Naga Markets



Jakiś czas temu na stronach wszystkich polskich mediów pojawiła się wypowiedź wiceministra MON, że parę wieków temu uczyliśmy Francuzów jeść widelcem… Teraz przyszła kolej by nauczyć Amerykanów ekonomii – niech i oni mają swoje 500+, a nawet i 1000+ bo przecież bogatsi trochę od nas są… a jak zwykle w tle – polityka i populizm mający pomóc zdobyć władzę.


A Yang politics
Andrew Yang

Przedsiębiorca Andrew Yang postawił sobie ambitny cel, jak dla stosunkowo mało znanej osoby ze sfer biznesu: zasiąść na fotelu prezydenckim w Białym Domu. A  jednym ze sposobów by tam dotrzeć jest sprzedanie wyborcom pomysłu, że wszyscy obywatele w wieku 18-64 lat powinni otrzymywać czek na 1000 dolarów miesięcznie, bez żadnych zobowiązań, od rządu Stanów Zjednoczonych. Yang, to polityk, lat 43, który urodził się w stanie Nowy Jork w 1975 roku i według informacji zaczerpniętej z jego internetowej strony, deklaruje, że będzie działał jako demokrata.

“Ludzie, którzy uważają, że antidotum na Donalda Trumpa jest nudny typowy demokrata są w błędzie” -powiedział Reddit w kwietniu tego roku, zapowiadając udział w wyścigu o fotel prezydencki i przy okazji przedstawił swój główny punkt programu wyborczego: “dywidenda wolności” czyli Uniwersalny Dochód Podstawowy (UBI – Universal Basic Income).

$1000 for all
po $1000 dla każdego dorosłego

“Najbardziej bezpośrednim i konkretnym sposobem na to, aby rząd poprawił twoje życie, jest wysyłanie ci czeku za 1000 dolarów co miesiąc i pozwalanie ci go wydać w jakikolwiek sposób, który ci najbardziej pomoże” – pisze Yang na swojej stronie internetowej. Rząd ma “mnóstwo zasobów, one po prostu nie są właściwie rozprowadzane wśród wystarczającej liczby ludzi”, mówi.

Też gdzieś już taką argumentacje słyszałem. Dodam od siebie- rząd nie ma swoich pieniędzy…rząd ma nasze pieniądze, które uzyskał z podatków płaconych przez nas. Więc pytam, retorycznie: to po co zabieracie nam w podatkach coś co potem z miną “dobrego wujka” nam oddacie? Czy nie łatwiej po prostu nam tego nie zabierać…? My już będziemy dobrze wiedzieli jak je kreatywnie wydać.

Antidotum na zły humor

Yang, założyciel programu stypendialnego “Venture for America” i autor “Wojna normalnych ludzi: Prawda o znikających zawodach i dlaczego Uniwersalny Dochód Podstawowy jest naszą przyszłością” uważa, że wypłata gotówki poprawi samopoczucie psychiczne Amerykanów i zachęci ich do większej kreatywności. Sprawdziłem… nie podlega wątpliwości, że poprawi nastrój… spytałem żonę czy ucieszyłaby się jak bym jej teraz dał 1000 dolarów… mówi, że tak. A kreatywność ? Też zwiększona…wymyśliła, że pojechalibyśmy na sylwestra do Zakopanego.

“Nie sposób przecenić pozytywnego wpływu 1 tys. dolarów miesięcznie na gospodarstwa domowe w całym kraju. To sprawi, że ludzie zamiast ciągłego myślenia o niedoborach i jak przetrwać do “pierwszego”, mając zabezpieczone podstawowe potrzeby bytowe zaczną myśleć twórczo wykorzystując swoje talenty i możliwości. Zmieniłoby to nasze społeczeństwo na niezliczone pozytywne sposoby, zdejmując ludziom finansową “pętlę z gardła”, napisał w marcu Yang on Reddit. “Pracowałem z setkami przedsiębiorców i większość z nich ma mnóstwo ciekawych pomysłów, nie realizowanych z powodu niedostatków finansowych. UBI byłby największym katalizatorem dla sztuki, przedsiębiorczości i kreatywności, jakie kiedykolwiek widzieliśmy”, powiedział w wywiadzie dla stacji CNBC.

Okazuje się nie być pierwszym i ostatnim zwolennikiem sponsorowania społeczeństwa za jego własne (społeczeństwa) pieniądze. Mark Zuckerberg, prezes Facebooka, przedstawił podobny argument w swoim przemówieniu na Harvardzie w maju. “Teraz nadszedł czas, aby zdefiniować nowy kontrakt społeczny dla naszego pokolenia. Powinniśmy rozważyć takie nowatorskie pomysły jak uniwersalny dochód podstawowy, aby dać każdemu możliwość wypróbowania nowych rzeczy”, powiedział miliarder.

Dlaczego 1000 dolarów miesięcznie?

No właśnie, skąd ta kwota? Nie jest ona wyciągnięta z kapelusza Yanga, nie…ona jest poparta drobiazgowymi badaniami statystycznymi i naukowymi.

Po pierwsze:  $12.000 dolarów rocznie zbliża osobę do granicy ubóstwa w USA, mówi Yang, co aktualnie wynosi 12.752 dolarów na osobę rocznie dla osób poniżej 65 roku życia, zgodnie z danymi Amerykańskiego Biura Spisowego.

UBI harleem
Czekamy na UBI

Drugim argumentem stojącym za kwotą 1.000 dolarów jest to, że jest wystarczająco niski, aby zapobiec powszechnej krytyce UBI: że zniechęci ludzi do pracy. Argument kandydata na prezydenta jest taki: -” To praktycznie niemożliwe, aby zrobić coś więcej niż tylko przeżyć za tysiąc dolarów miesięcznie…” dodając w dalszej części wypowiedzi dla CNBC -“Byłoby to dużym wsparciem dla rodzin, ale nie jest to poziom, który prowadziłby do tego, że ktoś nie chciałby pracować”.

Po trzecie: wynika to z symulacji przeprowadzonej przez Roosevelt Institute, gdzie dla kwoty 1000 USD wynik dla gospodarki krajowej jest najkorzystniejszy. Badanie zawiera prognozy ekonomiczne dla trzech propozycji: pełny uniwersalny dochód podstawowy, w którym każdy dorosły dostaje 1000 dolarów miesięcznie (12 000 dolarów rocznie), częściowy dochód podstawowy, w którym każdy dorosły dostaje 500 dolarów miesięcznie (6 000 dolarów rocznie), oraz zasiłek na dziecko, w którym rodzice dostaną 250 dolarów miesięcznie (3 000 dolarów rocznie). Najciekawsze jest stwierdzenie w raporcie : “Im większy podstawowy dochód uniwersalny, tym większe korzyści dla gospodarki”. Co? Jak ? No tak… tak wychodzi…na papierze.

Z badań wyszło, że zasiłek w wysokości $250 zwiększyłby PKB o 0,79%, w wysokości $500 miesięcznie zwiększy PKB o 6,5%.
A ile zwiększyłby się PKB przy zasiłku $1000? Siedzisz? nie no to usiądź… PKB osiągnie +12,56% po ośmiu latach !

I tu naszedł mnie taki rewelacyjny pomysł, wręcz ekonomiczne perpetuum mobile, lekarstwo dla krajów z niskim PKB ( Nobel z ekonomii się należy?)… dlaczego nie pójść dalej, popuścić wodze fantazji twórczej i tak policzyć dla $2000 lub więcej na osobę? Ile by to dało procent PKB… Strach się bać… policzcie sobie sami.

I tak kończąc ten przydługi, jak na felieton tekst, przytoczę to co na wstępie napisałem: nauczyliśmy Francuzów jeść widelcem, nauczymy i Amerykanów ekonomii populistycznej. Co prawda zasobami ekonomicznymi trochę się różnimy… ale co tam, może w podzięce zniosą nam wreszcie wizy ?

Życzę miłego weekendu i rozsądnego poprawiania nastroju  😉



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here