Naga Markets



tradingGra długoterminowa

Charakteryzuje się m.in. tym, że mniej czasu spędzamy przed ekranem komputera niż gracze zajmujący się np. skalpingiem, a przynajmniej tak powinno być. Ma to oczywiście wiele zalet, ale istnieją także wady. Do zalet oprócz większej ilości czasu wolnego zaliczam także to, że zmniejsza się prawdopodobieństwo popełnienia typowo technicznych błędów – z racji tego, że rzadziej zaglądamy na platformę, rzadziej też będziemy ingerować w zlecenia, nie podejmiemy jakiejś decyzji pod wpływam emocji czy impulsu. Niestety fakt spędzania mniejszej ilości godzin przed wykresem, nie uwalnia nas od problemów natury psychologicznej.W najbliższych odcinkach omówię 4 najważniejsze problemy psychologiczne, z jakimi spotyka się większość graczy, a zwłaszcza gracze długookresowi oraz przedstawię moje autorskie rozwiązania, które w moim przypadku okazały się skuteczne.


Problem 1. Dominacja chciwości.

Dominacja chciwości występuje po udanych zagraniach. Jeżeli trafia nam się duża wygrana lub seria zyskownych trejdów, wzrasta w nas (zgubne) poczucie pewności siebie. Czujemy się niezwyciężeni, niepokonani, chcemy więcej, chcemy grać póki tak dobrze nam idzie. Przeważnie zawieramy wtedy nieprzemyślane transakcje, a co gorsza czasem bywają one większe niż dotychczas. Zapominamy o zarządzaniu kapitałem, bo trzeba „kuć żelazo póki gorące”. Dominacja chciwości kończy się w najlepszym przypadku stratą. Jeżeli się nie opamiętamy, może dojść nawet do wyzerowania konta, czyli bankructwa.

Mnie również to spotykało, kilkakrotnie po udanych długich trendach, gdzie zarabiałem pieniądze przez kilka tygodni, traciłem znaczną część w… kilka dni. Jakie rozwiązanie zastosowałem?

Otóż, teraz gdy trafi mi się bardzo udana transakcja (nie chodzi o taki normalny, przeciętny zysk, ale o takie transakcje, które wyjątkowo was cieszą, te po których nabieracie zbytniej pewności siebie, ponadprzeciętnie udane transakcje) – robię sobie przynajmniej 1 dzień przerwy od tradingu. Dopisałem tę zasadę do swojego trading planu. Nie zaglądam na platformę, nie czytam żadnych publikacji na temat forex, nawet nie zaglądam na forum. Dzień wolnego pozwala mi ochłonąć, odzyskać równowagę psychiczną, uniknąć nadmiernej pewności siebie i dominacji chciwości.

Creative Commons Autor: Ymon
“Dzień wolnego pozwala ochłonąć…” Creative Commons
Autor: Ymon

Dodam, że warto zadbać o planowanie czasu wolnego. Ten punkt również znajduje się w moim planie. Oznacza on tyle, że np. nie gram w piątki, nie tylko dlatego, że zysk wypracowany w ciągu 1 dnia, przeważnie nie byłby na tyle duży, żeby bezpiecznie ustawić SL i zostawić pozycję przez weekend, nie narażając się na luki weekendowe. Chodzi o to, że strata poniesiona w piętek, sprawi że będę w gorszym nastroju w sobotę i niedzielę. Jeżeli będziesz gorzej się czuł w weekend, to gorzej wypoczniesz, a co za tym idzie gorsze będą Twoje decyzje podejmowane w tygodniu. Po jednym czy dwóch weekendach ze stratą w głowie, nie odczujesz może różnicy, ale po dłuższym czasie z trudnymi weekendami, odczujesz różnicę.

Brak psychicznego odpoczynku od rynku, bo samo odejście od komputera nie jest jeszcze odpoczynkiem, skoro cały czas myślisz o tym co się tam dzieje – jest jak brak snu – można nie wyspać się dzień czy dwa, ale w dłuższym terminie prowadzi to do katastrofalnych skutków. Komfort psychiczny na weekend dają dwie sytuacje – brak otwartej pozycji lub pozycja z zyskiem zabezpieczona stop lossem, w taki sposób, że nawet luka weekendowa nam nie straszna. Jeżeli strata przydarzy Ci się w czwartek, przeanalizujesz ją w piątek i przebolejesz – jeżeli powstała z naruszenia twoich zasad, to mimo wszystko jest szansa, że w sobotę rano ta strata nie będzie tkwiła już w twojej głowie, tak bardzo żeby uniemożliwić normalny wypoczynek.

W taki sam sposób planuję każdy dzień wolny, urlopy od pracy, święta, wyjazdy wakacyjne, a nawet pojedyncze dni wolne np. 1 czy 11 listopada. Powiem szczerze, niewiele mamy dni wolnych, a utrata choćby jednego z nich jest dla mnie równoznaczna z dużą stratą finansową. Wiem, że początkujący gracze, jeszcze z ogromnym zapałem mogę tego chwilowo nie rozumieć, ale to przyjdzie z czasem. Dzień wolny jest święty i zaplanuj swoją grę na forex w taki sposób, żeby wejść w ten dzień z głową wolną od forex.

Kiedyś przed dniami wolnymi grałem za połowę stawki, ale szczerze powiem lepiej nie grać wcale. Myślicie, że fajnie zasiąść do wigilijnego stołu ze stratą w głowie? Szkoda nerwów, wszystkich pipsów i tak nie zbierzesz, lepiej zadbaj o odpoczynek, o zdrowie psychiczne – bo to najlepsza inwestycja dla spekulanta.

Sytuacja z nerwową wigilią nie spotkała mnie dosłownie, ale straty poniesione z początku grudnia, miałem w głowie prawie do samych Świąt, Grałem za większą niż zwykle stawkę tylko dla jednego, głupiego powodu – chciałem nadciągnąć swoje wyniki, żeby lepiej wyglądały na rozliczeniu podatkowym PIT. Prawda, że to głupie?

Udało Ci się, wytrwałeś w swoich zasadach, zarobiłeś – naciesz się wygraną, poczuj dumę i satysfakcję, należy Ci się to. Nagradzaj sam siebie za dobrze wykonaną pracę – dniami wolnymi.

Podsumowując pierwszy problem – nadmierną pewność siebie, dominację chciwości – chciałbym zacytować stare porzekadło giełdowe:

„Jeżeli Ktoś jest pewny siebie na giełdzie, to albo dopiero zaczyna, albo właśnie kończy”



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here