Naga Markets

Bitcoin porusza się wciąż w okolicach 30 tys. dol. Czy sektor kryptowalut czeka kolejna zima?Sektor kryptowalut końcem tygodnia ponownie pokazuje słabość. Choć sam Bitcoin porusza się wciąż w okolicach 30 000 USD rosnąca niepewność zdecydowanie nie sprzyja mniejszym kryptowalutom. Altcoiny takie jak Chainlink Czy Cardano mimo niewielkiej zmienności tracą dziś kilka %. Rynek crypto wygląda na ‘opuszczony’ przez krótkoterminowych inwestorów jednak czy to na pewno argument za wzrostem wycen?

Bitcoin nadal porusza się bez zdecydowanego kierunku. Co dalej z rynkiem kryptowalut?

Ostatni raport analityków JP Morgan świadczący o niedowartościowaniu Bitcoina i godziwej wartości w ok. 38 000 USD nie spowodowały skokowego wzrostu wyceny kryptowaluty, która ma potężny problem z wejściem powyżej 33 000 USD.



Dziś mamy dzień w którym wygasną kolejne opcje ‘call’ Bitcoina (poziomy 34 000 USD i wyższe) co może zwiększyć zmienność i spowodować likwidację na blisko 800 mln USD w BTC. Kupujący przez chwile prognozowali szersze odreagowanie a szybki powrót Bitcoina powyżej poziomów 27 000 USD ośmielił byki.

Podczas hossy z 2021 roku informacje tego typu powodowały skokowe wzrosty wycen, dziś jednak wysokie ryzyko ewidentnie nie jest w cenie. Kryptowaluty pokazują że nie stanowią zabezpieczenia przed ‘inflacją’ i spadkiem siły nabywczej pieniędzy fiducjarnych. Słaby sentyment inwestorów ogranicza popyt na cyfrowe aktyw.

W poprzednich cyklach spadki na rynku crypto trwały zwykle przez okres ok. 2 lat i kończyły się gdy Bitcoina czekał kolejny halving (spadek podaży oraz nagrody za wydobyty blok dla górników). Halvingi do tej pory zdarzały się co mniej więcej 4 lata i za każdym razem kończyły się euforycznymi wzrostami popularności i wycen Bitcoina oraz mniejszych projektów.

Poprzednie cykle za każdym razem kończyły się totalną paniką w trakcie której niewielu wierzyło w powrót branży do wysokich wycen i łask inwestorów, obecnie wciąż znajdujemy się daleko od takiego scenariusza. Jednocześnie trudno oczekiwać by sektor spadał tak za każdym razem, zwłaszcza biorąc pod uwagę zaangażowanie instytucji, i zainteresowanie ‘łapaniem dołków’ przez fundusze jak Andressen&Horowitz, który przeznaczył 4,5 mld USD na pojawiające się w bessie ‘okazje’ rynku kryptowalut.

Bardziej prawdopodobna teoria jest taka, że poprzedni rajd Bitcoina rzeczywiście poza technologicznymi podstawami do spekulacji był ‘dzieckiem niskich stóp procentowych’ i ery taniego pieniądza.

W ocenie prezes funduszu amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Fidelity, Abigail Johnson jesteśmy świadkami ‘trzeciej kryptowalutowej zimy’. Jest to już kolejna ważna osoba z branży blockchain po Charlesie Hoskinsonie z Cardano i  Gavinie Woodzie, która potwierdza bessę i wskazuje na pole do dalszych spadków. Wszystko to prawdopodobnie wskazuje na kontynuację cykliczności wzrostów Bitcoina i kryptowalut.  Fundusz z branżą blockchain związany jest od 2014 roku kiedy to zaczął wydobywać pierwsze Bitcoiny.

NED

Johnson pozostaje jednak optymistycznie nastawiona do długoterminowych perspektyw stojących za adopcją i zastosowaniem kryptowalut, poprzednie cykle nauczyły ją cierpliwości. Docelowo Fidelity chce oferować blisko 20 milionom swoich klientów posiadajacych plan emerytalny inwestycje w Bitcoina w ramach amerykańskich planów pracowniczych 401(K). Do tej pory spotkało się to z krytyką Departamentu Pracy przez obawy o wysoką zmienność sektora;

Burzliwa sytuacja na rynku ‘stablecoinów’ czyli kryptowalut naśladujących notowania fizycznych aktywów np. amerykańskiego dolara uspokoiła się od upadku algorytmicznego stablecoina Luny UST. Strach na inwestorów rzucił też największy stablecoin Tether, który chwilowo stracił o blisko 5% korelacje z amerykańskim dolarem. Na fali strachu zyskał z kolei stablecoin USDC, budowany przez firmę Circle, z branży FinTech.

Circle regularnie raportuje rezerwy fizycznego dolara i bilans firmy jest audytowany. Kapitalizacja USDC wzrosła już do prawie 50 mld USD, gigant płatności online Checkout.com zadeklarował się akceptować płatności klientów w USDC. Potencjalnie może to przyspieszyć adopcje stablecoina, którego w przyszłości może wspierać tzw. ‘efekt sieciowy’.

Źródło: CNN Business
Źródło: CNN Business

Indeks strachu i chciwości wciąż pokazuje strach jednak zdążył podnieść się z ekstremalnych poziomów w okolicach 10 punktów. Historycznie takie momenty okazywały się zwykle dobrym momentem do kupna jednak potrafiły utrzymywać się przez wiele miesięcy przez co wskaźnik jest raczej przydatny do określania ogólnych nastrojów rynku oraz jako składowa analizy, sam w sobie nie świadczy o zbliżającym się odreagowaniu.

Widzimy, że spadki z połowy maja zostały zażegnane, Bitcoin wzrósł o blisko 30% od lokalnego cenowego dołka w ok. 24 000 USD. Jednocześnie popyt za każdym razem napotykał na opór w strefie powyżej 31 000 USD i kończył próbę wzrostu spadkami na dużych obrotach. Jest to zdecydowanie niepokojący dla byków sygnał. Notowania poruszają się głównie pomiędzy 38.2 a 23.6 zniesieniem wg. Fibonacciego co potwierdza, że cenę Bitcoina czeka kolejny duży ruch w górę lub w dół.

Wykres Bitcoina, interwał H4, Źródło: xStation5
Wykres Bitcoina, interwał H4, Źródło: xStation5

Spadek poniżej 29 000 USD może zakończyć się atakiem na nowe minima, zniesienia 61.8 i 71.6 nie znajdują się na istotnych historycznie dla Bitcoina poziomach i mogą nie wytrzymać presji podażowej. Z kolei ruch w góre wciąż pozostaje niewykluczony choć mniej prawdopodobny. Warto wspomnieć, że w przeszłości  ruchy cenowe na rynku kryptowalut miały często miejsce w weekendy lub na początku tygodnia.

Autor poleca również:



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here