Naga Markets



Projekt Venus ogłoszony niedawno przez giełdę Binance, który polegać ma na tworzeniu lokalnych stablecoinów we współpracy z rządami oraz firmami, na pierwszym miejscu postawi na kwestie zgodności z regulacjami (compliance). Ograniczony będzie także zakres geograficzny Venus – jego twórcy będą chcieli skupić się na rynku azjatyckim. Binance nie ukrywa, że wyciągnęło wnioski z błędów popełnionych przez Librę – globalną walutę cyfrową, którą chce uruchomić Facebook wraz z członkami Stowarzyszenia Libra.


Venus na pierwszym miejscu stawia na regulacje

Kwestie regulacyjne stały się utrapieniem dla firmowanej przez Facebooka waluty cyfrowej Libra, czemu dali wyraz m.in. amerykańscy kongresmeni, FED oraz regulatorzy europejscy – Komisja Europejska wszczęła nawet dochodzenie w zakresie możliwych praktyk monopolistycznych.

Można by śmiało stwierdzić, że nie mamy obecnie sprzyjającego klimatu do rozwoju stablecoinów, co znalazło odzwierciedlenie także w dość mało entuzjastycznych reakcjach na wiadomość o projekcie Venus. Jednak wygląda na to, że kilka miesięcy, które minęły od publikacji białek księgi Libry, wystarczyły, by wyciągnąć lekcje.

Potwierdzenie na to, że Binance wyciągnęło wnioski z błędów popełnionych przez Librę znajdujemy w wywiadzie udzielonym agencji Bloomberg przez współzałożycielkę giełdy –  He Yi.

„Jeśli będziemy chcieli w danym kraju wystartować z Venus, upewnimy się, że spełnia wymogi regulacyjne.”

W swojej działalności Venus skupi się przede wszystkim na współpracy z rządami państw i dużymi spółkami, aby łatwiej być w stanie stawić czoła wymogom regulacyjnym.

Venus stawia na kraje azjatyckie, w szczególności na Chiny

Venus nie będzie rozwijany w szeroko pojętych krajach Zachodu.  Jak dowiadujemy się z przytoczonego wyżej wywiadu, głównym obszarem działalności Venus będą kraje azjatyckie, zaś w szczególności Chiny.

Jak zaznacza He Yi, Venus ma być „wersją Libry spod znaku Pasa i Szlaku”. Można więc wywnioskować, że oprócz Chin, w zasięgu zainteresowań Venus znajdą się kraje uczestniczące w projekcie Pasa i Szlaku firmowanym przez rząd Chin.

Venus najprawdopodobniej będzie opierał się na oddzielnym, otwarto źródłowym blockchainie, gdyż Binance Chain obsługuje już szereg stablecoinów. He Yi stoi na czele kilkunastoosobowego zespołu odpowiedzialnego za projekt Venus, wśród których są m.in. specjaliści ds. compliance, rozwoju działalności (business development) a także programiści.

Venus konkurencją dla chińskiej waluty cyfrowej

Wersja chińska komunikatu o planach uruchomienia projektu Venus zawiera zachętę skierowaną do rządów, by uruchamiały piaskownice regulacyjne, dzięki którym spółki, pod okiem regulatorów, będą mogły tworzyć stablecoiny stosowane do transakcji międzynarodowym.

Jednak wobec pojawiających się informacji o możliwym rychłym wypuszczeniu przez Ludowy Bank Chin własnej cyfrowej waluty, powiązanej sztywno z juanem, Venus, jako potencjalnie konkurencyjna inicjatywa, może napotkać na duże przeszkody.

Opinię tą potwierdza Hu Tao, założyciela serwisu TokenInsight z siedzibą w Pekinie, zajmującego się badaniami z zakresu kryptowalut. Jego zdaniem próby prezentowania Venus jako projektu „przyjaznemu dla rządów” nie przyniosą pożądanych rezultatów.

„Jak do tej pory regulatorzy na całym świecie nie byli w stanie określić dokładnego ryzyka, jakie stablecoiny mogą stanowić dla ich systemów finansowych i dlatego też są podchodzą one bardzo ostrożnie do walut zbliżonych do Libry.”

Ponadto giełda Binance zdążyła wyrobić sobie niezbyt chlubną reputację wśród światowych regulatorów poprzez stosowanie arbitrażu regulacyjnego – czyli przenoszenia działalności do jurysdykcji z bardziej liberalnymi przepisami.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here