Naga Markets



Na warszawskiej GPW rolę animatora akcji pełni dom lub biuro maklerskie, którego rolą jest podtrzymywanie płynności instrumentów finansowych, co ma umożliwiać inwestorom detalicznym zawieranie transakcji nawet na najmniej płynnych i popularnych instrumentach. O pracy animatora w kolejnym odcinku podcastu I Love Trading, którego prowadzącym jest Sebastian Dubiniecki z Comparic24.tv, opowiada Michał piastujący przez lata rolę animatora rynku akcji w Polsce w jednym z dużych biur maklerskich.

  • W podcaście wytłumaczono jaka jest rola animatora rynku, jego zadania oraz ograniczenia, o których może pamiętać
  • Jak zauważa Michał, pomiędzy animacją rynku, a manipulowaniem rynkami występuje bardzo cienka granica, którą łatwo jest przekroczyć
  • Animatorzy działają na podstawie umowy z GPW i składają zlecenia kupna oraz sprzedaży, w oparciu o warunki, które ustala giełda

Te artykuły również Cię zainteresują




Animator na GPW pilnuje żebyś miał komu sprzedać i od kogo kupić

Obecność animatora na rynkach finansowych z jednej strony zwiększa płynność i pozwala dokonywać transakcji na mniej płynnych spółkach i instrumentach, w długiej perspektywie może jednak mieć szkodliwe oddziaływanie przez fałszowanie rzeczywistego obrazu rynku. W ostatecznym rozrachunku animatorzy są jednak niezbędnie w celu utrzymania ruchu i wsparcia rozwoju nowych produktów o mniejszej popularności, do których w Polsce zaliczają się na przykład kontrakty terminowe, certyfikaty strukturyzowane (ETP) lub fundusze ETF.

Animator jest to osoba, która zapewnia płynność na instrumentach. Zajmuje się tym, żeby uczestnik rynku miał możliwość zawarcia transakcji, zajmuje się kwotowaniem instrumentów. Jego rolą jest przede wszystkim zapewnienie tego żebyś miał komu sprzedać i od kogo kupić papiery wartościowe, które bez funkcji animatora nie miałyby w ogóle racji bytu – mówi Michał.

Jak zauważa, to dzięki animatorom w Polsce rozwinąć mógł się rynek instrumentów terminowych, takich jak kontraktów i opcji. Bez obecności podmiotów animujących zawarcie transakcji byłoby po prostu niemożliwe. W przypadku spółek z NewConnect istnieje nawet pisany obowiązek posiadania animatora, który dotyczy również podmiotów z głównego parkietu, których średnie obroty są bardzo małe.

Animacja vs. manipulacja. Gdzie leży granica?

Funkcja pełniona przez animatora sprawia, że ten wpływa na obraz rynku, mogąc zaburzać jego rzeczywistą kondycję, co zdaniem wielu jest zaledwie krokiem od manipulacji. Jak tłumaczy rozmówca powyższego podcastu, animator nie może zawierać transakcji sam ze sobą (tak zwany wash trading, czyli próba jednoczesnej sprzedaży i kupna instrumentu).

Jeżeli po drugiej stronie stoi moja oferta wystawiona na sprzedaż i będę chciał kupić, to system mnie nie przepuści, nie będzie możliwości realizacji takiej transakcji – tłumaczy Michał.

Jednocześnie zauważa, że animator nie będzie w stanie zatrzymać bardzo dużych ruchów na mało płynnych walorach. Nie jest to też jego celem, który powinien ograniczać się głównie do umożliwienia handlu bez większych utrudnień obu stronom rynku.

Należy jeszcze wyróżnić, że istnieje animator rynku oraz animator emitenta. Ten pierwszy posiada podpisaną umowę z GPW odnośnie konkretnych spółek (…) Drugi podpisuje umowę ze spółką, tam również określa się wysokość spreadów, wartość zlecenia i pobiera się opłatę od emitenta za to, że kwotuje się jego instrumenty – wyjaśnia rozmówca Comparic24.tv.

Autor poleca również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: orlen kurs akcji | zloty online | kurs walut w czasie rzeczywistym | wartosc zlotowki | biomedlub notowania |



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here