Naga Markets



Amazon – amerykański gigant sprzedaży internetowej dostał zgodę Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) na testy dronów, które w przyszłości mają zostać wykorzystywane do jeszcze szybszego dostarczania przesyłek. Czy to początek nowej ery w dziedzinie sprzedaży internetowej i czy Amazon skorzysta z dronów?


Jak na razie, pozwolenie obejmuje używanie dronów w publicznej przestrzeni powietrznej tylko w celu badań rozwojowych, oraz szkolenia personelu z zakresu obsługi maszyn. Drony muszą latać na wysokości mniejszej niż 400 stóp (niecałe 122 metry), oraz tylko podczas dnia. Poza tym, podczas lotu, operator drona musi utrzymywać stały kontakt wzrokowy z kierowaną przez siebie maszyną. Zgodnie z amerykańskim prawem, loty takimi maszynami w celach komercyjnych są zabronione. Pozwolenie wydane przez FAA daje Amazonowi przetestowania w warunkach naturalnych możliwości swojego programu, który został rozpoczęty już w roku 2013.

Te artykuły również Cię zainteresują




Amazon tworzy przyszłość?

Gdy w 2013 roku, CEO Amazona Jeff Bezos zdradził w programie telewizyjnym, że Amazon planuje wprowadzenie usługi wykorzystującej coraz popularniejsze drony, w internecie zawrzało. Miłośnicy nowinek technicznych zacierali ręce, podczas gdy coraz szerzej na forach dyskusyjnych pojawiały się głosy o chęci przechwycenia przesyłek. Usługa w pierwszej kolejności miała trafić na rynek amerykański, który słynie z powszechnego dostępu do broni palnej. Internauci porównali taką formę dostarczania zamówień do polowania na kaczki XXI wieku.

prime-air_high-resolution011
Tak wygląda dron, który być może już niebawem na stałe zagości na amerykańskim niebie. |źródło: Forbes.com

Gdyby przeprowadzane testy przebiegły zgodnie z planem, być może już w następnym roku drony zaczną dostarczać paczki do klientów. Ograniczenie udźwigu maszyny do ok. 2,5 kilograma nie jest przeszkodą, bo jak wylicza Amazon, niemal 90 procent wszystkich zamówień na rynku amerykańskim nie przekracza tej wagi.

Konkurencja nie śpi

Zgodnie z doniesieniami prasowymi, główny konkurent Amazonu, a jednocześnie jego chiński odpowiednik – Alibaba – również wdrożył program mający na celu skopiowanie rozwiązań Amerykanów. Z kolei niemiecki DHL w sierpniu 2014, uruchomił komercyjną dostawę leków na niemieckie wyspy znajdujące się na Morzu Północnym. Jak na razie, drony z powodzeniem realizują dostawy.

Niemiecki konkurent Amazon PrimeAir - parcelcopter od DHL. |źródło: theguardian.com
Niemiecki konkurent Amazon PrimeAir – parcelcopter od DHL. |źródło: theguardian.com

 Reakcje rynku

Niedługo po ogłoszeniu programu, akcje Amazona podrożały z 380$ do niemal 400$ w ciągu niespełna tygodnia. Czy kolejne dobre wieści związane z dronami pozwolą inwestorom na kolejne zyski kapitałowe? Po bardzo dobrych wynikach z ostatniego kwartału 2014, na wykresie Amazonu pojawiła się duża luka, a trwające zwyżki na fali dobrych danych wywindowały akcje na poziom 390 USD. Po wczorajszym młocie, (tworzącym co prawda na niedużym wolumenie, jednak w okolicach lokalnego oporu) dziś akcje Amazonu od początku sesji cały czas rosną. Odpowiedź na pytanie, czy inwestorzy uznają informację o kolejnym kroku do zrewolucjonizowania metod sprzedaży internetowej za ważną, poznamy już w nadchodzących dniach.

chart
Źródło: finviz.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here