Naga Markets



Gdyby na wczorajszą sesję na rynku kruptowalutowym spojrzeć jedynie pod kątem poziomu zamknięcia, wtedy wartości rzędu niespełna jednego procenta na pewno nie zrobiłyby na nikim wrażenia. Otwierając jednak wykres, nie da się nie zauważyć potężnej świecy doji z niemal niewidocznym korpusem o rozpiętości powyżej dwóch tysięcy dolarów. Właśnie taka zmienność towarzyszyła Bitcoinowi w trakcie środowej sesji, która zakończyła się „krwawą łaźnią” na całej długości kryptowalutowej tablicy zleceń.


Giełdy nie wytrzymały naporu klientów?

Po tym jak Bitcoin rozrysował jednego dnia nowe maksima powyżej poziomu 10, a następnie 11 tysięcy dolarów – o czym informowaliśmy między innymi tutaj – w kolejnej części dnia tracił ponad 1000 USD w przeciągu zaledwie 10 minut. Ostateczny dołek rozrysowano na wysokości 9290 USD o 20:30 naszego czasu. W przeciągu kilkunastu godzin Bitcoin wykonał więc ruch o ponad dwa tysiące USD.

Wykres BTCUSD dzięki TradingView

Co wywołało taki obrót spraw? Zdaniem ekspertów przede wszystkim spora akumulacja poziomów i zleceń sprzedaży pozwalających na realizację zysku na nowym ATH oraz informacje o rzekomych problemach poszczególnych giełd. Wczoraj problemy z obsługą zleceń posiadała między innymi giełda Coinbase, gdzie cena przed wyłączeniem usług miała spaść rzekomo do $8560. Podobne problemy z płynnością funkcjonowania napotykały również giełdy Bitstamp i Gemini.

Początek i koniec wczorajszych spadków na BTC/USD (Bitstamp) na wykresie M5

100 tysięcy nowych klientów jednego dnia

Chociaż sytuacja powraca do normy, to w mediach ekonomicznych pojawia się wzmożona fala opinii odnośnie potencjalnej bańki kryptowalutowej. Ma o tym świadczyć coraz większe zainteresowanie „ulicy” (osób niezwiązanych do tej pory ze światem inwestycji) rynkiem tokenów kryptograficznych.

Jak twierdzi londyńskie BLockchain.info dostarczające portfele dla popularnych cyfrowych moment, tylko we wtorek ponad 100 tysięcy osób założyło nowe rachunki powiększając bazę klientów do 19 milionów.

Obecna sytuacja nie ma nic wspólnego z funkcjonalnością Bitcoina jako formy płatności, sprowadzając go jedynie do instrumentu typowo spekulacyjnego. Między innymi dlatego otwarcie mówi się o powiązaniach z manią tulipanową sprzed kilkuset lat.

Krwawa łaźnia na rynku kryptowalutowym

Za dynamicznie rosnącym w tym tygodniu Bitcoinem podążały również inne kryptowaluty (tzw. „alty”) – wraz z jego natychmiastowym odwrotem także zaczęły tracić, co wywołało falę kilkunastoprocentowych spadków:

Źródło: Coinmarketcap.com

Jak widać na powyższej grafice, obronną ręką z wczorajszej sytuacji wyszedł jedynie Dash. Pozostałe duże waluty – w tym Ethereum, Bitcoin Cash, Ripple i Litecoin, traciły od kilku do kilkunastu procent. Wspomniany przed chwilą Dash nie chce się natomiast zatrzymać i jeszcze na początku października wyceniany był po około 250 dolarów – obecnie jego wartość oscyluje w granicach 800 dolarów.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. To nie przecena tylko strach, mali inwestorzy zanim dopatrza sie sygnału kupna to duzi gracze juz beda w długich pozycjach spowrotem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here