TMS


Kryptowaluty są w ostatnim czasie jedną z najpopularniejszych form inwestycji. Wszystko to za sprawą dynamicznych wzrostów z drugiej połowy 2017 roku. Wiele osób zastanawia się jednak, czy lepiej jest kupić kryptowaluty i czekać na wzrost ich wartości czy może zainwestować w specjalistyczny sprzęt i samemu je wydobywać?


Jeszcze do niedawna odpowiedź na to pytania wydawała się dość prosta. W czasach, gdy trudność wydobycia była niewielka a nagroda za każdy kolejny blok dość spora, mining mógł okazać się bardzo rentowną inwestycją. Dziś, gdy trudność wzrosła a nagroda jest już mniejsza należy dokładnie policzyć, czy w naszym przypadku kopanie będzie opłacalne.

Oczywiście, istnieją profesjonalne farmy i firmy, które umożliwiają “zdalną inwestycje”. Polega to na zainwestowaniu własnych środków w rozwój czyjejś kopalni a w zamian można otrzymać część zysków. Osoby chcące jednak pracować na własny rachunek muszą jednak liczyć się z tym, że koszty sprzętu to tylko jeden z wydatków. Zdecydowanie ważniejszy w przypadku ewentualnej rentowności naszego biznesu okazuje się jednak koszt energii elektrycznej, który przyjdzie nam regularnie płacić.

Duże firmy mają kapitał i możliwości, dlatego też stać je na to, by swoje kopalnie stawiać tam, gdzie koszty energii są najniższe. Już w połowie stycznia informowaliśmy bowiem o inwestorach, którzy kupili dwie rosyjskie elektrownie tylko po to, by wydobywać kryptowaluty.

Firma Elite Fixtures postanowiła dokładnie sprawdzić, gdzie koszty wydobycia są najniższe  a gdzie najwyższe. W badaniu przeanalizowano ceny energii elektrycznej z 115 różnych krajów, korzystając z danych dostarczonych przez rządy, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i Międzynarodową Agencję Energetyczną. Raport przedstawia cenę zużycia energii na podstawie średnich z trzech popularnych platform wydobywczych kryptowalut. Z badań wynika, że najwyższe koszty wydobycia BTC ponosi się w Korei Południowej. Tamtejsi górnicy za wydobycie jednego bitcoina muszą zapłącić aż 26 170 USD.

 

Źródło: Elite Fixtures

Dane Elite Fixtures pokazały również, że Wenezuela jest najtańszym krajem, w którym można wydobywać bitcoiny. Tam koszt ten to zaledwie 531 USD a więc niemal 19-krotnie mniej niż wynosi obecna wartość BTC.

Źródło: Elite Fixtures

Mimo stosunkowo wysokich kosztów, tak zwani górnicy są niezbędni do utrzymania sieci. Sieć blockchain jest zasadniczo ogromną zdecentralizowaną bazą danych, która utrzymuje stale rosnącą liczbę transakcji lub innych danych. Górnicy rozwiązują złożone zadania matematyczne, aby potwierdzić transakcje i dodać je do łańcucha bloków.

Tak wysokie koszty wiążą się oczywiście z bardzo dużym zużyciem energii elektrycznej. W zamian za to górnicy otrzymują jednak nagrody w postaci nowych monet oraz opłaty transakcyjne płacone przez osoby, które dokonują transakcji kryptowalutowych.

Według danych Blockchain.info, całkowity przychód uzyskany przez wszystkich górników bitcoinów osiągnął rekordową wysokość 53 milionów dolarów w dniu 17 grudnia 2017. Był to dzień, w którym bitcoin osiągnął najwyższą jak dotąd cenę 19 666 USD.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Szefowa IMF: Kopanie kryptowalut to marnotrawstwo energii

Oprócz wysokich kosztów związanych z wydobyciem kryptowalut, wiele organizacji pro-ekologicznych zwraca jednak uwagę na inna kwestię, tą związaną z zużyciem energii niezbędnej do wydobycia nowych monet. Koszt to tylko jedna strona medalu. Ilość energii zmarnowanej na wydobywanie bitcoina i innych kryptowalut może wkrótce być odpowiednikiem rocznych potrzeb energetycznych dużego kraju, takiego jak Argentyna – uważa Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Według danych Bloomberga, górnicy zużywają ponad 37 gigawatogodzin dziennie – co odpowiada trzydziestu reaktorom jądrowym pracującym z pełną wydajnością. Z kolei Digiconomist twierdzi, że wydobycie kryptowalut mogłoby zasilić 4,124,115 amerykańskich gospodarstw domowych, a zużycie energii można porównać do potrzeb energetycznych Iraku.

„Takie wykorzystanie węgla to poważny problem w kontekście zmian klimatycznych” – dodała Lagarde na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w wywiadzie dla Bloomberga w czwartek.



Noble Markets

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here