Naga Markets



Apetyt na ryzyko wraca na giełdy. Pokazuje to Nikkei, DAX i S&P 500, twierdzi Jones z Capital.com
Giełdy światowe z apetytem na ryzyko

Japoński indeks Nikkei we wtorek zamykał sesję z zyskiem 2,55% i testował najwyższe poziomy od dwóch miesięcy. W tym samym czasie kontrakty futures S&P 500 wybijają barierę 3 tys. pkt., a rynek futures na niemieckim indeksie DAX domyka lukę bessy z pierwszej połowy marca. Zdaniem Davida Jones, głównego stratega rynkowego w Capital.com, rynek giełdowy jest coraz bardziej „głodny wzrostów”, w związku z czym ponownie akceptuje większe ryzyko (risk-on). Potwierdza to wtorkowe odejście inwestorów od walutowych bezpiecznych przystani, w tym dolara, franka i jena.

  • Nikkei wybija we wtorek 200-okresową średnią ruchomą (pierwszy raz od lutego) i rośnie o 2,55%
  • Kontrakty futures na DAX oraz S&P 500 również silnie zyskują, wybijając nowe lokalne maksima
  • We wtorek na rynku Forex najlepiej radzą sobie waluty ryzykowne, natomiast jen, dolar i frank są najsłabszymi walorami

Japoński indeks Nikkei 225 kończy z trendem spadkowym?

Wtorkowe zamknięcie indeksu Nikkei 225 powyżej poziomu 21 300 pkt., pozwoliło wybić średnią ruchomą 200 EMA, 61,8% zniesienia tegorocznego trendu spadkowego i wyraźnie potwierdzić, że korekta wzrostowa obserwowana od dwóch miesięcy przekształciła się w pełnoprawną byczą tendencję.

Japonia poinformowała o zniesieniu stanu wyjątkowego, w związku z czym punktu widzenia codziennego życia sytuacja w Kraju Kwitnącej Wiśni wraca do normalności. Z całą pewnością wspiera to japoński indeks giełdowy, który od marcowych minimów zyskuje około 25% – komentuje David Jones.

Nikkei 225 wybija ważne poziomy

SPRAWDŹ OFERTĘ BROKERA CAPITAL.COM

FTSE 100 walczy z oporem z kwietnia

W momencie, gdy na rynku futures rośnie S&P 500 oraz niemiecki DAX, indeks FTSE 100, w trakcie poniedziałkowej sesji osuwał się o 0,4%, nie potrafiąc poradzić sobie z kwietniowym oporem oraz okrągłą strefą 6 tysięcy punktów. Brytyjska giełda co prawda koryguje również o około 25%, jednak odbicie po lutowej deprecjacji jest zdecydowanie bardziej wypłaszczone, a obecna konsolidacja może przypominać tę obserwowaną na WIG20.

FTSE 100 jest dziwnym rynkiem, kiedy porównuje się go do innych głównych indeksów światowych. Powodem jest fakt, że wiele przedsiębiorstw notowanych w ramach indeksu notuje swoje zyski zagranicą, nie bezpośrednio w funtach. W efekcie słabnący funt potrafi mocno podbijać wycenę indeksu, a co więcej benchmark jest mocno uzależniony od głównych firm paliwowych, w tym BP oraz Shella – twierdzi Jones z Capital.com.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here