Naga Markets



“Pieniądze szczęścia nie dają. Do­piero zakupy.” Marilyn Monroe

eur wykresTytułowy wynik udało mi się uzyskać w ciągu ostatnich 14 miesięcy na rynku Forex, głównie na parze walutowej eur/usd, a w tym artykule chciałbym przedstawić możliwie najbardziej obiektywną genezę tego zysku.

Oczywiście główną i decydującą przyczyną była bardzo dobra sytuacja na rynku walutowym, ponieważ od maja 2014 roku mamy bardzo silny trend spadkowy i zasadniczo wystarczyło wchodzić z małym SL oraz dużym TP, następnie trzymać pozycje odpowiednio długo, a konto co kilka miesięcy zwiększało się o 100% bez większego wysiłku. Jeżeli na rynku pojawi się większa konsolidacja, prawdopodobnie zmniejszy potencjalne zyski mojego systemu nawet kilkunastokrotnie.

Jest to jednocześnie potwierdzenie tezy, o której pisałem już w innych artykułach, że najlepszą strategią inwestycyjną jest przeważnie gra z trendem, a najlepszym sposobem na osiągnięcie dużych zysków jest po prostu trzymanie pozycji odpowiednio długo.

Badania statystyczne. Jeżeli miałbym wymienić jedną rzecz, który zamienia trading stratny w zyskowny, są to właśnie badania statystyczne rynków finansowych. Gracz giełdowy, które inwestuje swoje pieniądze bez obiektywnych podstaw matematycznych jest jak niewidomy, który próbuje jeździć samochodem po mieście. To po prostu nie może się udać, bo taka osoba nie ma pojęcia co zrobić, jak się zachować w różnych sytuacjach, jest de facto  “ślepa”. Nie ma żadnych obiektywnych, racjonalnych punktów odniesienia, na których mogłaby opierać swoje decyzje.

Co więcej, moim zdaniem badania statystyczne mają wielką wartość z emocjonalnego punktu widzenia. Pozwalają spojrzeć na swój system, na jego rozkład prawdopodobieństwa, czyli po prostu na jego potencjał finansowy (lub jego całkowity brak) spokojnie i z dystansem.  Badania statystyczne na rynkach finansowych są moim zdaniem jak odtrutka, która oczyszcza gracza giełdowego ze szkodliwych emocji, na tej samej zasadzie jak surowica pozwala pozbyć się z organizmu jadu groźnej żmii.

Jest moim zdaniem bardzo istotne, aby nie ograniczać się tylko i wyłącznie do zapisywania bieżących transakcji, ale cały czas analizować rynki finansowe, nieustannie  szukać nowych miejsc, w których można uzyskać przewagę matematyczną oraz większą wartość oczekiwaną.

Strategia One Touch. Możliwe zagrania 27 czerwca 2013
Trudno przecenić znaczenie badań statystycznych na rynkach finansowych

Wydaje mi się, że dużo osób wykazuje bardzo błędne myślenie, że jeżeli już komuś uda się opracować system inwestycyjny, który potrafi zarobić na przykład 100% rocznie, to życie takiego gracza zaczyna przypominać symboliczne “wino, kobiety i śpiew”.

Moim zdaniem najważniejszym dążeniem każdego gracza giełdowego powinno być nieustanne poprawianie swojej strategii oraz dążenie do doskonałości w innych dziedzinach, a wydawanie pieniędzy na powierzchowne przyjemności i korzystanie z szeroko rozumianego “życia” mogą być co najwyżej miłym dodatkiem, NIGDY jednak celem głównym. Zmiana priorytetów na niewłaściwe będzie w tym przypadku prawdopodobnie pierwszym krokiem do wielkiej porażki.

Droga, na której nie spotkasz ludzi słabych ani leniwych. Jest oczywiste, że na rynkach finansowych jest bardzo wiele szerokich, przyjemnych, kuszących autostrad, które prowadzą do wielkich strat, natomiast ścieżki prowadzące do zysków są wąskie, trudne, męczące, i co szczególnie istotne, dość dobrze ukryte dla osób początkujących. Jeżeli jednak już odnajdziesz właściwą drogę (możesz w tym celu na przykład poczytać moje artykuły na portalu Comparic), należy pamiętać, że wielkość zysków jest po prostu wprost proporcjonalna do ilości pracy, jaką włożysz w budowę swojego inwestycyjnego.

Szukanie zysków tam gdzie nikt inny ich nie szuka, czyli jedna z podstawowych zasad inwestowania na rynkach finansowych. Według dr Alexandra Eldera, autora książki “Zawód: Inwestor giełdowy”:

“Rynek zachowuje się jak osoba, która ma skłonności maniakalno – depresyjne. Na szczycie manii zaczyna się ona uspokajać, a na dnie depresji skłania do poprawy nastroju”.

Dlatego jest moim zdaniem bardzo istotne, aby analizując rynki finansowe nie wykazywać się naiwnym myśleniem prostolinijnym, pozornie logicznym, a w praktyce błędnym, ponieważ grając na Forex mamy do czynienia ze zjawiskiem nieprzewidywalnym, co do którego nigdy nie mamy pewności jak się zachowa, co najwyżej możemy mieć pewność, że prędzej czy później czymś Nas zaskoczy.

Jako przykład zamieszczam moją prognozę eur/usd z dnia 05.10.2015

Oczywiście nie wiem czy moja prognoza się sprawdzi, zresztą to tak naprawdę nie ma większego znaczenia, jednak zainteresowały mnie komentarze pod tym wpisem, które są świetnym przykładem opisywanego myślenia.

Co prawda  w obecnej sytuacji trudno sobie wyobrazić kurs eur/usd po 2.0 a już tym bardziej po 3.0, jednak moim zdaniem właśnie na tym polega droga do większych zysków, że tworzymy sobie bajkowe, wręcz nieprawdopodobne scenariusze, które o dziwo potrafią się czasami sprawdzać w magicznym świecie rynków finansowych.

“Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.” Albert Einstein



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułTrading Po Pracy: EURGBP
Następny artykułCarry Trade: EURTRY, EURZAR
witold stelmach
Na rynku Forex od 2006 roku. Miłośnik teorii fal Elliotta oraz systemów transakcyjnych nastawionych na długie, silne trendy (współczynnik R (TP/SL) dochodzi nawet do 50) . Duże znaczenie przywiązuje do psychologii inwestowania, czyli nauki jak podświadome potrzeby emocjonalne ograniczają potencjał zysku. Od roku 2012 pracuje nad systemem Czarodziejka (obecnie w wersji 3.0), który zarobił już ponad 1000% przy ryzyku 2% w pojedynczej transakcji. Jednak wciąż nie jest doskonały.

7 KOMENTARZE

  1. Mimo wszystko fajne spojrzenie na “prognozę” eur/usd. Po co te osobiste wycieczki.
    Żart: już robię bay i trzymam 1Y. Ciekawe czy będę miał skarpetki, a może przeciwnie jako profesjonalna wróżka podłącze myfxbook i napisze książkę. Jako ikona będą mnie obwozić po szkoleniach. Gdzie będę miał największy zysk, hm….?

  2. Tak to już jest jak się pisze artykuł o 700% zysku bez przedstawienia żadnych dowodów na to. Trzeba się liczyć z krytyką takie życie a wystarczyło podłączyć myfxbook i po sprawie.

  3. O widzę, że cenzura zaczyna działać porzez moderowanie forum. :-). No właśnie, każdy ma jakieś swoje interesy. A przeciez nie hejtuję. Przestrzegam. Podałem nawet swój e-mail. 🙂

  4. Kanibalizm – no właśnie to nas różni od siebie. Bardziej zaciekawiło Cię to sformułowanie niż przedmiot dyskusji.
    Ale OK. Wyjaśnię. Rynek stał się na tyle profesionlany (ludzie, którzy potrafią w dłuższym okresie powtarzać swą skuteczność, zyskowność i osiągać komperatywną stopę zwrotu na tyle wysoką by móc oplacać własne rachunki i cos jeszcze więcej). Zwłaszcza na FX aby zrobić ktoś inny musi stracić, czego niekoniecznie doświadczać musimy na spot. Na FX oprócz faszerowania (sorry) Leszczy (piszę o ludziach podejmujących ryzyko z szacunkiem) takimi historiami, o niesamowitych zwrotach, wolności finansowej i tam takie inne (brednie, dyrdymały) mało któ prezentuje rzeczywistość w sposób uczciwy. Fakt ludzie lubia kwieciste historie i sami zapędzaja się w kozi róg, na własne życzenie. Z rządzy, niedostatku lub fałszywie rozbudzanej wyobraźni.
    Aby zarobić (profesinalista) ktoś (leszcz, a właściwie leszcze, dużo leszczy z małutkimi kapitalikami) musi stracić. Wlał wylał. Skoro profesionalista jeździ cysterną to tylko po to by chodzący z wiaderkami leszcze przelewali nimi poprzez rynek swoje oszczędności niejdnokrotnie zycia na jego konto. Budowany marketingiem obraz (bajka dla ludu), bezpłatne szkolenia i utrate do bólu schematy szkoleniowe, setupy, formacje świecowe, własnie służą temu celowi. Może i nieświadaomie ale kreując takie opowieści, rozbudzając namiętności wśród ludzi mało zorientowanych lub którym wydaje się , że są juz mocno wtajemniczeni, uczstniczysz w tym przedstawieniu. Kasyno nigdy nie nauczy jak z nim wygrać. (Nawet lotto zlikwidował przed laty swoje systemy. 🙂 ). Opisując takie dokonania tylko utweirdzasz ich w fałszywm przekonaniu o możliwościach, potencjale – fakt, WIELKIM – lecz nie dla każdego, ba, nawet nie dla większości, Hm, wyłącznie dla nielicznych. Wyjątków. W przeciwnym razie wszyscy traderzy jeździli by cysternami (niestety pustymi). Zatem odpowiadając wprost, aby sie nie kaleczyć wśrod swoich trzeba wciągać kolejnych, świeżutkich. A takich coraz mniej stąd podgryzać trzeba swoich. A że swoi są coraz lepiej przygotowani i posiadaja więdzę coraz większą trzeba robić coś zupelnie innego niż wskazywać mogłaby teoria. Bajki tylko ja potęgują i przedstawiają nierzeczywistość.

    A, byłbym zapomniał. Co by nie było 1287% w 8 miesięcy. Tylko o tym nie pisze. Bo po co? Nie zamierzam osiągać innych celów. Pozdrawiam.

  5. Szkoda tylko, że taki wynik osiągnąłeś na rachunku demo albo na grze na nie liczącym się kapitale.
    To “prawie”czyni kolosalną różnicę. Wiem, że są lepsi ale nie trąbią o tym publicznie. Dlaczego? 🙂
    Prawdziwe pieniadze przede wszystkim lubią ciszę. Nie troluję lecz piszę z sympatiąku przestrodze początkujących adeptów ogromnych zysków. Święte słowa o wyomaginowanym obrazie rzeczywistości w dobie kanibalizmu wśród autentycznych traderów. Pozdrawiam

  6. Witam!
    Gratuluje wyniki !! Jeśli się chce, to można osiągnąć sukces. Trzeba być tylko cierpliwym.
    A ten artykuł jest tego dowodem. Dodatkowo myślę, iż motywujesz innych ludzi, a z cała pewnością mnie ! 🙂
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here