Naga Markets



Napis ropy WTI notowania surowcaNowy rok zapowiada się bardzo ciekawie biorąc pod uwagę to, w jaki sposób rynek kształtował się w roku (powoli już) ubiegającym oraz jak kształtować się może w dalszym ciągu sytuacja pod względem nadal panującego wirusa. Wiele rynków nie pamięta już marcowego pikowania, ponieważ odrobiony został w niektórych nawet przypadkach – z nawiązką ruch, natomiast wiele z nich pozostaje jeszcze w tyle – jak choćby jeden z najbardziej poszkodowanych rynków jakim jest rynek ropy naftowej. Analitycy brytyjskiego giganta finansowego Barclays uważają jednak, że kurs ropy naftowej odrobi poziomy sprzed wybuchu zastoju gospodarczego już w następnym roku. Czy rzeczywiście tak będzie?

  • Notowania zarówno Brend jak i WTI w marcu tego roku znacznie straciły na wartości
  • Odrobienie kursu praktycznie od zera nie jest proste dla surowca
  • Ożywienie gospodarcze, które może mieć miejsce już w następnym roku powinno jednak wspierać wzrosty na surowcu
  • Analitycy brytyjskiego podmiotu finansowego uważają, że zbliżymy się do poziomów sprzed utraty wartości waloru

Cena ropy naftowej ma szansę powrócić do poziomów 53 i 50 dolarów za baryłkę

Jeśli ułożyć by listę najbardziej poszkodowanych pandemią walorów giełdowych to ropa naftowa – która dla przypomnienia na kontraktach Futures spadła poniżej zera – zdecydowanie zajęłaby pierwsze miejsce. Tym ruchem rynek pokazał inwestorom, że sytuacja na świecie nie tylko jest tragiczna, ale również, że rynek jest nieprzewidywalny i w wielu przypadkach nawet niskie ceny nie muszą oznaczać dobrej ceny.

Te artykuły również Cię zainteresują




Rynek jednak z perspektywy czasu widzimy, że równie szybko co spadał – odrobił zdecydowaną większość spadku. Tak stało się w przypadku ropy naftowej WTI, która ponownie zakres 40 dolarów za baryłkę osiągnęła ponownie już w czerwcu, czyli na 3 miesiące po gigantycznych spadkach. Wówczas wiele banków inwestycyjnych rozpoczęło wyścig w typowaniu przyszłej ceny ropy i choć obecnie przechodzimy kolejną falę pandemii, to wiele z nich nie zaniżyło ponownie sowich rokowań.

Jak podają analitycy Barclays – swoje “ponadprzeciętne” prognozy cen ropy naftowej na rok 2021 nadal pozostają otwarte. Wówczas w raporcie wydanym przez finansowy holding, wskazywana była cena docelowa dla baryłki ropy typu Brend na poziomie 53 dolarów, zaś ropy WTI na poziomie 50 dolarów za baryłkę. Prognozy te kierowane są głównie w oparciu o oczekiwania, że potencjalne wprowadzenie szczepionek przeciwko wirusowi odbędzie się szybkiej a to z koeli przełoży się na szybkie ożywienie gospodarcze na świecie i wzrostu popytu w drugiej połowie roku.

wykres Kurs ropy naftowej WTI D1 28.11.2020
Kurs ropy naftowej WTI D1 28.11.2020

Dodatkowo jeszcze, bank oczekuje, że OPEC+ opóźni planowany styczniowy wzrost produkcji o co najmniej trzy miesiące, aby wesprzeć rynek w czasie, gdy odradzanie się wirusa na całym świecie grozi wykolejeniem globalnego ożywienia gospodarczego. Obecnie widzimy notowania ropy na poziomie 45,5 dolarów za baryłkę co oznacza, że ropa nadal ma potencjał wzrostu mimo już dość mocnej reakcji od marcowego spadku. W końcu ropa spadając poniżej zera na kontraktach terminowych odrobiła ponad 45 dolarów.

Jeśli rokowania te się sprawdzą, wówczas można będzie powiedzieć, że każdorazowe zejście ropy naftowej ponownie do zakresu 40 – 35 dolarów będzie szansą dla inwestorów na średnioterminowe pozycjonowanie się na rynku. W końcu mowa o wzroście nawet na poziomie 40 procent wartości waloru w ciągu kolejnych miesięcy, jeśli założyć wcześniejsze cofnięcie się kursu do poziomu 35 dolarów za baryłkę.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here