Naga Markets



bulls-bearsBessa

Gospodarki rynkowe charakteryzują się nierównomiernym tempem wzrostu gospodarczego, co jest określane mianem cykli koniunkturalnych. W pewnych okresach gospodarki są mocno rozpędzone, a w innych wpadają w recesje. Za politykę gospodarczą odpowiadają władze fiskalne, rząd i parlament, oraz władze monetarne, czyli bank centralny. W związku z tym również giełdy miewają różne okresy.


Rynek może być w 3 fazach:

Akumulacja

Jest okresem, kiedy rynek wykazuje niską aktywność po silnych spadkach. Ceny mocno spadły ze względu na pęknięcie bańki spekulacyjnej, pojawienie się kryzysu lub oby tych rzeczach jednocześnie. Mimo, że większość złych informacji została zdyskontowana, to większość boi się pomyśleć o inwestowaniu mając w pamięci dotkliwe straty spowodowane silnymi spadkami. Jednak nie wszyscy boją się wejść na rynek. Doświadczeni gracze w tym momencie zaczynają skupować akcje oczekując, że ceny osiągnęły swój dołek. Po tym, jak duzi gracze nabędą odpowiednią ilość akcji ceny zaczynają iść w górę. Oczywiście nie zawsze udaje im się uchwycić sam dołek, ceny mogą jeszcze długo iść w trendzie bocznym lub nawet spaść, ale chodzi o uchwycenie takiego momentu, gdy ryzyko spadku jest bardzo niskie, a ruch w górę bardzo prawdopodobny. Cytując jednego z największych inwestorów Warrena Buffetta, należy być chciwym, gdy inny się boją i należy się bać, gdy inny są chciwy. Reasumując okres paniki często jest wykorzystywany to zakupu akcji przez bardziej doświadczonych graczy, a okres euforii, gdy wszyscy myślą, że ceny będą szły w górę w nieskończoność jest najlepszym okresem do realizacji zysków.

Kontynuacja trendu

następuje, gdy ceny wyłamują się z trendu bocznego, czyli z fazy akumulacji i następuje znaczący ruch w górę. Większa ilość graczy dostrzega potencjał w rynku. Coraz głośniej słychać o końcu spadków i początku hossy.

Dystrybucja

Jest to faza, kiedy po długotrwałym ruchu w górę duzi gracze zaczynają realizować swoje zyski. W tym okresie panuje duży optymizm związany z rynkami akcji. W wiadomościach słychać same dobre informacji odnośnie giełdy i gospodarki. Coraz większa liczba detalicznych inwestorów zaczyna interesować się inwestowaniem na giełdzie. Gdy drobni inwestorzy zaczynają wchodzić na rynek, duzi gracze tzw. Smart Money zaczynają pozbywać się akcji, czyli sprzedają je drobnym graczom, realizując bardzo duże zyski, gdyż zakupili je podczas fazy akumulacji. Gdy reszta zorientuje się, że weszli na rynek w ostatniej fazie hossy zaczyna się wyprzedaż.

Czym charakteryzuje się bessa?

Teraz bliżej przyjrzymy się rynkowi niedźwiedzia, czyli bessie. Załamanie rynku zazwyczaj przychodzi nagle i może być spowodowane pęknięciem bańki spekulacyjnej, nadejściem kryzysu gospodarczego. Ostatnie przykłady nadejścia bessy to załamanie rynku nieruchomości w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych, pękniecie bańki internetowej w 2000 roku czy kryzys finansowy w Rosji w 1998 roku.

Gdy gospodarka wpada w recesje, to ściśle z nią powiązana giełda również, w końcu notowane są na niej spółki, które w główniej mierze odpowiadają za jej rozwój. Problemy gospodarcze są zazwyczaj spowodowane polityką gospodarczą rządów i banków centralnych. Zwłaszcza banki centralne odgrywają dużą rolę w powodowaniu kryzysów gospodarczych. Najpierw obniżają stopy procentowe i zwiększają podaż pieniądza w celu rozkręcenia gospodarki, a gdy zbyt mocno się rozkręci i powstaną bańki spekulacyjne, chociażby na rynku nieruchomości, to naciskany jest hamulec w postaci podniesienia stóp procentowych i rezerw obowiązkowych i gospodarka hamuje, czasami gwałtownie. Dlatego inwestując na rynkach finansowych bardzo istotne jest baczne śledzenie działań banków centralnych.

Możemy wyróżnić trzy fazy bessy

Pierwsza faza charakteryzuje się upadkiem nadziei, że rynek będzie kontynuował ruch w górę. Zazwyczaj drobni gracza zaczynają się orientować, że weszli za późno na rynek.

Druga faza charakteryzuje się głębszymi spadkami, na rynki docierają słabe informacje dotyczące gospodarki, pojawia się recesja, rośnie bezrobocie, spadają inwestycje itd.

Trzecie faza charakteryzuje się paniczną wyprzedażą. Już nikt nie ma złudzeń, że ruch wzrostowy będzie kontynuowany i większość chce sprzedać jak najszybciej swoje akcje.

Zgodnie z teorią Dowa możemy wyszczególnić kilka istotnych cech rynku niedźwiedzia

Mediana spadków kształtuje się na poziomie 30% w stosunku do szczytu ostatniej hossy. Zakres spadków mieści się w przedziale między 20% a 50%.

Mediana czasu trwania bessy wynosi 1 rok. Zakres długości mieści się od 8 miesięcy do prawie 3 lat.

Bessa zazwyczaj rozpoczyna się od utworzenia nowego szczytu przy spadającym wolumenie, co oznacza, że rynek nie jest wstanie dalej iść w górę. Następnie cena spada poniżej ostatniej korekty przy rosnącym wolumenie.

W czasie bessy korekty wzrostowe przybierają kształt odwróconej litery „V”, kiedy dołki są tworzone przy dużym wolumenie, a szczyty przy niskim.

Kiedy panika na rynkach nieco zmaleje, ceny akcji przestają gwałtownie spadać. Rynek zaczyna poruszać się w trendzie bocznym. Nie ma jeszcze znaczącego ruchu, ale też nie obserwujemy silnych spadków. W tym momencie rozpoczyna się faza akumulacji, duzi gracze wyczekali silne spadki i ponownie zaczynają budować swoje pozycje.

Analiza międzyrynkowa, czyli sygnały płynące z innych rynków

Inwestorzy skupiają się często na rynku, na którym inwestują, przykładowo rynku akcji, w ogóle nie zastanawiając się, co się dzieje na innych rynkach i czy ma to jakiś wpływ na rynek, na którym dokonują inwestycji. Już w latach 80., kiedy nastąpił znaczący rozwój rynków kontraktów futures odkryto, że wszystkie segmenty rynków są ze sobą powiązane. Oferowane kontrakty futures na obligacje rządowe będą ściśle powiązane z rynkiem akcji, a rynek towarowy bezpośrednio jest związany z rynkiem walutowym, a przede wszystkim z dolarem amerykańskim. Co zatem dają nam sygnały z innych rynków? Dzięki nim możemy przewidywać co się stanie na rynku, na którym inwestujemy, gdyż zachowanie pozostałych rynków spowoduje reakcje również naszego rynku.

Kilka podstawowych zależności na rynkach finansowych

Obligacje i rynek towarowy poruszają się w przeciwnym kierunku. Z pozoru niezbyt powiązane ze sobą rynki mają jednak wiele wspólnego ze sobą. Łączy ich inflacja, ponieważ rynek towarowy przyczynia się do wzrostu lub spadku inflacji, przykładowo wzrost cen ropy będzie powodował wzrost cen wielu artykułów itd. Rynek towarowy wyprzedza inflację. Wzrost cen na rynkach towarowych będzie inflacjogenny, a spadki na rynkach towarowych będą powodować spadek inflacji, a nawet mogą przyczyniać się do pojawienia deflacji, tak jak było w latach 2014-2016, po silnych spadkach cen ropy. Z kolei rynek obligacji jest bardzo wrażliwy na zmiany inflacji, gdyż te powodują zmiany stóp procentowych. Wzrost inflacji będzie powodował wzrost stóp procentowych i tym samym spadek cen obligacji i na odwrót. Reasumując wzrost cen towarów będzie powodował wzrost inflacji i stóp procentowych, a to z kolei spowoduje spadek cen obligacji. Dokładnie odwrotny skutek spowoduje spadek cen towarów, czyli spadnie inflacja i stopy procentowe, a to przyczyni się wzrostu cen obligacji. Zatem rynek towarowy i obligacji zazwyczaj poruszają się w przeciwnych kierunkach.

Obligacje i akcje poruszają się zazwyczaj w tych samych kierunkach. Instrumenty rynku kapitałowego, obligacje i akcje, poruszają się zazwyczaj w tym samym kierunku. Zatem, gdy pojawiają się rozbieżności, to jest pierwszy sygnał ostrzegawczy. Rynek obligacji skarbowych zazwyczaj pierwszy zareaguje na zmiany stóp procentowych, a dopiero później reagują ceny akcji. Wyprzedzenie wynosi około 6 miesięcy. Gdy zacznie rosnąć inflacja i stopy procentowe kapitał zacznie najpierw uciekać z rynku długu, a następnie z rynku akcji do aktywów lepiej chroniących przed inflacją, a dokładniej przed ujemnymi realnymi stopami procentowymi, czyli kiedy rynkowe stopy procentowe są niższe od inflacji. Takimi aktywami są metale szlachetne, takie jak złoto. Reasumują załamanie cen obligacji jest pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla rynku akcji. I na odwrót, inwestorzy po krachu i po mocnych spadkach na rynku kapitałowym najpierw zainteresują się bezpiecznym rynkiem obligacji skarbowych, a dopiero później będą szukać wyższych stóp zwrotu na rynku akcji. Zatem odbicie cen obligacji po długotrwałym ruchu spadkowym może sygnalizować powrót inwestorów na rynki kapitałowe i tym sam może sygnalizować nadchodzącą hossę na rynku akcji.

Na koniec należy wspomnieć o bardzo silnej zależności między dolarem amerykańskim a rynkiem towarowym. Najbardziej znaną i jedną z silniejszych ujemnych korelacji obserwujemy między złotem a dolarem amerykańskim. Silny dolar będzie potęgował spadki cen złota i na odwrót. Zatem zmiany wartości dolara amerykańskiego będą wpływać na ceny na rynkach towarowych, te z kolei będą oddziaływać na inflację i stopy procentowe, a to ma przełożenie na rynek obligacji i akcji. Więcej na temat analizy międzyrynkowej znajdziesz w tym artykule.

Podsumowanie

Bessa to okres paniki na giełdzie często poprzedzonej kłopotami gospodarczymi. Jest to okres, który powtarza się co kilka lat, więc każdy kto inwestuje na rynkach finansowych powinien posiadać wiedzę, czym charakteryzuje się ten trudny czas dla wielu inwestorów, już nie mówiąc o tym, że można zarabiać również w tym czasie korzystając z krótkiej sprzedaży.

Jest wiele sygnałów, które świadczą o nadejściu rynku niedźwiedzia na rynku akcji. Przede wszystkim należy obserwować, co się dzieje na rynku obligacji oraz na rynku towarowym, a przede wszystkim należy obserwować zmiany poziomu inflacji i stóp procentowych i związaną z tym polityką pieniężną banku centralnego. Uciekający kapitał z rynku akcji i obligacji skieruje się w stronę rynku towarowego, złota, srebra, metali przemysłowych. W momencie, gdy rynki surowców będą przewartościowane znowu przeniesie się na rynki kapitałowe. Te cykle trwają nieustannie. Jeden cykl może trwać kilka lat, a nawet całą dekadę. Innym ważnym sygnałem świadczącym o nadchodzących kłopotach będzie odwrócona krzywa dochodowości, co oznacza, że krótkoterminowe papiery dłużne są wyżej oprocentowane od długoterminowych. Inwestorzy po prostu boją się najbliższej przyszłości, co odzwierciedla się wyższym oprocentowanie papierów dłużnych o krótszym terminie zapadalności.

Jak widać jest wiele sygnałów ostrzegającymi przed nadchodzącymi spadkami na rynkach akcji, które potrafią w dosyć precyzyjny sposób wskazać nam moment, kiedy należy zamknąć pozycje długie, albo otwierać krótkie. Rynki mogą się zmieniać pod kątek ilości zawieranych transakcji, ilości uczestników, wykorzystania w coraz większym stopniu programów do handlu automatycznego, ale podstawowe zasady nie zmieniają się od początku istnienia giełd.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here