Naga Markets




Strona tytułowa najnowszego raportu administracji Obamy.
Strona tytułowa najnowszego raportu administracji Obamy.

Częściej niż o ekonomii w Białym Domu mówi się o polityce. Choć prezydent Obama nie ma już szans na reelekcję, to wciąż może przekonać Amerykanów, że to właśnie jego administracja uporała się z skutkami wielkiego kryzysu jaki nawiedził Stany pod koniec 2008 roku. Biały Dom opublikował w poniedziałek, 22 lutego swój coroczny raport ekonomiczny. Co się w nim znalazło?


O wczorajszym raporcie wspominałem już w naszym codziennym porannym komentarzu makroekonomicznym. Komentatorzy, którzy przebrnęli przez ponad 400 stronicowy raport urzędników Białego Domu stwierdzają zgodnie: jest optymistyczny. Jednak w każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu, zatem nie jest dziwne, że również w najnowszym raporcie zostały wspomniane bolączki obecnych gospodarek.

Niesamowity wzrost…

W dwóch częściach poświęconych sprawom wewnętrznym, Biały Dom jasno wskazuje jak spory wzrost gospodarczy odnotowały Stany Zjednoczone od 2008 roku. Raport przede wszystkim skupia się na tym, co jest najbliższe każdemu Amerykaninowi czyli rynku pracy. Wspomniany został znaczny spadek bezrobocia, które w najgorszym okresie recesji przekraczało 10% (obecnie 4,9%). Wartym wzmianki okazał się również wzrost średniego wynagrodzenia za godzinę – nominalnie wyniósł on zdaniem administracji 2,7%.

Przechodząc do wzrostu gospodarczego raport jasno stwierdza, że przez cały okres od 2008 roku amerykańska gospodarka radziła sobie lepiej niż pierwotnie tworzone prognozy. Twierdzenia jakoby Stany Zjednoczone są w recesji, albo wzrost gospodarczy nie występuje są po prostu kłamstwem – stwierdził Obama w raporcie. Autorzy zauważyli również dynamiczny rozwój przemysłu wysokiej technologii co z pewnością zaprocentuje w przyszłości, choć jak przyznają w tekście stanowi on zagrożenie dla najmniej zarabiających.

…nie pozbawiony zagrożeń

Ryzyko zwiększenia liczby bezrobotnych zastąpionych przez technologię jest umiarkowane, choć zauważalne – twierdzą autorzy. Szczególnie mocno dotyczy to pracowników najmniej zarabiających, wykonujących proste manualne czynności.

Zagrożeniem dla Stanów są również niskie ceny ropy naftowej. Choć początkowe prognozy dotyczące wpływu tańszej ropy na amerykańską gospodarkę były dość optymistyczne, to twarde dane jasno wskazują, że Stany Zjednoczone skorzystały z tej promocji w znacznie węższym stopniu niż początkowo sądzono. Raport wskazuje również na niskie ceny ropy naftowej jako jednego z czynników, które zahamowały ostatnio wzrost gospodarczy kraju.

Najważniejszym czynnikiem ryzyka dla przyszłości Stanów jest jednak globalne spowolnienie gospodarcze. Tego nie da się uniknąć i z całą pewnością wpłynie ono również na amerykańską gospodarkę. Jason Furman, przewodniczące amerykańskiej Rady Gospodarczej podsumowuje zawartość raportu: Jest jeszcze sporo do zrobienia, abyśmy byli w tym miejscu w którym powinniśmy być.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here