Naga Markets



Bitcoin zarobił w tej dekadzie 9 milionów procent. Osłupienie krytyków BTC?Gdyby na najwcześniejszych etapach ożywienia kryptowalutowej hossy ktoś powiedział ci, żebyś zrezygnował z akcji, zapomniał o towarach, wyrzekł się rynku walut i kupił nieznany cyfrowy żeton, o nazwie Bitcoin, z pewnością nazwałbyś go szalonym. To nowe cyfrowe aktywo stało się jednak przełomem kończącej się dekady, w trakcie której zwiększyło swoją wartość o 9 milionów procent wpływając na decyzję największych światowych korporacji, banków centralnych oraz firm płatniczych.


Bitcoin feniksem powstającym z popiołów wielkiego kryzysu finansowego?

Wychodząc z popiołów kryzysu finansowego sprzed ponad 11 lat, Bitcoin został stworzony jako alternatywa dla banków i agencji rządowych pogrążonych w największym załamaniu Wall Street i światowych rynków finansowych od dziesięcioleci. Na początku bardzo powoli przebijał się do powszechnej świadomości opinii publicznej, blokowany przez mnóstwo skandali: oszustw, kradzieży i przekrętów, które odwróciły uwagę i doprowadziły do ściślejszej kontroli regulacyjnej. Gdy już jednak wszedł do głównego nurtu, okazał się najlepiej funkcjonującym aktywem dekady.

Według danych agencji Bloomberga, najstarsza z cyfrowych monet wyceniana obecnie na około 7 tysięcy dolarów, zanotowała od połowy 2010 roku wzrost przekraczający równowartość 9 000 000 procent.

Kondycja Bitcoina w ostatnich dziesięciu latach, nawet z uwzględnieniem dynamicznego rajdu do historycznych maksimów wynoszących niemal 20 tysięcy dolarów i jeszcze dynamiczniejszych spadków będących jego pokłosiem, pozostawia konkurencję daleko w tyle i żaden inny instrument nie próbuje nawet stawać w szranki z BTC.

W tym samym czasie amerykański indeks giełdowy S&P 500 „zaledwie” potroił swoją wartość. Indeks śledzący aktywność światowych parkietów wzrósł dwukrotnie, złoto umocniło się o 25%. Najsilniejsze akcje notowane w ramach Russell 3000 rosły o około 3 tysiące procent. Chociaż dla tradycyjnych rynków są to bardzo ważne i silne wzrosty, to w porównaniu z najnowszą i najbardziej kontrowersyjną nowinką technologiczna jaką są Bitcoin i kryptowaluty wydają się praktycznie niezauważalne.

Bitcoin historycznie potrafi być bardzo zmienny. W 2017 roku testował niemal 20 tys. USD, w roku bieżącym podchodził chwilowo pod 14 tys. USD. Źródło: Bloomberg
Bitcoin historycznie potrafi być bardzo zmienny. W 2017 roku testował niemal 20 tys. USD, w roku bieżącym podchodził chwilowo pod 14 tys. USD. Źródło: Bloomberg

Bitcoin obudził swój prawdziwy potencjał w przeciągu ostatnich 2-3 lat

Tak monstrualne stopy zwrotu są po części wynikiem punktu, z którego startowała wycena Bitcoina. Na samym początku BTC nie posiadał żadnej wartości, zaprojektowany jako alternatywna metoda wymiany wartość, nie posiadająca scentralizowanej sieci administracyjnej, w której za jego wycenę odpowiadają użytkownicy. Bitcoin tworzony jest przez sieć komputerów śledzących wszystkie transakcje realizowane w ramach głównej księgi zleceń umożliwiając przeprowadzanie bardzo dużych transakcji w krótkim czasie – szczególnie w porównaniu do tradycyjnych, wielomilionowych transferów międzynarodowych.

Dla wielu sama technologia stojąca za Bitcoinem byłą wystarczającym powodem, aby zainteresować się nowym projektem. „Pierwszy raz mamy do czynienia z prawdziwym rozdziałem na rynkach finansowych – tak jak w przypadku rozdziału kościoła od państwa. Tym razem mowa jednak o rozdziale pieniądze od państwa, co jest prawdziwą innowacją i obietnicą kolejnej, tym razem cyfrowej rewolucji przemysłowej” – komentował dla Bloomberga założycielem platformy oferującej pożyczki kryptowalutowe, Alex Mashinsky.

Początki Bitcoina nie były jednak tak obiecujące, a sam walor zanotował swoją pierwszą komercyjną transakcję dwa lata po powstaniu koncepcji sieci, gdy został wykorzystany do zakupu pizzy. Od tego czasu cena najstarszego z cyfrowych aktywów notowała wiele wzlotów i upadków, doprowadzając do powstania kilku tysięcy nowych kryptowalut. Wiele z nich próbowała odebrać Bitcoinowi palmę pierwszeństwa, między innymi Litecoin, czy też Ethereum, to jednak BTC cały czas posiada pałeczkę lidera.

Na początku 2017 roku, Bitcoin pokonał po raz kolejny psychologiczną barierę 1000 dolarów. Tym razem nie doprowadziło to jednak do dynamicznych spadków, ale rozpoczęło bardzo ważny wzrostowy rajd, który uwolnił istne szaleństwo. Od maja 2017 kolejne miesiące przynosiły kolejne rekordowe wzrosty, które zakończyły się 16 grudnia, gdy za jednego Bitcoina płacono niemal 20 tysięcy dolarów. Jednak rok później, pod koniec 2018 roku najstarsza z kryptowalut byłą wyceniana na zaledwie 3 tysiące dolarów. W 2019 również nie zabrakło zmienności – 25 czerwca za BTC płacono około 14 tysięcy dolarów, a rok kończy na dwukrotnie niższych poziomach nad pułapem 7 tysięcy dolarów.

Bitcoin w 2019 to dwie różne historie dla inwestorów, do połowy roku rósł o 277%, obecnie zysk YTD wynosi niespełna 100%. Źródło: Bloomberg
Bitcoin w 2019 to dwie różne historie dla inwestorów, do połowy roku rósł o 277%, obecnie zysk YTD wynosi niespełna 100%. Źródło: Bloomberg

Bitcoin stał się instrumentem spekulacyjnym, jednak nie powszechnym środkiem płatności

W momencie gdy za Bitcoina płacono ponad kilkanaście tysięcy dolarów inwestorzy i użytkownicy na własnej skórze poczuli kilka poważnych bolączek sieci. Średni czas przetwarzania płatności oraz prowizji za każdą zrealizowaną transakcję wzrosły tak mocno, że BTC stracił całkowicie swoją praktyczność jako powszechnego środka płatności – szczególnie w przypadku małych, codziennych wydatków.

O ile Bitcoin pozwolił zarobić fortunę górnikom, spekulantom oraz niestety oszustom kryptowalutowym, o tyle jego przetrwanie będzie zależało od dalszej adopcji. Nie jest używany jako powszechny środek wymiany. Kilku dużych detalistów akceptuje płatności w BTC, ale nie była to tak powszechna adopcja jak wcześniej prognozowano. Oszustwa nadal pozostają bolączką tego rynku i w samym tylko 2019 skradziono cyfrowe aktywa o wartości ponad 4 miliardów dolarów. W związku z brakiem zmienności w drugiej połowie roku zainteresowanie spekulantów maleje, a konsolidacja wśród kryptowalutowych wielorybów jest na wyższym poziomie niż w czasie szczytu bańki z 2017 roku, co oznacza, że ich wpływ na ceny może być coraz większy.

Prognozy na następną dekadę są jednak nadal odważne. Mówią, że w kolejnej dekadzie na pewno nastąpi masowa adopcja kryptowalut i wzrost wyceny BTC. Technologia Blockchain zdaniem entuzjastów zrewolucjonizuje i rozwiąże każdy problem na świecie. Z drugiej strony, nadzór regulacyjny prawdopodobnie ulegnie nasileniu, a bankierzy centralni będą zwracać na kryptowaluty większą uwagę niż kiedykolwiek.

W bardziej bezpośrednim okresie niektórzy spekulanci przewidują, że rok 2020 może być mniej niestabilny, biorąc pod uwagę tzw. halving sieci, w związku z którym wysokość nagród przyznawanym górnikom za wydobycie nowego bloku zostanie zmniejszona o 50%. Ma to nastąpić w maju 2020 r., a poprzednie cięcie nagrody około cztery lata temu, zbiegło się w czasie z aprecjacją cen, w efekcie czego krypto-entuzjaści wierzą w powtórkę takiego stanu rzeczy.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here