Naga Markets



Aplisens rozważy wyższą dywidendę i dalszy skup akcji własnychWarszawa, 17.11.2021 (ISBnews) – W związku z wysokim poziomem gotówki, Aplisens będzie rozważał wyższą dywidendę lub kontynuowanie skupu akcji własnych, wynika z wypowiedzi prezesa Adama Żurawskiego.

“Całość gotówki, którą dysponujemy nie zostanie wydana na inwestycje. Prawdopodobnie na najbliższym walnym będzie decyzja o dywidendzie, może większej niż zwykle. Nie wiem czy będzie decyzja o kolejnym skupie, tego jeszcze nie dyskutowaliśmy. Jeszcze teoretycznie ten skup, który realizowaliśmy w październiku nie wyczerpał całej kwoty, może będzie kontynuacja tego skupu na początku przyszłego roku. Jest kilka opcji, które rozważamy, ale na dziś nie mamy jednoznacznej koncepcji” – powiedział Żurawski podczas konferencji prasowej.



Prezes wcześniej podkreślał, że spółka ma bardzo komfortową sytuację finansową, środki pieniężne na koniec września wynosiły rekordowe 24,1 mln zł (wzrost o +91,4% r/r).

W czerwcu tego roku akcjonariusze Aplisensu zdecydowali podczas walnego zgromadzenia o przeznaczeniu 5,34 mln zł z zysku netto na dywidendę, tj. o wypłacie w wysokości 0,45 zł na akcję.

Aplisens jest producentem i dostawcą rozwiązań w zakresie aparatury kontrolno-pomiarowej i automatyki. Oferuje szeroką gamę urządzeń do pomiaru, regulacji i przetwarzania ciśnienia, wykorzystywanych w wielu gałęziach przemysłu od energetyki po przemysł chemiczny, rafineryjny, farmaceutyczny czy spożywczy. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2008 r. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 108 mln zł w 2020 r.

(ISBnews)

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: cena akcji pgnig | kurs zloty | akcje alior | kursy walut forex | pzu giełda | kurs korony islandzkiej sprzedaż | jsw giełda |



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here