Naga Markets



Tony Burton, CC-BY-SA

Aprecjacja GBP na rynkach walutowych pozostaje nienaruszona i zdaniem Australijskiej i Nowozelandzkiej Grupy Bankowej (ANZ), ciężko jest znaleźć jakikolwiek czynnik, który mógłby zbić sterlinga z pantałyku.

„Najnowsze dane makroekonomiczne wyraźnie wskazują zwiększoną aktywność i poszerzanie dynamiki wzrostu na początku drugiego kwartału 2014 roku. Wstępne prognozy PKB w porównaniu do tych z Q1 są lepsze o 0,8%. Możemy się spodziewać, że BoE będzie pierwszym, ważnym bankiem centralnym, który zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych (krótki sterling dyskontuje wzrost o 25 punktów bazowych w Q4). W międzyczasie malejąca inflacja i brak zauważalnego pogorszenia bilansu handlowego również wpływa na siłę funta” – twierdzi ANZ.

Ciężko zauważyć jakiekolwiek czynniki krajowe, które mogłyby spowodować osłabienie sterlinga w najbliższej perspektywie. W ujęciu szerszym, możemy spodziewać się ewentualnego przełamania na kablu – wszystko za sprawą coraz wyraźniejszych oznak, że amerykańska gospodarka zaczyna przyspieszać po zimowym zastoju. Nawet jeżeli założenie to okaże się prawdą, szanse na całkowicie odwrócenie wzrostowych trendów na funcie w najbliższej przyszłości są bardzo małe.

„W dalszym ciągu przewidujemy ruch w stronę okolic 1.70 na GBP/USD i dalsze wzrosty funta sterlinga względem AUD, NZD oraz ogółu walut azjatyckich” – podsumowuje ANZ.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here