Naga Markets



S&P500 Emini na samym otwarciu pokonało paraboliczny szczyt klina, wybicie okazało się jednak fałszywe i cena zaczęła spadać (osiągnięty wtedy poziom nie został już powtórzony). Po zejściu w okolice dołków sesyjnych i rozrysowaniu słabego kanału podażowego cena odbiła w okolice średnich cen dnia, a całość po zamknięciu przypominała szeroką konsolidację.
S&P500 Emini na samym otwarciu pokonało paraboliczny szczyt klina, wybicie okazało się jednak fałszywe i cena zaczęła spadać (osiągnięty wtedy poziom nie został już powtórzony). Po zejściu w okolice dołków sesyjnych i rozrysowaniu słabego kanału podażowego cena odbiła w okolice średnich cen dnia, a całość po zamknięciu przypominała szeroką konsolidację.

Jeżeli chodzi o notowania wykresu dziennego S&P500 Emini to zdaniem Ala Brooksa jest silnie wykupiony i znalazł się wewnątrz istotnej stref oporu. Szansa, że najbliższe kilka dni przyniesie cofnięcie jest więc coraz większa. Wczorajsza formacja świecowa D1 sygnalizuje niedźwiedzie odwrócenie.

Mówimy tutaj jednak o świecy doji, generowany przez nią sygnał nie należy więc do najsilniejszych. Al Brooks przemawia jednak za spadkami na S&P500 przez co najmniej trzy dni (do końca obecnego tygodnia i ewentualnie na początku przyszłego), więc warto rozważyć rozgrywanie pozycji krótkich po rozrysowaniu się wspomnianej świecy. Pierwszy cel dla niedźwiedzi to ostatni tygodniowy wyższy dołek, średnia ruchoma oraz luka – wszystkie poziomy pokrywają się w okolicy 1950.00.

Oczywiście nie możemy zapominać o bykach, które będą próbowały odkupować każdą próbę zejścia niżej. Jeżeli obecny rajd na wykresie dziennym to rzeczywiście odwrócenie tendencji na popytową, wtedy przewaga rynkowa może znaleźć się w rękach kupujących. O wiele bardziej prawdopodobne jest jednak powstanie konsolidacji.

Kliknij, aby uzyskać szczegóły
Kliknij, aby uzyskać szczegóły


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here