Naga Markets



"2020 powinien być dobrym rokiem dla rynku akcji w Polsce" - uważa Michał Stanek z QValue Michał Stanek jest absolwentem Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej. Od 1999 roku związany z rynkiem finansowym. Karierę rozpoczynał w renomowanych towarzystwach ubezpieczeniowych, powszechnym towarzystwie emerytalnym oraz departamentach Private Banking i Wealth Management międzynarodowych banków komercyjnych. Bogate doświadczenie biznesowe zdobył pełniąc m. in. funkcję dyrektora Regionalnego w AXA TFI S.A., a także dyrektora Sprzedaży i Rozwoju Sieci, a następnie dyrektora ds. Komunikacji Inwestycyjnej w AgioFunds TFI S.A. Uznany trener i wykładowca, specjalizujący się w tematyce finansowej. Autor wielu publikacji w prasie branżowej. W poniższym wywiadzie, Michał odpowiedział na kilka pytań dotyczących inwestowania i obecnej sytuacji na rynkach.


Czym konkretnie zajmujesz się jeśli chodzi o sferę inwestowania?

Jestem Prezesem Zarządu QValue S.A. oraz Prezes Związku Niezależnych Instytucji Finansowych.

Który rynek jest według Ciebie najlepszy do inwestycji w perspektywie następnych 5 lat?

Jestem inwestorem akceptującym dużą zmienność i uważam że rynek akcji ma największe perspektywy wzrostu.

Co poleciłbyś osobom, które mają nadwyżkę finansową, załóżmy z pracy na etacie i chcą ją inwestować każdego miesiąca, ale nie wiedzą od czego zacząć?

Kupowanie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych dostępnych w ramach Programów Systematycznego Oszczędzania po to, żeby nauczyć się wykorzystywać różne fundusze inwestycyjne do budowy własnego zdywersyfikowanego portfela. W kolejnym etapie, po poznaniu własnych preferencji oraz akceptowanego poziomu ryzyka i zmienności, rozważyłbym samodzielne inwestowanie na giełdzie jako uzupełnienie portfela już posiadanych funduszy.

W swoim wieloletnim doświadczeniu na rynkach finansowych, przypominasz sobie jakieś wydarzenie, z którego wyciągnąłeś cenną lekcję? Może się tym podzielić z czytelnikami Comparic.pl?

Kryzys 2008 roku, który bardzo zrewidował podejście do ryzyka i nauczył pokory wielu inwestorów zaślepionych historycznymi stopami.

Od wielu lat słyszy się o nadchodzącym kryzysie, którego wciąż nie widać. Jest coś (wskaźnik, etc.), co obserwujesz, by dostrzec zbliżające się niebezpieczeństwo na rynkach finansowych?

Nie zajmuję się timingiem, jestem długoterminowym inwestorem, a przeceny traktuję jako okazje do zakupów.

W jaki sposób Twoim zdaniem epidemia koronawirusa odbije się na światowych rynkach finansowych?

Jeszcze jest za wcześnie, żeby stawiać tezy dot. wpływu epidemii na globalną gospodarkę, natomiast uważam, że niezależnie od tego ile potrwa jeszcze epidemia, część firm będzie dążyła do uniezależnienia lub co najmniej dużej dywersyfikacji łańcucha dostaw z różnych stron świata, a nie tylko z rynku chińskiego.

Jakie jest Twoje nastawienie do naszej rodzimej GPW na 2020 rok?

Po ostatnich wydarzeniach ceny stały się dużo bardziej atrakcyjne i uważam, że należy to wykorzystać do uzupełnienia akcji w portfelu. 2020 rok powinien być dobrym rokiem dla rynku akcji w Polsce.

Czego mogą oczekiwać słuchacze po Twojej prelekcji na Invest Cuffs (wydarzenie zostało odwołane, zobacz więcej informacji)?

Dużo dawki wiedzy dotyczącej rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce oraz na świecie.

Dlaczego Twoim zdaniem warto wybrać się na to wydarzenie?

Dla bezcennej wiedzy, która jest najważniejsza przy podejmowaniu decyzji dotyczących naszych pieniędzy.


Dodatkowo, poniżej zamieszczona została nota Michała Stanka z 10 marca 2020 roku dotycząca obecnej sytuacji na światowych rynkach finansowych:

Tak dużej kumulacji negatywnych i niespodziewanych wydarzeń, z jakimi mamy do czynienia już od kilkunastu miesięcy, ze szczególnym natężeniem występujących od początku obecnego roku, nie obserwowaliśmy od bardzo dawna. Sytuację można porównać jedynie do czasu globalnego kryzysu finansowego z lat 2007-2009. Trudno się więc dziwić rzadko spotykanej skali spadków nie tylko akcji, ale wielu innych aktywów. Od początku roku spora część indeksów giełdowych zniżkuje po 20 i więcej procent. Notowania ropy naftowej spadły jednego tylko dnia o prawie 25 proc.

To oczywiste, że w takich warunkach większość inwestorów ponosi straty. Jednak ich skala jest z pewnością bardzo zróżnicowana, zależnie od składu i struktury portfela. W przypadku, gdy był on nadmiernie skoncentrowany na akcjach i innych ryzykownych instrumentach finansowych, spadek wartości portfela może być znaczący. Jeśli jednak był on racjonalnie zrównoważony, odpowiednio do indywidualnej tolerancji inwestora na ryzyko, straty na całym portfelu z pewnością są nieporównanie mniejsze, niż można by sądzić, obserwując rynkowy armagedon. W przypadku przykładowego portfela, składającego się w połowie z akcji, 20 proc. gotówki, 20 proc. obligacji skarbowych i 10 proc. złota, strata wyniesie zaledwie kilka procent.

Od kilkunastu miesięcy o zarobek na rynkach finansowych nie jest łatwo. Dotyczy to niemal wszystkich jego segmentów, od lokat bankowych poczynając, a kończąc na instrumentach najbardziej „spekulacyjnych”. Nie oznacza to jednak, że nieobecni mają rację. Próbować osiągać zyski, a przynajmniej chronić kapitał przed inflacją, trzeba nieustannie. Należy jedynie dostosowywać strukturę portfela do zmieniających się warunków. Obecna sytuacja na rynkach finansowych dostarcza kolejnej lekcji, z której warto wyciągać wnioski. Nie sposób przewidzieć wielu wydarzeń, ale są skuteczne sposoby, by się przed ich negatywnymi konsekwencjami obronić. Nawet w tak turbulentnych warunkach, z jakimi mamy do czynienia obecnie. Jest bowiem oczywiste, że złe czasy miną, a wówczas racjonalnie ułożony portfel będzie ponownie przynosił zyski.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here