Naga Markets



Bańka na S&P 500, NASDAQ i Dow Jones. Buffett miał rację 50 lat temuWall Street ogarnęła mania wzrostów, które coraz mniej mają wspólnego z realną gospodarką. Podobnie jak Warren Buffett pół wieku temu, firma analityczna Kailish Concepts przyznała oficjalnie, że nie rozumie dzisiejszych warunków, które ogarnęły rynki finansowe. W 1967 roku legendarny inwestor oświadczył, że „nie nadąża za obecnymi warunkami”, przyznając, że nie rozumie panującego wówczas klimatu rynkowego.

  • Rynek akcji wyraźnie w strefie bańki. Dojdzie do powtórki z lat 2000 r. i 2007 r.?
  • Najdroższe firmy na rynku nie generują żadnych wolnych przepływów pieniężnych, przynoszą straty i niosą ze sobą ujemne ROE i ROA
  • W ciągu ostatnich 3 lat wzrost cen akcji znacznie przewyższył realną wartość spółek

Bańka na Wall Street jak w 2000 r. i 2007 r.

Nie porzucę wcześniejszego podejścia, którego logikę rozumiem, chociaż trudno mi ją zastosować, nawet jeśli może to oznaczać rezygnację z dużych i pozornie łatwych zysków. Nie mogę przyjąć podejścia, którego nie do końca rozumiem, ponieważ mogłoby to doprowadzić do znacznej utraty kapitału – wyjaśniał pół wieku temu Buffett.

Kailish Concepts, firma zajmująca się analizą ilościową, użyła tych samych słów co szef Berkshire Hathaway w notatce zawierającej szczegółowe omówienie „śmierci wyceny” na dzisiejszym rynku. Załączyli wymowny wykres, na którym widać rosnącą dominację akcji, która nie znajduje odwzorowania w realnej gospodarce.

W ciągu ostatnich 3 lat wzrost cen akcji znacznie przewyższył realną wartość spółek

Wierzymy, że większość maniakalnego wzrostu Nasdaqa to po prostu ściana pustych pieniędzy goniąca za wykresem – napisali analitycy

Dołączając do znanych ekspertów z Wall Street, analitycy Kailish podkreślili, że wykres sugeruje, iż rynek akcji jest wyraźnie w strefie bańki.

Najdroższe firmy na rynku obecnie, podobnie jak w sierpniu 2000 r., nie generują żadnych wolnych przepływów pieniężnych, przynoszą straty i niosą ze sobą ujemne ROE i ROA. Przy rozpiętościach między realną wartością, a wzrostem na rekordowych poziomach i eksplozji notowań spekulacyjnych poprzez IPO i SPAC, dzisiejsze otoczenie rynkowe ma wiele podobnych cech rynku z lat szczytu hossy w 2000 i 2007 roku – stwierdzono w raporcie.

S&P 500 blisko historycznego szczytu. Rynki finansowe w silnej hossie

Jednak na chwilę obecną nie ma żadnych oznak pękającej bańki. W poniedziałek akcje na Wall Sreet nieco podrożały. Dow Jones Industrial Average zakończył sesję + 0,89%, indeks spółek technologicznych Nasdaq Composite wzrósł o + 1,46%, a S&P 500 o + 0,71%.

Amerykański S&P 500 zakończył wczoraj dzień dobijając do ważnego poziomu oporu 3300 punktów, a więc do historycznego szczytu zostało zaledwie 100 pkt. Tym samym przebicie oporu 3400 pkt. doprowadziłoby najprawdopodobniej do utworzenia silnego impulsu wzrostowego. Z drugiej strony dopiero spadek poniżej 3200, a w konsekwencji przebicie psychologicznego wsparcia 3000 pkt. wyhamowałoby presję wzrostową.

Kurs S&P 500 na interwale dziennym, tradingview
Kurs S&P 500 na interwale dziennym, tradingview

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here