tych czasów, a lekcje historii zostały przez nich zignorowane. Czy jednak tym razem będzie inaczej? W przypadku ewentualnej powtórki, Millennialsi będą musieli czekać najprawdopodobniej kilkanaście lat na nadejście podobnej okazji – tak jak ich przyjaciele z Gen X, którzy mieli styczność z bańką internetową.

Złoto, Bitcoin i inflacja

Najwyraźniej wiele czynników w handlu zmieniło się przez ten czas w erze rynków finansowych kontrolowanych przez banki centralne. Jedną z historycznych zależności, której banki centralne nie są w stanie unieważnić, jest rola metali szlachetnych jako zabezpieczenia przed nadmierną inflacją. Główną cechą złota jest to, że jest ono przechowalnikiem wartości. Tak, wiele aktywów może pełnić funkcję przechowywania wartości. Ale pytanie brzmi, czy inwestorzy chcą kupować przewartościowane akcje lub kryptowaluty, aby nadchodzący skok inflacji nie spowodował spadku wartości ich portfeli?

Poniższy wykres, przedstawiający złoto i stopy inflacji, potwierdza, że rynki historycznie podbijają cenę złota, gdy oczekiwania inflacyjne rosną.

Głównym pytaniem jest to, w jakim stopniu mania Bitcoina odciągnęła przepływy inwestycyjne od złota. Podczas gdy z pewnością wielu Millennialsów przenosi się na Bitcoina ze względu na jego gorącą, fascynującą historię, istnieje również grupa osób, która postrzega kryptowaluty jako alternatywny magazyn wartości dla złota. Nie jest raczej przypadkiem fakt, że cofnięcie cen złota zbiegło się w czasie z hossą na rynku kryptowalut. Wszystko na to wskazuje, że inwestorzy postrzegają obecnie kryptowaluty, a nie złoto jako alternatywę walutową w wyniku czego można stwierdzić, że surowiec przegrywa w konkursie popularności z Bitcoinem.

Podsumowując, cena złota powinna świecić najjaśniej w dzisiejszym środowisku. Dewaluacja narodowych walut, absurdalne poziomy pieniędzy stymulujących gospodarkę, masowe zadłużenia wielu krajów i tradycyjne klasy aktywów zabezpieczających przed inflacją są najbardziej przewartościowane od czasów bańki technologicznej. Jeśli możemy wskazać jeden powód, dla którego złoto nie znajduje się na rekordowo wysokich poziomach, to jest nim kryptowalutowa mania. Bitcoin będzie w najbliższych latach niczym innym, jak tylko przechowalnią wartości.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: sytuacja na giełdzie | kursy walut forex | internetowy kurs funta | de30 dax | funt brytyjski |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here