jswKurs akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jednego z największych w naszym kraju producentów węgla, spadał podczas wczorajszej sesji o około 2,94%. Akcje taniały o 1,30 zł co pozwoliło na osiągnięcie dziennego minimum przy 42,68 zł. Jest to słaby wynik na tle tracącego wczoraj o 0,64% indeksu WIG20. Sesja odbyła się przy porównywalnych obrotach jak podczas wcześniejszych dni. Ostatecznie sesja zamknęła się na poziomie 42,88 zł. Była to kolejna słaba sesja, nie zmieniająca szerszego obrazu technicznego. W sumie od początku roku akcje spółki tanieją o niemal 40%.


Akcje JSW blisko tegorocznych minimów

Notowania spółki nie wyglądają najlepiej. Kurs po niewielkiej zaledwie korekcie i dotarciu do poziomu wcześniejszych dołków zaczął ponownie spadać. Cena nie była w stanie dojść nawet do poziomu linii trendu opartej o dwa ostatnie wierzchołki. Podczas środowej sesji doszło do wyrównania minimum z końca czerwca. Istnieje więc realne ryzyko zejścia na nowe tegoroczne minima, tym bardziej, że szerszy trend jest zdecydowanie spadkowy.

jsw 18.07.2019
Kurs akcji JSW 18.07.2019, źródło: xStation 5

JSW z obniżoną wyceną do poziomu 88 zł

Podczas środowej sesji została upubliczniona rekomendacja DM BOŚ, w której analitycy obniżyli cenę docelową dla spółki z poziomu 90 zł do 88 zł, natomiast cały czas podtrzymana została rekomendacja kupna. Zdaniem analityków, w pierwszej połowie bieżącego roku akcje spółki zachowują się znacznie gorzej od indeksów giełdowych. Ich zdaniem rynek dyskontuje kilka czynników ryzyka. Po pierwsze inwestorzy obawiają się ewentualnych negatywnych skutków spowolnienia gospodarczego, które może prowadzić do załamania cen węgla i problemów energetycznych. Po drugie, ryzykowna zdaje się być eskalacja żądań związków zawodowych. Po trzecie, na wycenę walorów spółki negatywnie oddziałują niesprawiedliwe traktowanie akcjonariuszy mniejszościowych.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here