Naga Markets



Bitcoin (BTC) musi być drogi, aby zachować bezpieczeństwo sieciW ciągu ostatniej dekady sieć bitcoina była najbezpieczniejszym publicznym blockchainem. Dzieje się tak dlatego, że ma zdecydowanie najwyższą kapitalizację rynkową i hash rate w tej klasie aktywów, wraz z niestandardowym sprzętem wymaganym do wydobycia co oznacza, że koszt dla potencjalnego atakującego chcącego podjąć próbę kontroli 51% hash rate przez dłuższy okres (co pozwoliłoby na ataki typu podwójnego wydawnictwa i inne zakłócenia bezpieczeństwa) jest dość wysoki. Lyn Alder Schwartzer, autorska portalu Stock Waves, przygląda się modelowi bezpieczeństwa bitcoina, rozważając również potencjalne ataki kierowane przez konkretne państwa.

  • W poniższym artykule przedstawiono między innymi jak model bezpieczeństwa bitcoina będzie zmieniał się w czasie
  • Inwestorzy zdaniem Schwartzer powinni lepiej zrozumieć szczegóły sieci oraz stojące za nią potencjalne ryzyka zanim dokonają inwestycji
  • Bitcoin w długiej perspektywie czasu powinien regularnie zwiększać swoją wartość
  • Z czasem sieć przejdzie z modelu wynagradzania górników z nagród blokowych do zysku z opłat transakcyjnych. W tym czasie BTC będzie musiał być odpowiednio drogi, aby utrzymać stabilność sieci

Bitcoin i znaczenie zarobku górników dla stabilności sieci

W nadchodzącej dekadzie bitcoin będzie stopniowo przechodził od płacenia górnikom głównie poprzez nagrody za bloki bitcoinów do płacenia górnikom głównie poprzez opłaty transakcyjne, co niezaprzeczalnie wpłynie na obecny model bezpieczeństwa kryptowaluty.

Te artykuły również Cię zainteresują




Niektóre niedźwiedzie uważają, że bitcoin potknie się w tym transferze i napotka problemy z bezpieczeństwem. Wiele bitcoinowych byków uważa to ryzyko natomiast za nieistotne.

– Jak większość rzeczy w życiu, w mojej analizie uważam, że przejście to jest średnio istotne pod względem potencjału ryzyka. Jest to coś, o czym należy myśleć i monitorować, aby zobaczyć, jak to się rozwija w czasie jako jeden z ostatecznych testów bitcoina na drodze do dojrzałości, ale nie coś, co ma nieprzezwyciężone problemy ekonomiczne lub techniczne – komentuje Lyn Alder Schwartzer.

Kluczową częścią jej byczej tezy inwestycyjnej jest twierdzenie, że bitcoin to najbezpieczniejszy blockchain z najszerszym efektem sieciowym. Blockchain jest publiczną i niezmienną księgą przeszłych transakcji, przechowywaną przez urządzenia na całym świecie.

Co dziesięć minut (średnio), kolejny blok jest dodawany do blockchainu przez górnika, który rozwiązuje zagadkę z poprzedniego bloku, a w ten sposób przetwarza do kilku tysięcy transakcji i dodaje je do sieci, zamknięte w tym nowym bloku. Gdy kilka kolejnych bloków zostanie zbudowanych na szczycie tego bloku, transakcje stają się efektywnie trwałe. W tym momencie, istnieje ponad 670 tys. bloków w ramach sieci blockchain od czasu jej powstania w 2009 r.

Główną nagrodą dla górnika, który dodaje blok jest pewna liczba nowo wygenerowanych bitcoinów. To jedyny sposób, w jaki powstają nowe bitcoiny. Podczas pierwszych 210 tys. bloków nagrodą było 50 nowych bitcoinów za blok dla górnika.

Podczas następnych 210 tys. bloków, nagroda wynosiła 25 nowych bitcoinów za blok. Wraz z pojawieniem się kolejnej ilości 210 tys. bloków (średnio co cztery lata) nagroda jest cięta o połowę, a obecnie wynosi 6,25 BTC na blok. Proces ten zbliża sieć do całkowitej liczby 21 milionów monet w obiegu. Ma to nastąpić dopiero po 2100 roku, jednak do 2030 roku już zdecydowana większość BTC zostanie wykopana.

Drugą nagrodą są opłaty transakcyjne. Użytkownicy mogą dodawać opłaty do swoich transakcji, aby zachęcić górników do ich przetwarzania, co w okresach wzmożonego pomaga górnikom nadać priorytet transakcjom o dużym znaczeniu.

– Jeśli na przykład próbujesz rozliczyć transakcję o wartości 10 milionów dolarów, będziesz skłonny zapłacić wyższą opłatę niż ktoś, kto próbuje rozliczyć transakcję o wartości 1000 dolarów. Ta dynamika pomaga uzyskać największą wartość transakcji rozliczanych w jednym bloku w sposób wolnorynkowy. Opłaty są denominowane w ułamkowych bitcoinach i płacone przez nadawcę jako część transakcji – wyjaśnia Lyn Alder Schwartzer.

Oto roczna historia nagród blokowych i opłat dla górników, pod względem wartości dolara, od jesieni 2020 roku:

Źródło: Coin Metrics

Liczby przedstawiają roczny budżet na bezpieczeństwo i przetwarzanie danych dla sieci przechowywania wartości i rozliczania płatności.

Ponieważ cena bitcoina rosła w czasie, przychody górników również rosły, mimo że nagroda za blok była zmniejszana o połowę co 4 lata. Innymi słowy, górnicy otrzymują mniej monet za swój wysiłek, ale wyższą wartość dolarową oraz niewielką, ale rosnącą kwotę opłat. Opłaty mają tendencję do skokowego wzrostu w okresach wzmożonego ruchu, oprócz strukturalnego trendu wzrostowego.

W 2021 roku w sumie 330 000 bitcoinów zostanie wypłaconych górnikom w formie nagrody za blok. Przy średniej cenie bitcoina wynoszącej 40 tys. dol. (przykładowo), całkowita kwota nagród dla górników wyniesie około 13 miliardów dolarów. Do tego dochodzą jeszcze opłaty. Całkowity budżet na bezpieczeństwo poznamy dopiero pod koniec roku, na podstawie średnich cen i opłat. Do tego czasu możemy go monitorować na przestrzeni czasu.

Patrząc wstecz w ciągu ostatniej dekady, tabela pokazuje średnią kapitalizację rynkową bitcoina, roczne wydatki na bezpieczeństwo oraz procent kapitalizacji rynkowej przeznaczonej na bezpieczeństwo:

Źródło: YCharts

W pierwszych dwóch miesiącach 2021 roku średnia kapitalizacja rynkowa wynosiła 740 miliardów dolarów, a roczny wskaźnik wydatków na bezpieczeństwo wynosił 15,3 miliarda dolarów, co stanowiło 2,0% kapitalizacji rynkowej. Jest to kontynuacja trendu polegającego na zwiększaniu bezwzględnej wartości zabezpieczeń przy jednoczesnym zmniejszeniu procentu kapitalizacji rynkowej przeznaczanej na zabezpieczenia.

Co ważne, to rynek decydował o tym, ile zabezpieczeń zostanie użytych, a nie centralny organ. Ponieważ bitcoin podążał za swoim algorytmem, włączając w to korekty trudności i halving przepływu podaży, użytkownicy kupowali lub sprzedawali bitcoiny w oparciu o ceny, które chcieli, a górnicy alokowali kapitał na wydobycie w oparciu o ocenę ryzyka i zysku. Górnicy mogli wydobywać w innych blockchainach lub mogli robić coś zupełnie innego ze swoim kapitałem.

Ten wykres pokazuje, jaki był średni koszt transakcji od początku istnienia danych, wraz z częścią tego kosztu stanowiącą opłatę:

W kryptowaluty możesz inwestować między innymi z brokerem Plus500. Załóż darmowe konto i zacznij trading jeszcze dzisiaj! 

CHCĘ HANDLOWAĆ KRYPTOWALUTAMI

Bitcoin i bliższe spojrzenie na rok 2020

Jeśli spojrzymy na cały rok 2020, możemy sięgnąć nieco głębiej i poznać szereg istotnych danych. Średnio dziennie rozliczanych było 307 439 transakcji:

Ponieważ jedna transakcja może wysyłać na wiele adresów, łączna liczba pojedynczych płatności była wyższa i wynosiła ponad pół miliona. Średni koszt jednej transakcji wynosił ponad 44 dolary, co obejmuje opłaty i nagrody blokowe dla górników:

Przy 366 dniach w roku przestępnym, daje nam to w sumie ponad 100 milionów transakcji i ponad 5 miliardów dolarów przychodu górników. Średnia kapitalizacja rynkowa wyniosła 203,53 miliarda dolarów:

Bitcoin wydał około 2,5% swojej średniej kapitalizacji rynkowej na bezpieczeństwo i przetwarzanie w ubiegłym roku.

Jednak zdecydowana większość kosztów za transakcję występowała w formie nagród blokowych, co jest formą inflacji, która nie wpływa bezpośrednio na nadawcę, a zamiast tego wpływa na całą sieć. Jeśli chodzi o opłaty dla nadawcy, przeciętna transakcja pochłonęła zaledwie 2,86 dolara w opłatach:

Średnia wielkość transakcji wynosiła kilka tysięcy dolarów, podczas gdy mediana transakcji była znacznie mniejsza.

Ogólnie rzecz biorąc, prawie 1 bilion dolarów został rozliczony na blockchainie bitcoina w ciągu 2020 roku. Roczna wartość rozliczeń była znacznie wyższa niż średnia kapitalizacja rynkowa bitcoina, i jest to zasadą również dla poprzednich lat.

Jeśli bitcoin działałby w modelu opartym na opłatach w 2020 roku, z opłatami przykładowo 40 dolarów za transakcję, średnia transakcja o wielkości 8000 dolarów miałaby stosunkowo niską opłatę (około 0,5%), ale wiele średnich lub mniejszych transakcji nie miałoby już sensu. Większość ludzi nie akceptowałoby opłaty transakcyjnej większej niż 1-2%, a więc transakcje poniżej 4-8 tys. dol. byłyby mniej atrakcyjne do wykonania jako kwestia normalnej działalności.

– Bitcoin byłby zatem bazową warstwą rozliczeniową, a nie powszechną siecią płatniczą. Sieci płatnicze mogą być budowane na nim, tak jak niektóre aplikacje już to robią poprzez sieć Lightning i inne rozwiązania. Powinno to działać jeśli adopcja bitcoina będzie nadal rosła w nadchodzącej dekadzie – dodaje Lyn Alder Schwartzer.

Autor poleca również:

Inicjatywy przeciwko atakom

Aby bitcoin był sensowną inwestycją lub spekulacją, musi być wysoce odporny na włamania i ataki. Małe blockchainy są często ofiarami ataków 51%. Przy niewielkiej mocy hashowania, niewielu węzłach i małych społecznościach deweloperów, mają one ograniczone zasoby, aby poradzić sobie z działalnością hakerów. Podmiot nastawiony na zysk może zainwestować rozsądną sumę pieniędzy i przeprowadzić atak typu podwójnego wydatkowania, aby ukraść tokeny warte miliony dolarów.

Bitcoin jednakże, jest niezwykle odporny na ataki 51%, ponieważ ilość dedykowanego sprzętu i energii elektrycznej, którą podmiot musi nabyć, aby spróbować takiego ataku, jest ogromna.

W początkowym okresie platformy wydobywcze należące do Satoshiego Nakamoto kontrolowały ponad połowę sieci BTC, ale nie miał on motywacji do podważania swojego własnego dzieła, a w miarę jak sieć się rozrastała, platformy te traciły na znaczeniu i w końcu przestały istnieć. A w 2014 r. jedna z puli wydobywczych zbliżyła się do progu 51%, pozornie bez zamiaru zaatakowania go. W miarę jak bitcoin stawał się coraz większy, nie było więcej przypadków zbliżania się podmiotów do progu 51%.

– Poza siecią węzłów konsensusu, racjonalny interes własny jest w zasadzie zapasową obroną przed atakiem 51%. Górnicy inwestują mnóstwo kapitału w swoje platformy i zazwyczaj posiadają wiele monet: gdyby udało im się przeprowadzić udany atak 51% na bitcoina i zagrozić bezpieczeństwu systemu, prawdopodobnie zniszczyłoby to kapitalizację rynkową sieci, powodując spadek ich dochodów i wartości netto, nawet jeśli byliby w stanie ukraść trochę monet w trakcie ataku. A reakcja reszty ekosystemu po takim ataku na nich byłaby ogromna – wyjaśnia Lyn Alder Schwartzer

Ponieważ sieć staje się coraz większa i większa, a bitcoina zużywa tyle energii elektrycznej, co małe państwo, koszt zbliżenia się do progu 51% i utrzymywania go w sposób trwały jest poza zasięgiem większości podmiotów.

Hipotetyczny atak państwowy?

Aby podmiot państwowy mógł podjąć próbę ataku na bitcoina w jego obecnej formie (najprawdopodobniej z powodów innych niż zysk, choć mógłby również skrócić protokół, aby odzyskać koszty i potencjalnie zarobić), musiałby zrobić kilka rzeczy.

Po pierwsze, kraj musiałby nabyć większość dedykowanego sprzętu ASIC do wydobywania bitcoinów. Sprzęt ten jest często deficytowy, co oznacza, że jeśli próbowano wykupić znaczną część nowych platform wydobywczych od producentów i starych platform wydobywczych z rynku wtórnego, prawdopodobnie nie byłoby to możliwe, a rynek by to zauważył.

Jeśli ktoś chciałby zbudować własne platformy wydobywcze w ukryty sposób, byłby to długi i trudny proces, wymagający unikania przecieków informacji. Byłby to wielomiliardowy, długoterminowy wysiłek prowadzony w tajemnicy.

– Jeśli w jednym kraju istnieje ponad połowa zdolności wydobywczych, rząd może teoretycznie skonfiskować wystarczającą liczbę platform wydobywczych, aby osiągnąć próg 51% bez konieczności kupowania nowych platform. Jedynym krajem, w którym jest to możliwe, są Chiny ze względu na dużą ekspozycję na hash rate, chociaż jest to tylko prognoza. Jednak górnicy często utrzymują swoje lokalizacje w tajemnicy, ponieważ znalezienie taniego źródła energii elektrycznej jest kluczową przewagą biznesową nad konkurencją – wyjaśnia Lyn Alder Schwartzer.

Rządowi chińskiemu byłoby niezmiernie trudno zlokalizować i jednocześnie skonfiskować ogromną większość kopalń znajdujących się pod jego jurysdykcją. A z czasem, jeśli wydobycie stanie się bardziej zdywersyfikowane w różnych regionach geograficznych, ta mało prawdopodobna opcja masowej konfiskaty całkowicie zniknie.

To najtrudniejsza część ataku na bitcoina w formie uzyskania udziału w 51%  całej sieci- zdobycie dedykowanego sprzętu. Ludzie często obliczają koszt hipotetycznego ataku na podstawie stawek za energię elektryczną lub za godzinę pracy, ale sama ilość sprzętu, który musiałby zostać pozyskany, jest ogromna. W przeciwieństwie do blockchainów opartych na GPU, gdzie użytkownik mógłby wynająć czas pracy GPU w chmurze, na rynku BTC nie ma takiej możliwości.

– Po drugie, gdy już to jakoś zainstalują, albo kupią, zbudują, albo skonfiskują, aktorzy państwowi będą musieli skoncentrować więcej energii elektrycznej niż zużywa Singapur i skierować ją na blockchain bitcoina poprzez dedykowany sprzęt ASIC, aby spróbować przeprowadzić ciągłą serię ataków z podwójnym wydatkowaniem lub innych działań zakłócających – dodaje Lyn Alder Schwartzer.

W tym momencie, stałoby się to bitwą pomiędzy węzłami i większościowym górnikiem, z możliwością zmiany węzłów na inny algorytm lub podjęcia innych poważnych kroków w celu uniknięcia trwającego ataku. Atak 51% nie powoduje cofnięcia całego blockchainu: reorganizuje kilka bloków w głąb lub zakłóca proces bieżącego dodawania bloków do sieci, co daje czas na podjęcie środków zaradczych. Byłby to jeden z największych testów, przed jakimi kiedykolwiek stanął bitcoin.

Trudność i koszty tego typu ataku są powodem, dla którego do tej pory nie wystąpił on w przypadku bitcoina. Im szerzej BTC się rozprzestrzenia, w tym wśród obywateli danego państwa, tym bardziej autodestrukcyjny byłby taki wysiłek.

Określenie odpowiedniego modelu bezpieczeństwa

Handel bitcoinami w okresie 6-12 miesięcy to jedno. Ale wielu inwestorów chce myśleć długoterminowo, z perspektywą ponad dekady. Patrząc tak daleko w przyszłość, musimy rozważyć rynek opłat bitcoina i to jak się odnosi do długoterminowego bezpieczeństwa.

Wraz ze wzrostem kapitalizacji rynkowej, bezwzględna kwota wydana na bezpieczeństwo również wzrosła, ale procent kapitalizacji rynkowej wydany na bezpieczeństwo zmalał.

– W rzeczy samej, tego właśnie powinniśmy się spodziewać z czasem. Płacenie ogromnego procentu kapitalizacji rynkowej w zabezpieczeniach każdego roku miało sens na początku, kiedy protokół był mały, wrażliwy i wysoce inflacyjny, ale na dłuższą metę, przy dużym rozmiarze rynku i małym wskaźniku emisji, coś w rodzaju 0,5% do 1,5% kapitalizacji rynkowej przeznaczanej na zabezpieczenia byłoby prawdopodobnie odpowiednie – wyjaśnia Lyn Alder Schwartzer.

Roczna wartość rozliczeniowa bitcoina jest kilka razy większa niż jego kapitalizacja rynkowa. Stosunkowo niewielkie opłaty od transakcji mogą potencjalnie skutkować znacznym procentem kapitalizacji rynkowej bitcoina.

Wskaźnik wydatków na bezpieczeństwo powinien być wystarczająco duży w wartościach bezwzględnych, aby odstraszyć większość ataków, i wystarczająco duży jako procent kapitalizacji rynkowej lub rocznej wartości rozliczeniowej, aby uczynić ataki nieopłacalnymi, a jednocześnie nie tak duży, aby uczynić normalne transakcje rozliczeniowe nieopłacalnymi z powodu niepotrzebnie wysokich opłat.

Trudność polega na tym, że nie ma pewnej liczby określającej, jaki poziom byłby odpowiedni: to wszystko jest tylko przybliżeniem. W praktyce, bitcoin nie optymalizuje się pod kątem bezpieczeństwa, ale raczej bezpieczeństwo jest naturalnym produktem ubocznym mechanizmu motywacyjnego dla wydobycia, co oznacza, że mogą istnieć czasy, w których bezpieczeństwo jest dość wysokie lub dość niskie w porównaniu z wiarygodnymi zagrożeniami. Sieć Bitcoin nie dokonuje jakościowej ani ilościowej oceny krajobrazu zagrożeń.

Po kolejnym zmniejszeniu podaży o połowę w 2024 roku, wskaźnik inflacji BTC będzie wynosił mniej niż 1% rocznie, a następnie będzie spadał co 4 lata w kierunku zera, więc aby utrzymać okolice 0,5%-1,5% bieżącego wskaźnika bezpieczeństwa jako procentu kapitalizacji rynkowej, trzeba będzie rozwinąć spory i trwały rynek opłat.

Wykres poniżej pokazuje wysokość opłat w ciągu roku i procent średniej kapitalizacji rynkowej, który opłaty stanowiły każdego roku:

Źródło: YCharts

W pierwszych dwóch miesiącach 2021 r. średnia kapitalizacja rynkowa wynosiła 740 mld dol., a roczny wskaźnik wydatków na opłaty wynosił 1,85 mld dol., co stanowiło 0,25% kapitalizacji rynkowej.

Sposób, w jaki rynek opłat rozwija się w czasie, polega na tym, że baza użytkowników bitcoina rośnie szybciej niż przestrzeń bloków. Innymi słowy, więcej ludzi chce dokonywać transakcji, ale liczba transakcji, które może wykonać warstwa bazowa jest skończona. Tak długo jak ta sytuacja się utrzymuje, bitcoin może utrzymać trwały rynek opłat.

Istnieją również pewne koncepcyjne pomysły, takie jak zmienna przestrzeń bloków, które mogą być wykorzystane przez społeczność bitcoina, jeśli rynek opłat nie rozwinie się w ramach obecnego projektu, a bezpieczeństwo zacznie być namacalnym problemem, jak to miało miejsce w przypadku mniejszych blockchainów.

Ostateczne przemyślenia dot. przyszłości bitcoina

Pozostaję byczo nastawiona do bitcoina, chociaż ważne jest, aby monitorować zdrowie sieci w czasie. Jak już wcześniej wspomniano, jednym z długoterminowych kluczowych zagrożeń, na które należy zwracać uwagę, jest przejście z dopłat do bloków na opłaty transakcyjne w modelu bezpieczeństwa, a istotne bezpieczeństwo jest ważną częścią tezy inwestycyjnej – podsumowuje Lyn Alder Schwartzer.

Do końca bieżącej dekady, niektóre z hard forków bitcoina, takie jak BCH i BSV, prawdopodobnie staną w obliczu egzystencjalnych problemów z bezpieczeństwem, ponieważ ich duża przestrzeń blokowa nie ma wystarczającego popytu w stosunku do podaży, aby napędzać opłaty, a dotacje blokowe będą maleć.

Rzeczywiście, ich hash rate wynosi już tylko 1% lub mniej w porównaniu z bitcoin hash rate, i są blisko najniższych wartości w historii, podczas gdy bitcoin testuje rekordowe poziomy.

Źródło: BitInfoCharts

Bitcoin sam w sobie ma jednak spory rynek opłat dla swojej dość ciasnej przestrzeni blokowej: nawet przy 10 dol. opłat za transakcję, może utrzymać roczną stawkę opłat w wysokości ponad 1 mld dol. 20 dolarów za transakcję daje ponad 2 miliardy dolarów rocznych opłat, 30 dolarów za transakcję daje ponad 3 miliardy dolarów rocznych opłat, i tak dalej.

Pytanie brzmi czy to wystarczy, czy też opłaty będą znacznie wyższe. Ogólnie rzecz biorąc, odpowiedź będzie w dużej mierze zależeć od ostatecznego poziomu adopcji bitcoina. Ostatecznie sprowadza się to do zdania, które na początku tworzenia sieci wypowiedział jej twórca:

– Jestem pewien, że za 20 lat albo będzie bardzo duży wolumen transakcji, albo nie będzie żadnego wolumenu – twierdził Satoshi Nakamoto.

Idealnym stanem dla sieci bitcoin w przyszłości jest osiągnięcie równowagi na rynku opłat w taki sposób, że bloki są stale pełne (głównie z dużymi transakcjami), a opłaty są znaczne w wartościach bezwzględnych, ale niskie w procentach wartości (bitcoinb będzie musiał być po prostu bardzo drogi względem dolara).

Część z tych dużych transakcji byłaby rozliczeniem pomiędzy dużymi podmiotami, podczas gdy inna część tych dużych transakcji byłaby partiami wielu mniejszych transakcji w sieci Lightning i innych zaufanych rozwiązań skalujących.

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: blik co to | kurs usd on line | pkn orlen akcje | usd/pln prognoza | gpw pkn orlen |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here