Naga Markets



Wczorajsze wydarzenia niedaleko cieśniny Ormuz zachwiały rynkiem i to nie tylko sektorem ropy. Nie chodzi nawet o sam atak na dwa tankowce, ale o potencjalny brak dostaw z tego kierunku (Zatoki Perskiej) oraz dalszą eskalację napięć na linii Waszyngton-Teheran.


Gwałtowny koniec minimów ropy

Co musi się wydarzyć, aby ceny ropy poszły gwałtownie w górę? Są dwie możliwości: przyspieszenie wzrostu gospodarczego skutkujące wzrostem globalnego popytu oraz niepokojące (często nagłe i nieprzewidywalne) wydarzenia mogące ograniczyć produkcję lub dostawy. O ile z reguły ciężko sobie wyobrazić nagły, skokowy wzrost zapotrzebowania na ten surowiec, o tyle ograniczenia w dostawach nie są czymś nieprawdopodobnym. Nie inaczej było w przypadku ataku na dwa tankowce w cieśninie Ormuz. Już sama ropa przewożona w ich zbiornikach to istotna wartość dla rynku w krótkim horyzoncie czasowym.

Warto jednak spojrzeć na temat z szerszej perspektywy. Jeśli z powodów bezpieczeństwa trzeba by było zrezygnować z tej trasy transportu, oznaczałoby to, że 19% światowego eksportu ropy musi znaleźć inny sposób dotarcia do kontrahentów. Nie jest to możliwe do osiągnięcia w krótkim czasie i stąd gwałtowny wzrost cen czarnego złota. W końcu nic tak nie zmienia cen na giełdach, jak strach. Ropa podrożała wczoraj o niemal 3 dolary na baryłce, w szczytowym momencie rosnąc niemal 5%. USA o zamach oskarżyło Iran, który z powodu amerykańskich sankcji jest obecnie odcięty od legalnego eksportu własnego surowca. Jeżeli konflikt będzie eskalował, to ropa powinna dalej drożeć.

Pierwsza runda głosowania u Konserwatystów

Wczoraj odbyła się pierwsza runda głosowań na następcę Theresy May. Zgodnie z oczekiwaniami obserwatorów i bukmacherów wygrał ją Boris Johnson. Płacą oni zaledwie 1,15 funta za każdego funta postawionego na jego zwycięstwo. Warto pamiętać, że mechanizm tych wewnętrznych wyborów przewiduje kolejne tury głosowania i po każdej odpadać będzie najsłabszy kandydat. Na szczęście (z perspektywy czasu, który może zająć cała procedura) w pierwszej z nich odpadali wszyscy, którzy nie zdobyli minimum 17 głosów spośród puli 313 głosujących posłów. Obecnie w grze jest 7 osób, ale były burmistrz Londynu miał 71 głosów przewagi nad kolejnym kandydatem. Co ciekawe, pomimo tak dużej pewności rynków co do wyniku, funt i tak tracił na wartości.

Amerykańska giełda jednak w górę

Parkiety za oceanem są sterowane przez kilka sprzecznych czynników. Najważniejszym z nich jest konflikt pomiędzy chęcią sprzedaży (powodowaną konfliktem handlowym z Chinami i spodziewanym spowolnieniem) a zapowiadaną obniżką stóp procentowych. Ten drugi element spowoduje, że koszt kapitału będzie niższy, ale spadną również zyski z inwestycji o niskim poziomie ryzyka.

Nie bez znaczenia dla nastrojów była też sytuacja w Azji i ruchy na rynku ropy. Pomimo tego wczorajsze notowania udało się zamknąć zyskiem. Jest to o tyle ważne, że znajdujemy się zaledwie 1,5% poniżej ostatnich historycznych maksimów.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

  • 10:00 – Polska – inflacja konsumencka,
  • 15:15 – USA – produkcja przemysłowa,
  • 16:00 – USA – raport Uniwersytetu Michigan.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here