Naga Markets



Zdecydowana większość traderów detalicznych to day traderzy, Załóżmy drogi czytelniku, że day tradujesz, każdego dnia spędzasz wiele godzin przed wykresami, budując swój rachunek, który powoli i systematycznie wzrasta. Mija dzień, tydzień, miesiąc i nagle nie wiadomo skąd przydarza się jedna wpadka, często jest to tylko jeden pomysł transakcyjny (setup), która nie tylko zabiera cały, ciężko wypracowany zysk, ale często doprowadza do zerowania całego rachunku. Jak ustrzec się tego często powtarzającego się błędu?


Zobacz również: Stan umysłu zarabiającego spekulanta – 4 główne zasady

Samokontrola w spekulacji to klucz do przetrwania

Jeśli nie każdy, to na pewno większość spekulantów zetknęła się z tym problemem na drodze do profesjonalizmu. Często w takich sytuacjach czujemy się zupełnie bezradni, jakby ktoś odłączył nam umiejętność logicznego myślenia, a zostawił włączoną tylko „jaszczurzą” część mózgu odpowiedzialną za instynkt i emocje.

trup siedzący przed komputeremTkwimy w tym amoku dopóki na koncie nie pojawi się margin call albo jakimś cudem ktoś lub coś nie odciągnie nas od monitorów. Po czasie wracamy do wykresów i nie potrafimy uwierzyć we własne czyny, jakby ktoś inny wykonywał całą wcześniejszą egzekucje za nas. Jak temu zapobiec? Czy możesz z tym w jakiś sposób walczyć? Jeśli myślisz o zarabianiu na rynku w długim terminie to nie tylko możesz, ale nawet musisz.

  1. Zasady: Wykreowanie mechanizmu złożonego z konkretnych zasad pozwoli zabezpieczyć się przed utratą kontroli nad samym sobą:
  • Seria strat – Po zanotowaniu kilku strat pod rząd np. czterech wyłącz platformę i zajmij się czymś innym lub po zanotowaniu określonej liczby strat łącznie w ciągu dnia przestań handlować. Jeśli coś nie idzie po naszej myśli, jeśli nie mamy stanu „flow” po prostu lepiej odpuścić daną sesje/dzień niż kłócić się z rynkiem;
  • Pieniężny stop loss – Załóż dzienny limit pieniędzy, które możesz stracić np. 200 zł. Jeśli go przekroczysz przestajesz handlować bez żadnych wymówek, że „tym razem się uda” lub „teraz już na pewno odrobię”;
  • Procent maksymalnego zysku na dniu – Masz profit na dniu, pora dnia jest wczesna, a prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnych setupów jest bardzo duże. Nie chcąc ani z nich rezygnować ani ryzykować całym dziennym zyskiem, handluj normalnie dopóki nie zarobisz lub nie oddasz wcześniej założonej części wyrobionego zysku np. 50%;
  • Przerwa po stracie – Według statystyki firmy Chasing Returns, największe błędy i największe straty traderów zdarzają się w odstępie 4 oraz 12 minut po odnotowaniu straty. W praktyce najlepiej odejść od komputera po stratnej pozycji na 4 minuty i jeśli dalej czujesz chęć odegrania się znowu odejdź i wróć tym razem po 12 minutach. Jeśli to nie pomaga i czujesz, że coś dalej jest nie tak z twoim stanem umysłu to zrezygnuj z sesji.
  1. Dyscyplina i konsekwencja: Istotną metodą obrony jest wypracowanie odpowiednich „mięśni” dyscypliny i konsekwencji w realizacji swoich założeń, które uchronią kapitał w sytuacjach podwyższonego ryzyka. Należy znaleźć odpowiedni dla siebie bodziec, który umożliwi oderwanie się od monitorów i pozwoli na szybką zmianę środowiska.

Po stracie myślenie potrafi się drastycznie zmienić, dlatego trzeba się wcześniej przed tym zabezpieczyć. Po ustaleniu własnych reguł i określeniu pasów bezpieczeństwa jesteś gotowy by działać. Jednak to nie koniec zagrożeń, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Załóżmy, iż określiłeś sobie dzienny limit straty na poziomie 200 zł. Dzień jak co dzień, handlujesz i zaczynasz dochodzić do limitu straty. Jednak nie udaje ci się zamknąć idealnie na 200 zł tylko na 220 zł. Często w takim momencie traderzy wpadają we własną pułapkę stwierdzając, że skoro już lekko naruszyli swoje zasady to nie ma sensu dalej się ich trzymać, a przecież kiedyś trzeba odrobić stracone pieniądze i zaczynają handlować dalej. Strata się powiększa i powiększa, aż dochodzą w okolice zera na rachunku. Okazuje się, że same założenia związane z kontrolą ryzyka to za mało, a samokontrola w spekulacji to klucz do przetrwania.     

  1. Minimalny depozyt: Posiadanie minimalnej kwoty depozytu u brokera ma same zalety. Nie tylko stanowi to zabezpieczenie przed nagłym zawinięciem biznesu przez brokera i utraty środków, ale również chroni nas przed nierozsądnymi decyzjami. Warto trzymać u brokera dokładnie tyle ile potrzebujesz, aby operować pełnym rozmiarem pozycji.

Pamiętaj, iż są to jedynie sugestie, a do tematu należy zawsze podejść indywidualnie.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here