Naga Markets




Decyzje Białego Domu mają bardzo istotny wpływ na zachowanie cen ropy naftowej. Ma to swoje uzasadnienie, wszak Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym konsumentem tego surowca, od którego cen zależy los najważniejszej gospodarki świata.


Z racji, że USA są nadal importerem ropy netto, planując swoją politykę muszą zapewnić sobie stałe, możliwie jak najtańsze dostawy. Nie zawsze idzie to w parze z innymi celami administracji amerykańskiej, stąd obserwacja zachowania Amerykanów na światowej szachownicy wymaga wielowymiarowego spojrzenia.

Modelowym przykładem jest ingerencja USA w sytuację w Wenezueli. Dla Stanów Zjednoczonych Wenezuela była istotnym eksporterem ropy, natomiast w imię „innego dobra”, wprowadzając sankcje, świadomie zrezygnowali z dostaw 500 tysięcy baryłek dziennie. Teraz Biały Dom próbuje wywierać presję na inne zagraniczne rafinerie, aby zawiesiły handel ropą z Wenezuelą, co oznaczałoby ostateczny atak w gospodarkę Prezydenta Maduro mimo, że sankcje były skierowane tylko do amerykańskich przedsiębiorstw.

Agencja Reuters powołuje się na anonimowe źródło, które takie działania podsumowało słowami: „Tak właśnie działają dziś Stany Zjednoczone. Mają pisane zasady, ale żądają od Ciebie również, żebyś przestrzegał tych niepisanych”.

W wojnie przeciwko Maduro, administracja Trumpa dąży nie tylko do samego wyłączenia wenezuelskiej ropy z rynku, ale przede wszystkim do eliminacji sprzedaży rozcieńczalników do koncernu PDVSA, bez których krajowy monopolista nie jest w stanie transportować ciężkiej ropy z Wenezueli. Kilka dni temu indyjski gigant Reliance Industries zakomunikował, że przestał dostarczać rozcieńczalniki do PDVSA ze swojej amerykańskiej filii w celu uniknięcia naruszenia sankcji. Jednakże dodał, że będzie nadal sprzedawać swoje produkty do Wenezueli z azjatyckich i europejskich spółek zależnych. Wenezuelski eksport ropy spadł do mniej niż miliona baryłek dziennie w ciągu czterech tygodni od wprowadzenia sankcji, ale Wenezuela nadal wysyła „czarne złoto” m.in do Rosji i Chin czy Indii. Impet w którym faworyzowany przez USA J.Guaido dąży do objęcia rządów w Wenezueli w ostatnim czasie osłabł i bez kolejnego ciosu trudno będzie poczynić krok naprzód. Zdając sobie sprawę, że wyłączenie wenezuelskiej ropy uderzy w światową podaż, amerykański prezydent pamięta o drugiej stronie równania. Donald Trump w minionym tygodniu ponownie wezwał kartel OPEC do zwiększenia ilości wydobywanej ropy. Tym razem twitt był znacznie bardziej wyważony, w mniej agresywnym tonie niż miało to miejsce chociażby w lipcu 2018 roku. 

Handluj amerykańską ropą u brokera TMS

Wenezuela i OPEC to nie jedyne zmartwienia amerykańskiej administracji, bowiem już w maju wygasa 6-miesięczne porozumienie, na mocy którego 8 krajów zostało wyłączone z amerykańskich sankcji nałożonych na Iran. 



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here