Naga Markets



Spokojny i dostojny - cały Ben Bernanke.
Spokojny i dostojny – cały Ben Bernanke.

Zapewne każdy z Was pamięta co działo się przez cały 2008 rok. Były prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej pamięta ten okres lepiej niż inni. W ostatnim wywiadzie udzielonym dla USA Today Ben Bernanke prezentuje swoje spojrzenie na ostatni kryzys oraz ostro wypowiada się o zarządzających zamieszanych w afery finansowe. Wideo zawierające całość wywiadu w jeżyku angielskim dostępna jest na dole strony.


Ostatnio bombardowani jesteśmy kolejnymi aferami na wysokich szczeblach znanych instytucji. Przykładem może służyć wyciek poufnych informacji z Fed, szwajcarskie manipulacje cenami metali szlachetnych, czy mniej powiązana z finansami głośna afera Volkswagena. Wszystkie są jednak niczym w porównaniu z skutkami błędnych decyzji dyrektorów takich banków jak Goldman Sachs czy (nie)sławny Lehman Brothers podjętych przed kryzysem subprime. Były już prezes Fed stwierdza w wywiadzie, że byliśmy wówczas bardzo, bardzo blisko powtórzenia się chaosu, który wywołał Wielki Kryzys lat 30.

Z babcinego ganku na uczelnianą katedrę

Okładka najnowszej książki Bernanke. Prawdopodobnie, jedna z ciekawszych pozycji książkowych mijającego roku. Jak na razie niedostępna w Polsce.
Okładka najnowszej książki Bernanke. Prawdopodobnie, jedna z ciekawszych pozycji książkowych mijającego roku. Jak na razie niedostępna w Polsce.

Ben Bernanke, absolwent Harvardu, doktor MIT i wykładowca na Uniwersytecie Standford przyznaje w swojej książce “The Courage to Act”, że Wielkim Kryzysem interesował się od dziecka. Wtedy to dowiedział się o Kryzysie od świadka tamtych wydarzeń – własnej babci. Opowiedziała mu historię swojego rodzinnego miasta, w którym duża część dzieci uczęszczała na lekcje w starym poniszczonym obuwiu, lub nawet boso. Powodem biedy w Norwich było zamknięcie fabryki obuwia – jedynego dużego pracodawcy w mieście. Również pradziadek Bernanke pracował w tamtej fabryce i podobnie jak setki innych pracowników, musiał znaleźć inne zajęcie gdy sytuacja na rynkach finansowych kompletnie wymknęła się z pod kontroli. Późniejszy prezes Fed już wówczas dostrzegł paradoks – ludzie nie mieli pieniędzy na buty, ponieważ zamknięto fabrykę, która nie była rentowna. Gdyby tak się nie stało, pracownicy (w tym również jego pradziadek), posiadali by wystarczająco dużo gotówki by kupić buty, a tym samym przynieść dochód pracodawcy.

Oczywiście rozumowanie kilkuletniego Bena było uproszczone, jednak skierowało myśli młodzieńca w kierunku nauk ścisłych oraz finansów. Życiorys aktualnie 61 – letniego Bernanke jest bogaty. W 2002 prezydent Bush nominował go na jednego z gubernatorów Rezerwy Federalnej, by po czterech latach mógł zasiąść na fotelu prezesa, zastępując cenionego Greenspana. Barack Obama podzielił opinię swojego poprzednika na temat tego człowieka i w 2010 roku nominował Bernanke na kolejną czteroletnią kadencję prezesa Fed.

Calm Ben

Na zewnątrz spokojny i opanowany. Ukazuje to nie tylko swoim usposobieniem, ale również wyglądem – co prawda łysiejący już, ale zawsze z schludnie przyciętym zarostem Ben Bernanke uspokaja swoim wizerunkiem. Jak jednak możemy przeczytać w jego najnowszej książce – życie prezesa Fed wcale nie jest spokojne. W trakcie zwyczajnego dnia kryzysu subprime, Bernanke otrzymywał ponad 150 maili i nieprzebraną ilość połączeń telefonicznych. Prawdopodobnie nikt nie przeżył tych dni bardziej niż on. [pullquote] Ciekawostka: Bernanke używał oficjalnego maila Fed. Robił to jednak pod pseudonimem Edward Quincektóry wymieniony był w liście pracowników Rezerwy jako członek ochrony. [/pullquote] Ben przyznaje również jak bardzo bolało go to, że nic więcej nie mógł zrobić. Zwierza się, że za każdym razem gdy widział popularną wówczas naklejkę na zderzaku z napisem “Gdzie mój pakiet ratunkowy?!” markotniał. “Zwykli Amerykanie nie rozumieli, że robiliśmy co w naszej mocy by ratować te banki po to, aby nie dopuścić do powtórzenia się sytuacji z lat 30. – przyznaje w wywiadzie. Odpiera również ataki sceptyków, twierdzących, że Fed mógł uratować upadający Lehman Brothers: Byliśmy niezwykle zdeterminowani aby do tego nie dopuścić… Po prostu w pewnym momencie zabrakło nam środków.

Bernanke wypowiadając się na temat ostatniego kryzysu w Stanach Zjednoczonych (który de facto rozlał się niemal na cały świat) porównuje tamte wydarzenia do II Wojny Światowej i walki aliantów na polach Afryki Północnej. Na polu bitwy popełnia się mnóstwo błędów, a mnóstwo rzeczy może pójść nie tak jak pójść powinno. Niemal identycznie było w trakcie kryzysu – przyznaje. Wiele rzeczy mogliśmy zrobić lepiej, popełniliśmy wiele mniejszych bądź większych błędów. Jednak kryzys się zakończył, a gospodarka Stanów Zjednoczonych widocznie się rozwija – można więc powiedzieć, że zwyciężyliśmy. Podobnie jak Alianci…

Legalna fikcja

Zwykle opanowany Bernanke przybiera ostrzejszy ton gdy rozmowa pomiędzy nim a dziennikarką USA Today porusza kwestie odpowiedzialności za miniony kryzys. Zdaniem byłego prezesa Fed wysocy rangą zarządzający oraz dyrektorzy niektórych z podmiotów finansowych powinni znaleźć się w więzieniu za to czego zatrudniające ich instytucje (a właściwie oni sami) się dopuścili. Jednak decyzja o osądzeniu, czy choćby postawieniu zarzutów tym ludziom nie należała do mnie – żali się. Rezerwa Federalna nie jest organem ścigania – od tego jest Departament Sprawiedliwości oraz podobne służby. A z obserwacji poczynionych przez Bernanke, o których również wspomina w swojej książce, przedstawiciele prokuratury czy wyżej wspomnianego Departamentu głównie próbowali znaleźć podstawę prawną do jakiegokolwiek oskarżenia. Problem polega na tym, że instytucja finansowa taka jak chociażby Lehman Brothers, nie jest osobą fizyczną. Nie możemy wsadzić banku do więzieniaTo legalna fikcja – przekonuje Bernanke. Ben przyznaje, że z ulgą przyjąłby nowe prawo ustalające odpowiedzialność pojedynczych jednostek, które faktycznie podejmują decyzje oraz które powinny (chociaż w teorii) być świadome konsekwencji swoich wyborów. [pullquote] Sprawdź prywatny blog Bena Bernanke [/pullquote]

Podobny wywiad nie mógłby się obyć bez pytania o wyczekiwaną podwyżkę stóp procentowych. Bernanke broni się jednak przed jednoznaczną odpowiedzią, tłumacząc się, że ostatnią rzeczą jakiej pragnąłby w tej chwili to mieszanie się do aktualnej polityki Janet Yellen. Ben posiada bardzo dobrą opinię o swojej następczyni i pozytywnie ocenia efekty jej pracy. Niewątpliwie istnieje potrzeba podjęcia trudnych decyzji związanych z aktualną sytuacją gospodarczą, jednak na szczęście – nie jestem już za to odpowiedzialny – przyznaje Bernanke.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here