Naga Markets



Ostatnie zakończone sukcesem eksperymenty związane z zastosowaniem technologii kwantowej przeprowadzone przez Google stały się powodem obaw w środowisku związanym z kryptowalutami, iż w niedługim czasie komputery kwantowe będą w stanie złamać algorytmy stojące za Bitcoinem i innymi kryptowalutami oraz wpłynąć na proces wydobywania aktywów cyfrowych. Obawy te rozwiał niedawno znany autorytet z dziedziny Bitcoina oraz technologii blockchain Andreas Antonopoulos.


Obecnie komputery kwantowe mają bardzo wąskie zastosowanie

Przede wszystkim Antonopoulos jest rozbawiony szumnym określeniem „kwantowa supremacja” (quantum supremacy) jakiego Google użyło do swojego eksperymentu, które należałoby rozpatrywać bardziej w kategoriach skutecznego marketingu. Zdaniem Andreasa to jest pasjonujący temat do spekulacji, dający dużo satysfakcji, ale nie powód do zmartwień. Chodzi o konkretne zadanie, które zwykłym komputerom zajęłoby 10 tys. lat, zaś procesorowi kwantowemu Google o mocy 72-kubitów zajęło to 3 minuty i 20 sekund.

Zwraca on uwagę, iż dzisiejsze komputery kwantowe mają zastosowanie do pewnych kategorii problemów. „Te rodzaje problemów nie są tymi samymi typami problemów, z którymi mamy do czynienia w przypadku łamania kodów kryptograficznych.”  Mówimy tutaj i kilkudziesięciu kubitach oraz rozwiązywaniu problemów w trybie bez poprawiania błędów.

Jak zauważa Antonopoulos, obliczenia kwantowe z poprawą błędów są o wiele trudniejsze i do złamania kluczy prywatnych potrzebna byłaby moc obliczeniowa liczona w tysiącach kubitów. Jeśli zostanie osiągnięty taki poziom w sposób konsekwentny, wtedy będzie się czym martwić. Wówczas pojawią się duże wyzwania także związane z informacjami poufnymi czy systemami finansowymi – to wszystko opiera się na klasycznej kryptografii. Wtedy wszystko trzeba będzie zaktualizować by uczynić systemy odpornymi na działania komputerów kwantowych. Jest je o wiele trudniej zaktualizować niż publiczny, otwartoźródłowy blockchain jak w przypadku Bitcoina.

W przyszłości będzie można zmienić algorytmy

Tym co daje powody do optymizmu jest fakt, iż obecnie jesteśmy już w stanie zmieniać algorytmy stojące za podpisami cyfrowymi, o czym świadczą prace nad wdrożeniem od Bitcoina systemu podpisów Schnorra (podpisy elektroniczne pozwalające m.in. zwiększyć ilość transakcji w bloku, stabilność sieci oraz bezpieczeństwo). Gdy komputery będą coraz bliżej momentu złamania tradycyjnej kryptografii, wtedy będzie można przeprowadzić odpowiednie aktualizacje.

Ponadto Antonopoulos zwraca uwagę na istotną różnicę pomiędzy zastosowaniem komputerów kwantowych do podpisów cyfrowych, a ich użyciem do hashowania – tutaj algorytmy różnią się fundamentalnie i w tym drugim przypadku o wiele trudniej jest złamać kod. Nawet jeśli służby specjalne dysponują technologiami, które wyprzedzają obecne osiągi nawet o dziesiątki lat, jest mało prawdopodobne, by chciały otwarcie wykorzystać tajne rozwiązania do złamania sieci Bitcoina.


Tanie i szybkie wpłaty EUR. Księgowanie max, do 3h! To możliwe dzięki ofercie CoinDeal!  Sprawdź!.


Zdaniem Andreasa jeszcze przyjdzie poczekać nam co najmniej dekadę, o ile nie kilka dekad, zanim komputery kwantowe będą w stanie złamać tradycyjne kody kryptograficzne, a w międzyczasie będzie można zmienić algorytmy. Ponadto, gdy już komputery kwantowe znajdą się w powszechnym użytku, można wówczas je wykorzystać do kodowanie kwantowego, którego nie można będzie złamać przy użyciu komputerów kwantowych. Z zagrożeniem mamy do czynienia tylko w przypadku, gdy istnieje niewielka liczba potężnych komputerów kwantowych a jednocześnie nie ma możliwości zmiany algorytmu, co jest bardzo mało prawdopodobne.

Zobacz również: Andreas Antonopoulos – LibraCoin nie jest kryptowalutą



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here