Naga Markets



Umysł to bez wątpienia najpotężniejsza siła człowieka służąca do kształtowania rzeczywistości. To właśnie za sprawą umysłu dzisiejsza cywilizacja zmienia się na naszych oczach. I chociaż ostatnimi czasy dostrzegamy zagrożenie stępienia umysłu poprzez szereg wynalazków takich jak smartfony czy internet to bez względu na to umysł ludzki jest przyczyną skoku technologicznego z jakim mamy obecnie do czynienia.

W ramach przywitania z Czytelnikami Comparic.pl chciałem zaoferować kupon o wartości 100 zł do wykorzystania w księgarni Maklerska.pl. W ramach tego rabatu można kupić dowolną książkę i dopłacić tylko różnicę lub kilka książek całkowicie za darmo o ile mieszczą się w kwocie 100 zł (przesyłka nie jest uwzględniona). Kupon otrzyma osoba, która pod wpisem zostawi najciekawszy (zdaniem autora) komentarz dotyczący swoich własnych błędów poznawczych i sposób radzenia sobie z nimi.


Jednak umysł to nie tylko dobrodziejstwo dla człowieka ale także szereg problemów i niedoskonałości. Z jednej strony sukcesy a z drugiej porażki, czasami trafne koncepcje a czasami błędne założenia, kreatywne myślenie albo destrukcyjne zachowania. Wszystko to sprawia, że nasz umysł jest praktycznie niezbadany i wciąż stanowi zagadkę dla ludzkości.

W rękach tradera umysł służy przede wszystkim do podejmowania decyzji transakcyjnych i kontroli ryzyka. Wykorzystujemy umysł do budowy strategii inwestycyjnych, analizy statystycznej, analizy technicznej czy zarządzania kapitałem. Problem w tym, że nie bardzo jesteśmy zadowoleni z faktu, kiedy rzeczywistość nie zgadza się z naszymi oczekiwaniami. Jesteśmy wówczas wstanie podjąć mnóstwo argumentów, które idealnie dopasowują się do naszych przekonań. Jeśli opanuje nas jakiś idea to pod względem kreatywności nie mamy sobie równych.

Myśli potrafią nami zawładnąć tak bardzo, że nierzadko schodzimy na manowce. Oczywiście część osób odniesie sukces na rynku, znaczna jednak część zapędzi się w przysłowiowy kozi róg i postawi sobie zasadnicze pytanie – dlaczego wcześniej nie widziałem tego co widzę teraz?  Spróbujmy sobie zatem odpowiedzieć, dlaczego tak często podejmujemy złe decyzje i w jakim stopniu dotykają one zarówno inwestorów początkujących jak i tych bardziej doświadczonych.

Błędy poznawcze

W psychologii problem ten nazywa się błędem poznawczym i towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Jednak dopiero od niedawna poddaje się opisowi. Okazuje się bowiem, że tzw. błąd poznawczy jest naturalną cechą naszego umysłu i w równym stopniu występuje u osób zajmujących się życiem codziennym, biznesem, wśród naukowców jak i inwestorów. De-facto błędy poznawcze zaczęły się rozpowszechniać wraz z rozwojem struktur społecznych. Przebywanie w grupie o większej liczebności powoduje, że nie jesteśmy wstanie oceniać jej członków na podstawie tego kim oni są tylko wypracowujemy określone reguły, które siłą rzeczy ograniczają nasze zasoby poznawcze. Ma to zatem związek z nadmiarem informacji jakie docierają do naszej świadomości.

Heurystyki, bo tak psychologowie nazywają nasze błędy poznawcze. Z definicji są to uproszczone mechanizmy wyciągania wniosków. Inaczej to ujmując jest to nic innego jak strategia oceny sytuacji bez uwzględnienia szerszego kontekstu problemu, a potocznie mówiąc droga na skróty. Jej mocną stroną jest to, że procesy psychiczne odpowiedzialne za wnioskowanie uruchamiają się automatycznie, działają bardzo szybko i nie wymagają od nas większego wysiłku. Jednak ta mocna strona jest paradoksalnie także słabością, bo automatyczne myślenie jest zarazem bezrefleksyjne, a to prowadzi do wielu błędów w naszym myśleniu i podejmowanych decyzjach. To właśnie ten fakt sprawia, że błędy poznawcze trafiają na podatny grunt i zazwyczaj prowadzą do wielu nieporozumień, czasami zabawnych a czasami opłakanych w swych konsekwencjach.

W przypadku tradingu możemy szczególnie wyróżnić takie błędy poznawcze jak np. słynny paradoks hazardzisty, złudzenie kontroli, efekt wyniku, samospełniająca się przewidywania czy ignorowanie prawdopodobieństwa. I chociaż tych błędów jest znacznie więcej, my poświęcimy sobie nieco więcej uwagi tylko niektórym z nich, tym które uznałem za bardzo istotne. Natomiast te popularne zostały szeroko opisane w internecie i nie ma potrzeby ponownie się nimi zajmować. Musze tylko zaznaczyć, że w przypadku błędów, które postaram się scharakteryzować sprawa jest nieco skomplikowana, ponieważ często występują one parami, krzyżują się a nawet są przyczyna innych błędów. Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że mniej popularne błędy nie doczekały się jednoznacznych nazw, przez co istnieje tutaj pewien chaos terminologiczny. Pogrupowanie tych błędów pod kątem stereotypów, przekonań i zachowań społecznych nie do końca wydaje się trafne. Postarałem się jednak maksymalnie zachować najbardziej rozpowszechnione nazwy oraz słowa kluczowe, tak aby każdy mógł na własną rękę pogłębić poruszone zagadnienia.

Zobacz również: Tracisz na rynku, a on nadal kusi. Czyli o heurystyce dostępności

Percepcja selektywna

I tak słynny polski neurobiolog prof. Jerzy Vetulani zwrócił szczególną uwagę na skłonności ludzkie do dostrzegania rzeczy których nie ma, a które wynikają z naszych wewnętrznych idei jakie skrywamy w sobie samych. Zdaniem tego wybitnego profesora mózg został ukształtowany przez ewolucję i gruncie rzeczy służy do przetrwania a nie myślenia. Myślenie abstrakcyjne wykształciło się dopiero z czasem jako efekt uboczny i wśród wszystkich gatunków zwierząt przypadło człowiekowi. A zatem umysł ludzki obecnie organizuje nam życie społeczne i wśród wielu cech wyróżnia się np. zdolnością przewidywania toku myślenia innych członków społeczności. I wcale nie chodzi tutaj o rzeczywiste przewidywanie tylko zgodnie z teorią umysłu o przypisywanie własnych intencji zewnętrznemu otoczeniu i na tej podstawie wyciąganiu wniosków.

Błąd ten znany jest pod nazwą percepcji selektywnej i jest podstawą kolejnego błędu, który znany jest wśród naukowców jako efekt obserwatora. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z mechanizmem, który potrafi nieświadomie zaburzyć eksperyment poprzez oczekiwanie wyniku. Z punktu widzenia inwestorów, którzy każdego dnia podejmują na rynku decyzje inwestycyjne zrozumienie tych błędów ma niebywałe znaczenie. W tym przypadku metodologia, którą stosujemy podlega zewnętrznej projekcji i nakładana jest jako pewnego rodzaju filtr na wykresy danych giełdowych. Za pomocą tego filtra dostrzegamy zazwyczaj tylko i wyłącznie nasze idee i automatycznie odrzucamy wszystkie inne informacje. Jako przykład może posłużyć tutaj słynny harmonic trading, a wraz z nim wszelkiego rodzaju formacje nietoperza, kraba, motyla ale także fale Elliotta. W takiej sytuacji zwolennicy jednej wizji rynku zazwyczaj uważają, że ich metoda jest najsłuszniejsza a inne koncepcje rynkowe to tylko teorie wyssane z palca.

W rzeczywistości jeśli zagłębimy się w problematykę tych błędów to zrozumiemy, że rynek sam w sobie jest neutralny.  Natomiast wynik, który widzimy jest z reguły wynikiem jakiego spodziewaliśmy się na podstawie naszych wewnętrznych oczekiwań. Na potwierdzenie tego możemy zwrócić uwagę na fakt, że większość formacji analizy technicznej, a w szczególności słynny pattern Head and Shoulders (głowa i ramiona) pokrywa się np. z falami Elliotta lub wybranymi układami harmonic trading. Dowodzi to tylko i wyłącznie, że percepcja w tradingu ma olbrzymie znaczenie a zrozumienie mechanizmów jej działania może zaoszczędzić nam wielu problemów związanych z akceptacją i skutecznym wykorzystywaniem innych metod inwestycyjnych. Pomaga też w obiektywnym spojrzeniu na rynki.

Skrzywienie zawodowe

Zrozumiemy to jeszcze bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę kolejny błąd poznawczy polegający na z tzw. skrzywieniu zawodowym. W przypadku tego błędu posiadanie większej wiedzy na jakiś temat sprawia, że podświadomie uważamy ją za bardziej istotną. Proszę mnie tutaj źle nie zrozumieć.  Nie chodzi o to, że pewnego rodzaju techniki są mniej lub bardziej skuteczne, tylko o fakt, że często dochodzi do takich sytuacji w których widzimy coś, co wyselekcjonowaliśmy z nadmiaru danych rynkowych, a co w miarę napływu nowych danych na rynek okazuje się, że nie istnieje. Jest to zazwyczaj łatwo dostrzegalne na historii ale podczas odczytu bieżących informacji powoduje podejmowanie błędnych decyzji. Dotyczy to szczególnie osób faworyzujących jedną szczególną metodologię interpretacji zachowań rynkowych. Jeśli jednak potrafimy szerzej popatrzeć na możliwości rozmaitych technik inwestycyjnych to zauważymy, że na podstawie konfluencji pomiędzy nimi naturalnie dochodzi do większego zagęszczenia zleceń, a co za tym idzie okazji inwestycyjnych.

Skrzywienie zawodowe to także utrata bezstronności co rzecz jasna prowadzi do zaburzeń oceny sytuacji oraz procesów podejmowania decyzji. Unormowanie naszych zachowań niekoniecznie musi wynikać z obiektywizmu lecz może być oparte na kurczowym trzymaniu się zasad strategii nawet pomimo faktu, że przestała ona działać. Jak wiadomo rynki są dynamiczne, natomiast brak elastyczności w dostrzeganiu zachodzących zmian powoduje doszukiwanie się drugiego dna i naginanie zasad do coraz to nowych koncepcji. Nie ma to rzecz jasna niczego wspólnego ze zmianami strukturalnymi wykresów. Czym innym jest zrewidowanie zasad transakcyjnych a czym innym tworzenie wariacji na podstawie własnych przekonań dotyczących rynku.

Zobacz również: Paradoks hazardzisty na Forex, czyli dlaczego wierzysz w małe liczby?

Nadmierna koncentracja

model mózguUmiejętność skupienia się podczas zawierania transakcji jest niezwykle ważną i wskazaną cechą każdego inwestora.  Pomaga utrzymać koncentracje i precyzyjnie otwierać transakcje. Niewielu jednak z nas zdaje sobie sprawę, że nadmierna koncentracja powoduje kolejny błąd poznawczy z jakim borykają się osoby, opierające swój trading tylko i wyłącznie na setupach. Otóż wypatrywanie warunków transakcji zazwyczaj powoduje, że nie dostrzegamy całego spektrum inwestycji a co za tym idzie tła jakim może być występowanie trendu, ważne poziomy wsparć i oporów lub dane makroekonomiczne. Niestety, ale wyobcowanie analizy technicznej oraz często makroekonomicznej z tradingu, a także brak wspierania się szerszą perspektywą powoduje, że decyzje jakie podejmujemy często wynikają z naszych błędów poznawczych. Oczywiście sama analiza kontekstu nie sprawi, że odniesiemy sukces na rynku, niemniej takie całościowe spojrzenie o ile tylko poprzedza koncentrację nad wyczekiwanym setupem z założenia powinno wyeliminować szereg przykrych niespodzianek.

Istnieje także szereg innych problemów wynikających z nadmiernej koncentracji. I tak w przypadku skalperów nieustanne skupienie powoduje nadmierne wykorzystanie zasobów psychicznych co przedkłada się na ogólne zmęczenie organizmu. Spadek efektywności psychofizycznej jaki możemy wówczas zaobserwować jest wynikiem wzmożonego zapotrzebowania mózgu na energię, która poza dostarczaniem setek litrów kawy zazwyczaj nie jest w żaden sposób uzupełniana. Dochodzi wówczas do nadpobudliwości ruchowej, zdenerwowania i co najistotniejsze obniżenia uwagi inwestora. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do agresji.

Warto zatem tak zarządzać zapotrzebowaniem mózgu na energię, aby móc wykorzystywać jego właściwości na szczytowym poziomie jedynie wtedy, kiedy jest to konieczne. Można tego dokonać np. poprzez zastosowanie przerwy, krótkie spacery, oderwanie się od wykresów itp. Być może nie uwierzysz, ale 5 do 15 minut drzemki potrafi dostarczyć energii na 2-3 godziny intensywnej pracy umysłowej. Innymi słowy inwestowanie oraz spekulacja nie opiera się wyłącznie na samym otwieraniu transakcji ale na szerszej integracji wielu innych czynników, które są składową naszego sukcesu.

Efekt wyniku

Ręka trzymająca zwycięski medalKolejnym wartym uwagi błędem poznawczym, któremu poświęca się niewiele czasu jest efekt wyniku. W ramach tego efektu dochodzi zazwyczaj do błędnej oceny naszych szans, ryzyka i pomijania wszelkiej statystyki. Wśród inwestorów dochodzi wówczas do oceny swoich zdolności na podstawie ostatnich sukcesów i projektowanie ich w przyszłość. Mechanizm ten możemy wyobrazić sobie na podstawie tzw. zielonej fali. Otóż wszystkim nam zdarzyło się, że podczas jazdy samochodem na kolejnym skrzyżowaniu zapalało się zielone światło.  W efekcie interpretowaliśmy to w taki sposób, że każde kolejne światło także będzie zielone. Jakby mało tego było widząc w oddali takie światło zwiększaliśmy prędkość, aby tylko potwierdzić nasze wewnętrzne przekonanie dotyczące tego zdarzenia. Jeśli tylko światło nagle zmieniło się na czerwone to okazało się, że nie byliśmy wstanie wyhamować i złamaliśmy przepisy ruchu drogowego, co w najlepszym przypadku skończyło się mandatem.

Zobacz również: Efekt wyniku, czyli przypadkowe zdarzenia w Twoim handlu – psychologia tradingu

W zachowaniu tym możemy zobaczyć inwestorów, którzy pod wpływem swoich bieżących sukcesów zapominają o chudych okresach i zaczynają przerzucać swoje wyniki w przyszłość idealizując własne umiejętności, które w zderzeniu z rzeczywistością często okazują się bolesne. Towarzyszy temu zazwyczaj nadmierne lewarowanie i pewność siebie. Osoby, którym przytrafiła się dłuższa zielona fala często zostają liderami rozmaitych społeczności internetowych.

Z czasem jednak okazuje się, że jazda takim samochodem wymaga zatrzymania się na czerwonym świetle a nawet w niektórych przypadkach wycofania się do tyłu. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że w każdej dziedzinie sukces to przede wszystkim suma zysków i strat w dłuższym okresie czasu. Dotyczy to zarówno biznesu, rynku jak i życia codziennego. Jakąkolwiek byśmy strategię nie zastosowali powinniśmy brać pod uwagę znacznie szerszy kontekst inwestycji. W grę wchodzą tutaj takie czynniki jak odpowiednia liczba transakcji, drawdown czy właściwe oszacowanie ryzyka względem depozytu. Nadmierne lewarowanie jest bowiem podstawową przyczyną bankructw, które zgodnie ze statystykami nie omijają aż 80% inwestorów.

Efekt zerowego ryzyka

Innym często występującym błędem poznawczym z jakim mamy do czynienia to efekt zerowego ryzyka. W głównej mierze polega on na maksymalnej redukcji ryzyka, a najlepiej pozbycia się go całkowicie. Błąd ten, chociaż prowadzi do wielu innych błędów w swej oryginalnej formie napędza cały szereg przekonań, a w tym potrzebę zdobywania wiedzy. Uważamy bowiem, że inwestowanie na rynku wymaga odbycia nadzwyczajnego szkolenia, które naturalnie pozwoli nam uniknąć strat. Najpierw jedno, potem drugie, trzecie itd. W rezultacie na podstawie tego błędu poznawczego rozpoczyna się gorączka poszukiwania Świętego Graala.

W rzeczywistości nadmierna eliminacja ryzyka powoduje także eliminację wygranej. W skrajnych przypadkach unikanie ryzyka prowadzi nawet do paraliżu decyzyjnego. Wśród młodych inwestorów objawia się to najczęściej w sytuacji, kiedy zamierzają otworzyć transakcję po serii kilku strat.  Umysł ludzki zamienia się wtedy w swoisty kołowrotek podsuwając nam setki wątpliwości. Wśród osób bardziej zaawansowanych dochodzi wówczas do nadmiernej rozbudowy własnej strategii poprzez wprowadzanie kolejnych warunków transakcyjnych. Strategie takich osób często zmieniają się z dnia na dzień i po jakimś czasie są to zupełnie inne strategie niż były na początku. Część osób zwyczajnie zacznie zmieniać swoje metody inwestycyjne przez co nigdy nie zdecydują się na jedną spójną wizję zawierania transakcji.

Tak naprawdę to nie ma przedsięwzięcia bez podejmowania ryzyka. Już samo zabezpieczanie niesie jednak za sobą pewne koszta. Innymi słowy jedynym czego możemy być pewni zabezpieczając się przed ryzykiem, jest strata! Mądre zarządzanie ryzykiem zaczyna się więc od identyfikacji, oceny i szczegółowej analizy, a kończy się na działaniach i wypracowaniu metody postępowania. Dlatego w tradingu wymaga się nie tylko odwagi i przełamania naturalnej niechęci do ryzyka, ale także, lub przede wszystkim, skutecznych sposobów postępowania z ryzykiem. Jedną a zarazem podstawą czynnością jest tutaj uwzględnienie strat jeszcze na etapie planowania strategii. Zaplanowanie strat, a w zasadzie rangeu strat jako naturalny element naszego planu pozwala pozytywnie wpłynąć na psychologiczne mechanizmy obrony przed zagrożeniem.

Perfekcjonizm

Kurs euro do dolara odbija od 1,10 USDOstatnim już błędem jaki sobie omówimy to błąd wynikający z perfekcjonizmu i odnosi się do zasady szczyt-koniec. Perfekcjonista zazwyczaj postrzega rzeczywistość zero-jedynkowo. Zdarzenia jakie następują w jego życiu są albo czarne, albo białe. Nie ma tutaj mowy o tzw. odcieniach pośrednich. Jest to zatem myślenie wysoko spolaryzowane typu wszystko albo nic. My jako traderzy często podświadomie dążymy do perfekcjonizmu. Każdy z nas chciałby przecież posiadać idealną strategię i podejmować idealne decyzje. Na tej podstawie wielu inwestorów i spekulantów uzależnia swoje umiejętności od wejścia w transakcje w tzw. punkt. Obecnie powszechnie uważa się, że w tradingu nie ma miejsca na błędy a dyscyplina jest podstawą sukcesu tradera.

Sęk w tym, że perfekcjonizm niewiele ma wspólnego z profesjonalizmem. W pewnym sensie udaje profesjonalizm ale jest to nic innego jak kolejny błąd umysłu, który wypacza naszą percepcję. Podczas gdy perfekcjonista nadmiernie skupia się na pojedynczym zagraniu, profesjonalista obejmuje szersze spektrum inwestycji. Nadmierna dyscyplina, przesadna koncentracja, idealizowanie transakcji, wszystko to powoduje, że poniesiona strata podkopuje nasze fundamenty psychologiczne. Czujemy się z tym niekomfortowo, a w skrajnych przypadkach popadamy w depresję. W tym kontekście perfekcjonizm w tradingu jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem.  Zdarza się bowiem często, że wiele osób przekonanych o idealnych warunkach transakcji wchodzi w pozycję vabank a co za tym idzie, nadmiernie ją lewaruje. Prowadzi to oczywiście do wyzerowania rachunku, a nawet tragedii życiowych.

Właściwie pojęty profesjonalizm niewiele ma wspólnego z dychotomicznym myśleniem perfekcjonizmu. Profesjonalista to przede wszystkim osoba, która pozwala sobie na błędy, akceptuje straty i rozkłada ryzyko w dłuższej perspektywie czasowej. W tradingu pro nie każda transakcja musi być zyskowna. Na tej podstawie profesjonalista zamiast nadmiernie skupiać się na zyskach, stara skierować swoją uwagę na straty oraz nimi zarządzać na przestrzeni większej ilości transakcji. Jak pokazuje rzeczywistość nie każda pozycja musi zakończyć się sukcesem, a wręcz przeciwnie, posiada ona potencjał straty co poniekąd wymusza np. rozsądne lewarowanie. W tradingu pro o sukcesie nie świadczy pojedyncza transakcja lub nawet kilkanaście zamkniętych na plusie pozycji ale suma zysków i strat w dłuższej perspektywie czasowej. Innymi słowy trading pro to przede wszystkim trading sukcesywny, trading w którym ryzyko zostało skalkulowane w dłuższej serii transakcji oraz co najważniejsze trading uwzgledniający i akceptujący straty.

Kilka wskazówek

Znając zatem podstawowe błędy poznawcze jakie bez wątpienia dotykają większość inwestorów, możemy zadać sobie jedno podstawowe pytanie – Jak sobie z nimi radzić? Przede wszystkim pierwszym krokiem jest ich zrozumienie. Uświadomienie sobie błędów, które popełniamy często automatycznie powoduje, że stajemy się wyczuleni na tego typu zachowania. Kolejną kwestią jest zmiana swojego postrzegania niepowodzenia. Niektórzy myślą, że aby wygrywać nie mogą popełniać błędów.

Tego rodzaju myślenie prowadzi do spadku pewności siebie co ma olbrzymi wpływ na całokształt naszych wyników. W rzeczywistości straty są naturalną częścią tradingu i bardzo pomocnym jest tutaj rozróżnienie transakcji stratnej od transakcji błędnej. Takie podejście uwalnia nas od paraliżującego strachu przed otwieraniem kolejnej pozycji, która być może zakończy się stratą. Tutaj strata sama w sobie, a nawet cała seria strat nie koniecznie jest wynikiem błędu ludzkiego ale np. sygnałem zmieniającej się struktury rynku.

To naturalne, że każda strategia działa lepiej lub gorzej w zależności o środowiska w jakim przychodzi nam inwestować. Jedne strategie działają dłużej, inne krócej a jeszcze inne całkowicie przestają funkcjonować po to aby po kilku latach znowu wypłynąć na powierzchnię i przynosić inwestorom nadprzeciętne zyski. Umiejętność zatem dostrzeżenia tła w jakim otwieramy transakcję, właściwa perspektywa, a w efekcie odpowiednia analiza okazuje się niezwykle pomocna podczas zawierania każdej transakcji na rynku.

Oczywiście nie wyeliminuje ona strat lecz pozwoli nam rozluźnić nierealne reguły, które być może sami sobie narzuciliśmy. I tak zamiast wyznaczać sobie ograniczenia możemy skupić się na jakości wykonanych zagrań. I znowu nie chodzi tutaj o przesadną dyscyplinę ale jeśli nie udało nam się otworzyć transakcji w punkt to kolejnym krokiem jaki możemy zrobić jest zagranie np. z kierunkiem trendu w kolejnym dogodnym miejscu.

Dobrze jest także, zaprzestać gry kiedy rynek jest np. w konsolidacji a nasz system jest strategią trendową. Wymaga to jednak poluzowania naszej koncentracji tylko i wyłącznie na samych setupach i dostrzeżenia środowiska, a co za tym idzie tła inwestycji. Innymi słowy każdy setup powinien być poprzedzony analizą i od tego nie uciekniemy. Stwierdzenie, że „analiza techniczna nie działa” jest niczym innym jak proszeniem się o kłopoty. Musimy tutaj zrozumieć, że sama analiza to nie strategia ale ustalenie czynników wyjściowych do zastosowania rozmaitych technik inwestycyjnych.

Profesjonalny trader posiada cały wachlarz technik otwierana, zamykania czy prowadzenia pozycji. Techniki te rzecz jasna stosuje w zależności od kontekstu w jakim przyszło mu podejmować decyzję. Nie przedkłada tutaj jednej metody nad drugą, nie zmienia ich też jak jednorazowych rękawiczek ale jest szafarzem strategii i w miarę rozwoju sytuacji potrafi dobrać właściwą metodę do właściwych warunków rynkowych. Traderzy, którzy opierają się wyłącznie na jednej metodzie inwestycyjnej zwyczajnie powstrzymują się od zawierania transakcji i tym sposobem przeczekują niekorzystne warunki na rynku.

Jeśli więc chcesz grać profesjonalnie to myśl długoterminowo. Tutaj być może cię zaskoczę, ale wbrew pozorom inwestowanie długoterminowe to nie jest inwestowaniem na wysokich interwałach czasowych. Jest, ale tylko w pewnym sensie. W rzeczywistości inwestowanie w dłuższej perspektywie odnosi się do większej ilości transakcji. Takie podejście wymusza na nas zdrową geometrię rachunku. Rozbij więc swoje ryzyko na 50, 100, 200 transakcji i tym sposobem będziesz mógł ocenić potencjał swojej strategii w określonym przedziale wyznaczonym przez ustalony range ilości pozycji. Oczywiście część z nich zamkniesz ze stratą a część z zyskiem. Unikniesz w ten sposób wielu błędów poznawczych, chociażby efektu pewności wstecznej czy ignorowania prawdopodobieństwa. Dopiero znając prawdopodobny rozkład swoich transakcji pod względów zysków i strat możesz zastosować optymalne ryzyko, które wynika z logicznych i racjonalnych przesłanek, a nie jak to często bywa pod wpływem emocji czy na podstawie przysłowiowego nosa.

Podsumowanie

Jak widzimy nie są to jakieś magiczne wskazówki, leczy fakty odwołujące się do podstawowych zasad tradingu jakie wynikają z mechanizmów wg. których działa ludzka psychika.  Już na podstawie własnych obserwacji możemy stwierdzić, że 90% błędów nie wynika z logiki ale właśnie z błędów percepcji ludzkiej. Czy ma to jednak jakieś swoje odzwierciedlenie wśród inwestorów? Z powyższych przykładów okazuje się, że tak. W wyniku nadmiaru danych rynkowych umysł ludzki w sposób naturalny idzie drogą na skróty i tym sposobem stara sobie uprościć wiele trudnych do przyswojenia informacji. Nietrudno zrozumieć, że tym sposobem prowadzi nas bezwiednie na manowce.

Takie cechy jak powierzchowność myślenia, chciejstwo, nadmierność koncentracji, nierzadko perfekcjonizm powodują, że nawet nie zastanawiamy się z jakimi warunkami wyjściowymi transakcji mamy do czynienia. Nie wiemy nawet jak rozległy widok ogarniamy. I wcale nie chodzi tutaj o samą analizę techniczną ale np. uchwycenie całego spektrum ryzyka na przestrzeni dłuższej serii transakcji.

W rzeczywistości era informacji dawno się skończyła, teraz zaczyna się era wydobywania wartości z tych informacji. Innymi słowy stoi przed nami kolejne wyzwanie ewolucyjne z którym musimy sobie poradzić. Nie wystarczy już dysponować superszybkim komputerem oraz alokacją serwerów w głównych centrach danych lub ultraszybką egzekucją. To co obecnie ma znaczenie to trening percepcji, który potrafi widzieć szerzej i więcej co z reguły pozwala na lepsze decyzje, pobudza pełnie potencjału oraz rozwija mistrzostwo osobiste.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

2 KOMENTARZE

  1. Cześć Patryk. Zdecydowałem, że to właśnie Ty otrzymasz kupon rabatowy w wysokości 100 zł na zakupy w internetowej księgarni Maklerska.pl Twoja odpowiedź była świadoma i bardzo merytoryczna. Gratuluję i zapraszam do kontaktu na priv w celu przesłania kuponu.

  2. Wszystko zawsze zależy od osobowości i zrozumienia samego siebie. Każdy z nas jest inny.
    Jeśli chodzi o mnie to dosyć długo walczyłem z efektem zakotwiczenia. Widząc, że na rynku rozpoczyna się mocny trend – wzrostowy lub spadkowy, bałem się i nie mogłem po prostu wejść (zawrzeć transakcje), bo cały czas myślami byłem na poziomach cenowych z poprzedniego dnia (i liczyłem że cena do nich wróci) . Dobrze “wyczuwałem rynek”, ale miałem potrzebę bycia perfekcjonistą, wejścia idealnie w punkt i nie mogłem tego przeboleć, gdy kurs już mi trochę “odjechał” i straciłem okazję. (Rozwiązaniem stało się zwiększenie TF, zrozumienie, że nie muszę łapać idealnych punktów i codziennie muszę zresetować umysł, żeby na świeżo spojrzeć na wykres. Nie muszę łapać idealnych poziomów, skoro uważam, że cena w danym okresie będzie wzrastać lub spadać).

    Mój perfekcjonizm w tradingu przejawiał się jeszcze w wielu innych aspektach min. niechęcią do start (długim trzymaniem stratnych pozycji) i ustalonym TP do którego cena MUSIAŁA dojść. Tutaj ponownie zrozumiałem, że człowiek ma prawo do pomyłki, a starty są naturalną częścią inwestowania, kwestia tego żeby je zminimalizować i ustawiać SL.
    W sprawie zamykania zyskownych pozycji, nawet jeśli cena nie dojdzie do mojego wyznaczonego TP, a widzę że sytuacja się zmienia lub coś mi nie pasuje, to po prostu zamykam pozycję i zgarniam zarobione pieniądze – trzeba uświadomić sobie, że zysk to zysk, nie ma znaczenia jak wielki, będą kolejne szanse :)!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here