Naga Markets




Murad Mahmudov, dyrektor kryptowalutowego funduszu hedgingowego, dodał dziś rano swój głos do rosnącej ilości prognoz oczekujących, iż Bitcoin osiągnie cenę 100 000 dolarów. Dyrektor IT Adaptive Capital wziął pod uwagę sytuację techniczną zauważając, że trwająca od jakiegoś czasu niemrawa akcja cenowa jest najprawdopodobniej tylko fazą akumulacji.


Zobacz również: Goldman Sachs: Kurs Bitcoina (BTC) powinien dalej wzrastać

Mahmudov: Kurs Bitcoina dotrze do poziomu 100 tys. USD

Jeśli chodzi o handel, inwestorzy uwielbiają okrągłe liczby i psychologiczne poziomy. Jednak na rynku kryptowalut dodanie jednego zera do prognozy niesie ze sobą wizje parabolicznych bogactw dla wielu inwestorów. Patrząc pod kątem historycznym, 100, 1000 i 10 000 USD były kluczowymi poziomami. Taka sytuacja sprawia, że następna bariera psychologiczna stoi dokładnie na poziomie 100 000 USD. Jak zauważa Mahmudov, każda korekta spadkowa jest kolejną szansą na zakupienie BTC w długim terminie.

Moja prognoza to nie jest radą finansową, ale gdybym był bukmacherem, cierpliwie i powoli kupowałbym Bitcoina na każdym kluczowym wsparciu.

Pod koniec czerwca główny analityk w ThinkMarkets, Naeem Aslam prognozował, że cena BTC wzrośnie podczas kolejnego rajdu byków między 60-100 tys. USD. Podobnie uważa Jin Chao, strateg Binance. W jego ocenie Bitcoin będzie warty nawet 100 000 USD. Wszystko warunkuje jednak tym, czy powtórzone zostaną historyczne wzorce cenowe z poprzednich cykli.

Również Max Keiser, znany publicysta ekonomiczny i inwestor na rynku kryptowalut, uważa, że Bitcoin będzie docelowo warty 100 tys. USD. Swoje zdanie wyraził w rozmowie z Bitcoinist.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here