Naga Markets webinar


Szczepan Bentyn

Przypominamy wywiad ze Szczepanem Bentynem, który mieliśmy przyjemność przeprowadzić w listopadzie 2017 r.

Rynek kryptowalut przeżywa prawdziwy boom. Wartość Bitcoina pokonuje kolejne historyczne szczyty, a technologia blockchain znajduje coraz szersze zastosowanie w świecie tradycyjnych finansów. Są jednak ludzie, którzy z kryptograficznymi tokenami są związani o wiele dłużej, aktywnie pracując nad budowaniem popularności i świadomości społeczeństwa na temat BTC i jego pochodnych. W przypadku polskiej społeczności kryptowalutowej kimś takim jest Szczepan Bentyn – przedsiębiorca, inwestor i twórca własnej spersonalizowanej kryptowaluty, który sam siebie określa “geekiem z zapleczem ekonomicznym”.

Portal Comparic.pl miał możliwość przeprowadzenia rozmowy ze Szczepanem Bentynem, podczas której pojawiały się pytania o zaplecze regulacyjne, perspektywy wzrostu rynku oraz osobiste portfolio prezesa Pracowni Nowych Technologii. Jej transkrypcję prezentujemy poniżej i zapraszamy Państwa do lektury.

Posłuchaj na żywo co Szczepan Bentyn i Sylwester Suszek sądzą o przyszłości Bitcoina i Krypto na FxCuffs w Krakowie w dniach 16-17 marca.

Wywiad ze Szczepanem Bentynem

Redakcja Comparic: Chociaż w polskiej społeczności rynku kryptowalutowego jesteś doskonale znany, to czy mógłbyś po krótce przybliżyć swoją sylwetkę naszym Czytelnikom?

Szczepan Bentyn: Od prawie dwóch lat spełniam się jako bloger i YouTuber przybliżając Polakom tematykę kryptowalut. Staram się wytłumaczyć czym jest technologia blockchain, na jakiej zasadzie działa, czym jest kopanie kryptowalut oraz jak wykorzystywać Bitcoina w codziennych płatnościach. Regularnie prowadzę transmisje na żywo poprzez serwis społecznościowy Facebook, których celem jest przybliżenie nowinek związanych z branżą.

Jestem samoukiem jeżeli chodzi o programowanie, wcześniej zajmowałem się web-developmentem, mam doświadczenie jako przedsiębiorca. Rozwijałem dwa startupy, między innymi grę mobilną. Co do mojego wykształcenia to studiowałem na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Sam określiłbym się jako geeka z zapleczem ekonomicznym i pasjonatem technologii Bitcoin oraz blockchain.

R.C.:Jako propagator zastosowania Bitcoina oraz jego pochodnych jako powszechnego środka płatniczego, jakie jest Twoje podejście do spekulacyjnej natury rynku? Co sądzisz jednocześnie o instrumentach pochodnych (takich jak kontrakty CFD) na kryptowaluty?

Sz.B.: Jeżeli chodzi o spekulacyjną naturę rynku kryptowalutowego to uważam, że jest to jedna z najpiękniejszych cech Bitcoina i jego pochodnych. Traderzy i rynki finansowe bardzo lubią zmienność i wahania. Jeżeli chodzi o aktywa kryptowalutowe to te niezaprzeczalnie zapewniają dostęp do sporej zmienności. Co prawda jestem zdania, że w najbliższej przyszłości ulegnie to zmianie, Bitcoin stanie się główną walutą świata, co przełoży się jednocześnie na stabilizację jego ceny.

Dlaczego? W pierwszej kolejności BTC jest przede wszystkim technologią, dopiero w drugiej powinien być traktowany jako aktywo. Wraz ze wzrastającą adopcją widzimy na wykresach, że Bitcoin staje się coraz bardziej stabilny. W 2000 roku również mieliśmy do czynienia z wieloma krytykami technologii internetowej, którzy dopatrywali się w niej jedynie bańki (czego potwierdzeniem miał być kryzys dot-comów). Okazało się jednak, że wszystko było prawdą i cały współczesny świat bazuje na Internecie – nasze życie, praca i wszystko co robimy opiera się o wirtualną sieć. Tak samo będzie z Bitcoinem.

Jeżeli chodzi o instrumenty pochodne i kontrakty, to podobnie jak w przypadku ETFów i funduszy inwestycyjnych uważam, że mają swoje miejsce na rynku. Aby czerpać zyski z kryptowalut niekoniecznie trzeba kupować Bitcoina i altcoiny, gdyż wymaga to znajomości pełnej infrastruktury i wiedzy odnośnie ich bezpiecznego przechowywania. Jeżeli ufamy naszemu brokerowi, możemy inwestować również w oparciu o kontrakty. Musimy jednak pamiętać, że CFD na kryptowaluty nie jest równoznaczny z ich posiadaniem, co moim zdaniem ogołaca kryptowaluty z funkcji utylitarnej, użytkowej, skupiając się jedynie na spekulacyjnym charakterze.

R.C.: Spekulacja niewątpliwie napędza wzrost notowań najpopularniejszych kryptowalut. Czy zgadzasz się z opinią, że Bitcoin niesie ze sobą wszelkie możliwe symptomy bańki finansowej?

Sz.B.: Technologią Bitcoin zajmuje się aktywnie od ponad 4 lat. W tym czasie wielokrotnie byłem świadkiem stwierdzeń, ze kryptowaluty to bańka. Podobne „ataki” zdarzają się na tyle często, że nie jestem w stanie już zliczyć ile razy spotykałem się z takimi tezami. Kiedy natomiast patrzy się na wykres Bitcoina, z pewnością nie jest największą bańką w historii i w mojej opinii w przyszłości stanie się najbardziej stabilną walutą, o czym wspomniałem już wcześniej.

Bitcoin jako technologia rozwija się w specyficzny sposób nabierając rozpędu i wyhamowując w pewnych okresach, co też przekłada się na dynamiczne spadki lub wzrosty cen. Finalnie wykres BTC będzie przypominał krzywą adopcji – wyobrażam sobie świat, w którym nikt nie będzie chciał sprzedawać Bitcoina jako kryptowaluty, gdyż ten znajdzie się w powszechnym zastosowaniu. Kryptowaluty są praktyczniejsze w codziennych płatnościach, można im bardziej ufać niż papierowej walucie dzięki decentralizacji i rozproszeniu na setkach giełd na całym świecie.

Czy mamy więc do czynienia z bańką finansową? W mojej opinii raczej z rewolucją, a wzrost ceny w kolejnych dniach, tygodniach i miesiącach obrazuje rosnącą adopcję nowej technologii.

Jeżeli chcesz spróbować samodzielnej spekulacji na CFD kryptowalutowych sprawdź ofertę brokera X-Trade Brokers, który posiada w swoich instrumentach pary walutowe z Bitcoinem, Ethereum, Dash oraz Ripple!

CHCĘ HANDLOWAĆ NA KRYPTO-CFD

R.C.: Na swoim koncie masz kilka ciekawych projektów biznesowych, związanych między innymi z rynkiem kryptowalut. Obecnie rozwijasz Pracownię Nowych Technologii – czy przedstawisz nam zarys jej profilu działalności?

Sz.B.: Pracownia Nowych Technologii (PNT) powstała, gdyż z natury jestem przedsiębiorcą i osobą, którą lubi działać. PNT narodziło się więc z połączenia pasji i wiedzy oraz dostępu do kapitału zaoferowanego przez rynek. Skupiamy się na popularyzacji technologii blockchain – zarówno pod względem infrastruktury, to jest wydobycia różnych kryptowalut, jak i software’u doradzając oraz prowadząc szkolenia dla jednostek publicznych i prywatnych. Budujemy platformę dla influencerów i twórców internetowych, którzy za pomocą tokenów kryptograficznych mogą zapewnić sobie finansowanie swoich przyszłych projektów.

Dodatkowo konsultujemy wiele projektów opartych na blockchainie, pomagamy w pisaniu studiów wykonywalności dla dużych firm. Jesteśmy obecni w wielu branżach a PNT jest swojego rodzaju soczewką, która pozwala realizować moje osobiste marzenia biznesowe.

R.C.: Czy dla indywidualnych „górników” wydobycie kryptowalut może być opłacalne? A może koszty utrzymania koparek zaczynają przekraczać potencjalne zyski?

Sz.B.: Jak najbardziej jest to możliwe, jednakże kopanie indywidualne jest ograniczone pod względem dostępnej infrastruktury. Musimy pamiętać, że większość domowych przyłączy obsługuje zazwyczaj przesył w granicach 2-5 kilowatów, co pozwoliłoby utrzymać zaledwie trzy koparki. Co więcej „domowy górnik” musi liczyć się z kilkukrotnie wyższą ceną prądu niż górnicy profesjonalni, którzy czerpią go bezpośrednio z elektrowni, tak jak w naszym przypadku.

Domowe pozyskiwanie kryptowalut sprawia jednocześnie, że jesteśmy sami sobie serwisem technicznym, doradcą, prezesem „przedsięwzięcia”. Nie mówiąc już o tym, że w Polsce nie można legalnie kopać kryptowalut w domu – w tym celu należy bowiem opłacać podatek dochodowy i posiadać założoną działalność gospodarczą. Ze względów prawnych opłacalność domowego wydobycia może okazać się więc zbyt niska. Biznes jest oczywiście rentowny, jednak obciążenie podatkowe zdecydowanie obniża finalną rentowność.

Kopanie Bitcoina i jego pochodnych w warunkach domowych określiłbym raczej mianem hobby niż pełnoprawnego biznesu.

R.C.: W maju tego roku rozpocząłeś również kolejny projekt, zaprezentowałeś autorski cyfrowy token o nazwie BentynCoin. Jaki jest główny cel ustanowienia własnej kryptowaluty i czy możemy spodziewać się, że wkrótce będzie notowana, na którejś z popularnych polskich lub zagranicznych giełd?

Sz.B.: BentynCoin jest już notowany na polskiej giełdzie beatcoin.pl oraz na każdej zdecentralizowanej giełdzie opartej na smart contractach Ethereum. Co było natomiast powodem założenia własnej imiennej krytpowaluty? Osobiście uważam, że token kryptograficzny jest instrumentem do wyceniania wartości, która już na rynku istnieje. Nie jest instrumentem do tworzenia wartości, nigdy sam jej nie posiada – może jedynie pokazywać wartość czegoś co reprezentuje. Dlaczego BentynCoin jest do nabycia obecnie za około 50 groszy na giełdzie? Ponieważ jest na niego popyt, istnieją ludzie gotowi go kupić. Ze względu na to, że dany podmiot chce podejmować współpracę ze mną lub mieć udział w moim przyszłym rozwoju.

Jednym z głównych powodów zakupów na rynkach finansowych i kryptowalutowych jest fakt, że inwestor uważa, że dane aktywo jest niedoszacowane i powinno być warte więcej. Także moim pierwszym celem było udowodnienie, że personale tokeny mają sens reprezentacji rynkowej wartości osobistej marki człowieka, jak również zapewnienie finansowania własnym przedsięwzięciom. Jako twórca internetowy potrzebowałem sprzętu, wiedzy i doświadczenia ludzi, za które trzeba zapłacić. Sam natomiast tych środków nie posiadałem, stąd też pomysł na taką a nie inną formę finansowania.

R.C.: Pozostając w temacie autorskich tokenów, czy w przyszłości usłyszymy o nich więcej, czy rozwijasz jakiś projekt z nimi związany?

Sz.B.: Wychodząc od BentynCoina chcemy przejść dalej, tworzymy globalną platformę dla YouTuberów opartą właśnie o spersonalizowane tokeny, mamy plan stworzenia rewolucyjnej formy finansowania społecznościowego będącej alternatywą dla serwisu Patronite. W naszym przypadku, w zamian za dotację danego twórcy, otrzymamy token kryptograficzny, który jeżeli pojawi się na niego popyt na rynku może wzrosnąć, w związku z jego ograniczoną ilością.

R.C.: Własne, spersonalizowane kryptowaluty przeżywają w ostatnim czasie prawdziwy boom. Setki przedsiębiorstw poprzez ich emisję szukają sposobu na pozyskanie środków do finansowania działalności (ang. ICO). Pojawiają się jednak zarzuty, że wiele z tworzonych w tym celu tokenów nie oferuje następnie żadnej wartości. Czy w związku z tym ostrzeżenia krajowych komisji nadzoru z różnych części świata kierowane do inwestorów indywidualnych odnośnie ICO są słuszne?

Sz.B.: W mojej opinii każdy jest odpowiedzialny za swoje finanse i podejmie najlepszą decyzję odnośnie ich zainwestowania. W związku z tym nie żałuję między innymi, że zainwestowałem w projekt Tezos, który początkowo obiecywał spore stopy zwrotu, a ostatecznie się rozpadł i tokeny, które posiadam okażą się potencjalnie bezwartościowe (pomimo zebrania ponad 200 milionów dolarów przez autorów projektu). Życie, a nie ostrzeżenia KNFu, nauczyło mnie, żeby posiadać odpowiednią awersję do ryzyka. Co więcej ostrzeżenia i negatywna prasa ze strony regulatorów utrudnia funkcjonowanie branży jako całości. KNF nie poświęciła odpowiedniej uwagi branży kryptowalut i technologii blockchain – gdyby tak było z pewnością komisja zrozumiałaby jak ważne jest wsparcie, rozwój startupów, a nie stawianie kolejnych barier i budowanie strachu wokół nowej technologii.

ICO już zmieniają świat. W tym roku startupy dzięki projektom initial coin offering zebrały dwa razy więcej środków niż w przypadku funduszy venture capital. Same fundusze zauważyły, że lepiej jest inwestować w ICO nawet przy ryzku, że dane przedsięwzięcie się nie uda, ale mając dostęp do tokena płynnego od pierwszego dnia emisji, niż kupować udziały startupów, gdzie jedynie parę procent ma szansę powodzenia w rzeczywistości. Forma ICO staje się więc o wiele bezpieczniejsza i możliwość wycofania z inwestycji wcześniej niż nigdy, w porównaniu do tradycyjnego rynku VC.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

R.C.: Regulatorzy ostrzegają nie tylko przed ICO ale również przed samymi kryptowalutami zarzucając im decentralizację, nadmierną zmienność i potencjalne powiązania z praniem brudnych pieniędzy. Czy nie uważasz, że zarzuty te są przesadzone?

Sz.B.: Pierwszy z zarzutów jest moim zdaniem największą zaletą dla ludzi, natomiast ogromnym problemem dla regulatorów. Bitcoinów i kryptowalut nie da się w pełni uregulować, a jednocześnie gdy mają praktyczne zastosowanie i służą ludziom, komisje nadzoru tracą poziom kontroli, do którego zostały przyzwyczajone. Pomimo tego, że BTC i jego pochodne w niektórych krajach mogą być nielegalne, to sieć nadal będzie działać, kryptowaluty będą nadal zdecentralizowane.

Zarzucając kryptowalutom nadmierną zmienność musimy pamiętać, że jest to szybko rozwijający się rynek i nie da się na nim uniknąć sporej fluktuacji. Tylko naiwni mogą myśleć, że przy dynamicznym wzroście technologii cena branży będzie stabilnie rosła. Zmienność jest tutaj ściśle skorelowana z dynamiką rozwoju.

Jeżeli chodzi natomiast o powiązanie z praniem brudnych pieniędzy, to wynika one z raportów przygotowanych przez różne światowe organizacje rządowe i pozarządowe. Najnowszy raport przygotowany na zlecenie EBC wykazał jednak, że Bitcoin nie jest powszechnie wykorzystywany do finansowania terroryzmu i ukrywania nielegalnych działalności. Blockchain to transparentną technologia, w związku z czym każdy ma możliwość kontroli zachodzących operacji.

R.C.: Eksperci ze świata tradycyjnych finansów oraz sympatycy rynku kryptowalut prześcigają się w swoich prognozach odnośnie przyszłej ceny Bitcoina w przeciągu kolejnego miesiąca, roku, czy też dekady. Jakie jest natomiast Twoje zdanie i gdzie chciałbyś zobaczyć notowania BTC w długim terminie?

Sz.B.: Właśnie jestem w trakcie pisanie książki zatytułowanej: „Dlaczego Bitcoin będzie wart milion dolarów?” i odpowiedź jest prosta, ponieważ właśnie w taką przyszłą wycenę BTC wierzę. Taka wartość zostanie osiągnięta prędzej, czy później. Bitcoinów jest coraz mniej, dolarów jest coraz więcej – także jeżeli mielibyśmy wyceniać Bitcoiny w dolarach to nie zdziwiłbym się, że jeszcze w tym roku osiągniemy pułap 10 tysięcy dolarów za jedną monetę, a w przyszłym roku moglibyśmy przebić nawet 100 tysięcy dolarów.

Oczywiście nie jest to porada inwestycyjna, nie wszystkie moje trafienia w przeszłości były słuszne. Nie zmienia to jednak faktu, że doczekamy czasów, w których Bitcoin będzie wart milion dolarów, bo milion dolarów będzie warte jednego Bitcoina i to jest moja odpowiedź.

Pieniądze papierowe, czy też jak je lubię nazywać „toaletowe”, są cały czas dewaluowane przez podatek zwany inflacją. Bitcoina jest natomiast coraz mniej, jest bezpieczniejszy i odporny na inflację, na chciwość ludzką.

R.C.: Na sam koniec pytanie o skład Twojego własnego portfolio kryptowalutego. Inwestycję w jakie tokeny poleciłbyś obecnie osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze światem wirtualnych walut?

Moje portfolio skupia się obecnie na Bitcoinie – który posiada największy udział w całym portfelu – następnie w kolejności są to Ethereum, Litecoin oraz pomniejsze tokeny mniej popularnych projektów. Inwestowałem między innymi w polskiego Golema, ale również Waves. Bardzo trudno mi się wypowiedzieć, czy będą to trafione inwestycje, ale musimy pamiętać, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Nie chciałbym być posądzony o składanie rekomendacji inwestycyjnych, którymi się nie zajmuję, ale na rynku kryptowalut pojawia się wiele projektów i okazji. W związku z tym wydaje mi się, że rynek kapitałowy w najbliższej przyszłości jeszcze mocniej zakocha się w rynku kryptograficznych tokenów.

R.C.: Serdecznie dziękujemy za rozmowę.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.


Coinquista

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Podczas współpracy z jego Pracownią Nowych Technologii zagłębiłem się bardziej w temat kryptowalut oraz blockchain, dzięki czemu udało mi się uzyskać spory przychód. Gdyby nie fakt, że Bentyn posiada takie zorientowanie na branżę, pewnie by mi się to nie udało.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here