Naga Markets




Para AUD/NZD po mocnych spadkach i wciąż trwającym trendzie spadkowym, zaczęła się konsolidować w rejonie 1,12 – 1,1645. Szerokość konsolidacji to ok. 450 pipsów. Zatem można spróbować otwierać pozycje w skrajnych miejscach. Aktualnie cena rośnie, konsolidacja przestanie być aktualna, gdyby doszło do wybicia górą bądź dołem.


Na parze GBP/CAD doszło jakiś czas temu do wybicia długoterminowej konsolidacji, trwa trend wzrostowy i mimo pewnej zadyszki ze strony Funta, nadal oczekuję kontynuacji ruchu w górę. Czekając na zakończenie korekty warto mieć na uwadze, że przyszły tydzień jest pierwszym tygodniem listopada, a co za tym idzie ilość danych marko będzie zwiększona. Jeszcze dzisiaj mamy o 13:30 miesięczny PKB z Kanady, ale to co ważniejsze to przyszłotygodniowy bilans handlowy, a zwłaszcza odczyt wskaźników wyprzedzających dla Wielkiej Brytanii czyli PMI – jutro przemysłowy, a we wtorek usługowy.


Jeżeli masz jakieś pytania proszę napisz na adres e-mail: longtrader@o2.pl lub odwiedź mój dziennik na forum, gdzie znajdziesz pogłębione analizy, opisy moich wejść, a także będziesz mógł podyskutować na dowolny temat związany z tradingiem: Gra długoterminowa

Pozdrawiam Łukasz Nowacki.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułAnaliza NZD/USD 31 października 2013 r.
Następny artykułAnaliza złota 31 października 2013 r.
lukasz nowacki
Aktywny inwestor i spekulant od 2010 roku, głównie na rynkach akcyjnych i walutowych. Zwolennik prostych metod opartych o przewagę statystyczną. Autor licznych analiz, wywiadów i opracowań dla portalu Comparic.pl. Pomysłodawca i organizator odbywającego się od wielu lat konkursu Liga Traderów. Prelegent licznych konferencji dla inwestorów m.in. Ogólnopolskiej Konferencji Biznesu i Nowych Technologii NetVision, łódzkiej konferencji StratoTrade czy inicjatyw studenckich np. „Gry Giełdowej” Koła Naukowego Inwestor z Łodzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here