Naga Markets



Na początku lat dziewięćdziesiątych rynek walutowy był chaotyczny i podzielony na trzy bardzo wyraźne strefy, z której każda miała swoją własną “osobowość”.


Oczywiście, chociaż nie zostało to powszechnie zaakceptowane przez pozostałe dwie, rynek europejski uznanawano za największy i najbardziej znaczący, ponieważ w Europie w tym czasie miała miejsce większość publikacji danych makroekonomicznych, wolumeny były najwyższe (choć nie zawsze), a rynek był, niewątpliwie najbardziej płynny.

Rynek amerykański widział FX jako dodatek do rynków akcji, towarów i futures, co ogólnie wyraźnie przyczyniło się do wzrostu wolumenów. FX był zawsze postrzegany w USA jako środek do osiągnięcia celu, a nie w kategorii aktywów. Posiedzenia FOMC i publikacje raportu o zatrudnieniu były raczej motorem dla akcji i polityki pieniężnej niż samego dolara.

W Azji rynek był zdominowany przez Japonię, szczególnie w przypadku walut G7. Z płynności w tej strefie czasowej, która była dostępna w kilku innych walutach niż AUD i NZD,  korzystały lokalne waluty, więc przez kilka godzin był pewien ruch na MYR, THB i SGD.

Japonia zdominowała rynek do tego stopnia że, podczas gdy japońscy handlarze jedli lunch, a dokładniej spali, faktycznie trwała godzinna przerwa. To była całkowicie akceptowana praktyka i notowania były nie dostępne!

Moje pierwsze doświadczenie.

Kiedy mój szef poprosił mnie, bym przeprowadził pierwszą całkowicie samodzielną dwudziestoczterogodzinną sesję z Londynu, podczas gdy ja byłem zwolennikiem utrzymywania wszystkich korporacyjnych i własnych zleceń “w domu”, czułem, że wiele azjatyckich banków będzie bardzo ostrożnych wobec nas, nastawionych defensywnie, podejrzewając, że wiemy coś o czym oni jeszcze nie wiedzą. Tak się złożyło, że głównie dzięki brokerom, którzy przyjęli na siebie wprowadzenie nowego, sporego gracza na rynek, mogliśmy bez szwanku stać się częścią struktury rynkowej intensyfikując współpracę i stawiając pierwsze kroki w kierunku dwudziestoczterogodzinnego rynku (chociaż Japończycy wciąż nalegali na przerwę na lunch i nadal mogą, ponieważ rynek staje się coraz bardziej zautomatyzowany)

Czas powstania tego nowego zespołu nie mogły być bardziej trafny, gdyż miało to miejsce tuż przed tym, jak Wielka Brytania została zmuszona do rezygnacji z Mechanizmu Kursowego Europejskiego Związku Walutowego. To była noc, kiedy przeszedłem chrzest bojowy jako trader i pozostaje w mojej pamięci do dzisiaj.

Wyobraź sobie, że cały spadek funta szterlinga spowodowany referendum w sprawie Brexitu trwałby dwadzieścia minut z płynnością około 20 procent tego, co jest dzisiaj, i będziesz miał pojęcie o tym co się wtedy zdarzyło. Drobnostka…miałem wówczas do wykonania  zleceń za 11 mld funtów…

Ewolucja nie rewolucja

Od tego czasu rynek ewoluował, postęp technologiczny miał coraz większy udział w operacjach rynkowych, a ceny stały się jedynie odzwierciedleniem płynności.

Ostatnim ważnym wydarzeniem napędzanym płynnością był funt szterling i jego Flash Crash. Jest mało prawdopodobne, aby takie zdarzenie mogło się powtórzyć, ponieważ banki zapewniają, że nie ma luk w płynności. Jednak nadal będą wydarzenia, które przetestują system. “Czarne łabędzie” *) mogą pojawić sie wszędzie, polując na traderów, którzy stają się zbyt pewni siebie. Ale to będzie złe zarządzanie ryzykiem, a nie nadzwyczajne wydarzenie, które sprawi, że zostaniesz zdominowany przez rynek.

Kiedy kolejne “trzęsienie ziemi” na rynkach?

Kto wie? Może to być dzisiaj, a może za dziesięć lat, ale ciągły postęp technologiczny, do którego wszyscy się już przyzwyczailiśmy, jest normą i jest jedynym sposobem, w jaki rynek może przyciągnąć inteligentnych, dobrze wykształconych przedsiębiorców, którzy mogą wykorzystywać swoje umiejętności w handlu nie martwiąc się o to ,że rynek potraktuje ich źle.

*) Wydarzenie Black Swan.

W XVI wieku przed odkryciem Australii wszystkie łabędzie były białe. Nie było powodu, by myśleć inaczej. Po odkryciu Australii okazało się, że łabędzie są czarne, czego nikt się nie spodziewał, stąd popularne na rynkach finansowych określenie “czarny łabędź”- czyli coś, czego nikt nie potrafił przewidzieć ani sobie wyobrazić.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here