Naga Markets



flag_2037074b (1)W powoli kończącym się tygodniu rynki otrzymały czysty znak, że coś jest nie tak z amerykańską gospodarką. Mimo optymistycznego nastawienia FED i spółki, publikowane dane pokazują, że gospodarka wcale nie ma się tak dobrze, żeby można było mówić o pełnej regeneracji po kryzysie.


W tym tygodniu opublikowano miedzy innymi odczyt PMI dla usług. Indeks ten mierzy zmianę aktywności w danym sektorze w ujęciu miesięcznym. Odczyt z lutego po raz pierwszy od października 2013 roku spadł poniżej 50 pkt, co oznacza, że mamy do czynienia z cofnięciem w sferze usług. Jako że usługi stanowią dwie trzecie PKB USA, wynik ten jest dosyć niepokojący.

Kolejną złą oznaką dla amerykańskiej gospodarki jest fakt, że przemysł i sektor energetyczny również radzą sobie gorzej niż w ubiegłych miesiącach. Chris Williamson – główny ekonomista w Markit, powiedział, że istnieje istotne ryzyko cofnięcia się amerykańskiej gospodarki w pierwszym kwartale tego roku.

Rozważ sprzedaż EUR/USD u brokera HFT oferującego prowizję rzędu 0,00225%.

John Lonski – główny ekonomista Moody’s Capital Markets Reasearch – nie używa tak drastycznych słów jak Williamson. Mimo to on również obawia się obecnej sytuacji amerykańskiej gospodarki. Jego zdaniem nie można zrzucać winy za słabe odczyty gospodarcze jedynie na niskie ceny ropy i gazu, a przyczyny złego stanu rzeczy są znacznie bardziej zróżnicowane.

Mimo iż recesja jest mało prawdopodobna w najbliższym terminie, wyniki sprzedaży przedsiębiorstw (poza energią) są ostrzeżeniem przed słabym tempem wzrostu wydatków na konsumpcję oraz aktywności w zatrudnieniach. Patrząc naprzód, roczna stopa wzrostu sprzedaży przedsiębiorstw powinna osiągnąć i utrzymać się powyżej 3,5%, to jedyny sposób na uniknięcie stagnacji w biznesie.

sprzedaż
Dynamika wzrostu sprzedaży przedsiębiorstw, na niebiesko zaznaczono okresy recesji


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. No ta musimy wprowadzic wizy dla Amerykanów jak sie zacznie kryzys u nich to beda za oceanem pracy szukac- to sie nazywa emigracja ekonomiczna he he .Chronmy swoje miejsca pracy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here