Naga Markets



Amerykanie kolejny raz wychodzą w sądowy bój z wielkimi koncernami.
Amerykanie kolejny raz wychodzą w sądowy bój z wielkimi koncernami.

Stany Zjednoczone znane są jako kraj wielu swobód i “amerykańskiego snu”. Podobno wszystko przy odrobinie determinacji jest tutaj możliwe – nawet wysłanie człowieka na księżyc. Jednak ta swoboda ma również nieco ciemniejsze barwy. Znane są na w pół legendarne, opowieści o Amerykanach, którzy pozywając sieć fast foodów o brak napisu na kubku z kawą ostrzegającego przed ryzykiem poparzenia gorącym napojem, otrzymali na prawdę potężne odszkodowania. Wczoraj świat obiegł informacja, że aż dziesięciu producentów samochodów sprzedających swoje wyroby na rynku amerykańskim również czeka podobny los.


Tym razem konsumenci z Stanów Zjednoczonych pragną pozwać takich gigantów przemysłu samochodowego jak BMW, Daimler Mercedes, Ford, czy Fiat Chrysler o doprowadzenie do, jak na razie się wylicza, 13 ofiar śmiertelnych. Czy to wina wadliwej konstrukcji poszczególnych jednostek wyprodukowanych wyrobów? Być może w toku produkcji ktoś zapomniał podłączyć okablowanie poduszek powietrznych czy systemu ABS? Nie – winny jest najnowszy trend w dziedzinie motoryzacji.

Technologia keyless ignition pozwala na uruchomienie silnika za pomocą przycisku on/off umiejscowionego na tablicy rozdzielczej. Komputer pokładowy najnowszych samochodów wykrywa bezpośredni dystans specjalnego klucza elektronicznego (często w formie breloka, czy zawieszki) i jedynie potwierdzając dopasowanie posiadanego przez kierowcę urządzenia z dopisanym do niego samochodem uruchamia silnik i umożliwia jazdę.

W złożonym w Sądzie Federalnym w Los Angeles pozwie, poszkodowani konsumenci oskarżają producentów o zafałszowanie wartości emitowanego przez sprzedawane samochody tlenku węgla. Zdaniem składających pozew, to właśnie on był główną przyczyną śmierci 13 wymienionych wyżej osób. Winę za to ponosi właśnie bezkluczykowa technologia wykorzystywana przez producentów. Mieli oni w swoich autach instalować niedrogie rozwiązanie, pozwalające na automatyczne wyłączanie silnika za każdym razem, gdy komputer samochodu wykrył brak kierowcy w środku. Autorzy pozwu powołują się nawet na próby opatentowania przez General Motors takiego rozwiązania.

Wygląda na to, że nieuważni użytkownicy samochodów wyposażonych w podobną technologię, zbytnio zaufali zapewnieniom producentów o bezawaryjności rozwiązania samoczynnie gaszącego pracujący silnik. Wjeżdżając do pomieszczenia (najczęściej własnego garażu), Amerykanie wysiadali z samochodu wciąż będącego “na chodzie” i pozostawili unieruchomienie silnika sterownikom samochodu. Procesem ubocznym spalania paliwa w (nawet najbardziej ekologicznych) silnikach benzynowych są liczne gazy. Szczególnie niebezpiecznym jest właśnie bezwonny tlenek węgla, znany również pod nazwą czad. Można powiedzieć, że beztroscy użytkownicy nowych BMW, Fordów czy Mercedesów na własne życzenie stworzyli komorę gazową we własnym garażu. Jak na razie żaden z oskarżonych producentów nie wydał oficjalnego oświadczenia.

Inwestorzy nie mieli czasu na wycenienie potencjalnego skutku ewentualnego odszkodowania na akcje poszczególnych spółek. Tutaj, wykres dzienny Forda, który wczoraj mocno walczył o zakończenie dnia ponad kreską.
Inwestorzy nie mieli czasu na wycenienie potencjalnego skutku ewentualnego odszkodowania na akcje poszczególnych spółek. Tutaj, wykres dzienny Forda, który wczoraj mocno walczył o zakończenie dnia ponad kreską.


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here