Naga Markets



Stanom Zjednoczonym kończy się kasa... znowu!

27.08.2013

Sekretarz skarbu US, Jacob Lew, powiedział w poniedziałek, że rząd Stanów Zjednoczonych osiągnie kres możliwości zadłużania w połowie października pozostając z niskimi zasobami gotówki, przez co niezbędnym jest, żeby kongres jak najszybciej podniósł limit zadłużenia. Kolejny raz.

W liście do liderów Capitol Hill, Lew pisze: “opierając się na naszych ostatnich szacunkach, efekty nadzwyczajnych działań [chodzi zapewne o sekwestrację przeprowadzoną na początku roku] wyczerpią się w połowie października.”

W chwili, w której rząd osiągnie granicę możliwości zadłużania państwa, będzie musiał finansować się sam z pieniędzy, które posiada, czyli z wpływów podatkowych i oszczędności. Ministerstwo skarbu szacuje, że saldo w departamencie skarbu, w połowie października, wyniesie około 50 miliardów USD. Departament Skarbu US powiedział dziennikarzom, że administracja jest mocno przekonana, iż Kongres musi zadziałać do tego czasu, mając na uwadze, że każdego dnia rząd może potrzebować kwot większych niż rzeczone 50 mld – to by oznaczało bankructwo.

“Saldo gotówkowe w wysokości ok. 50 mld USD byłoby niewystarczające do pokrycia wydatków netto w dłuższym czasie” – piesze sekretarz Lew w liście – “…i w pewnych sytuacjach, wydatki netto mogą przekroczyć takie saldo.”

Oficjel z departamentu skarbu powiedział, że celem tego listu jest poinformowanie ustawodawców, jak dużo czasu mają by działać w sprawie podniesienia limitu zadłużenia, jak tylko wrócą do pracy po święcie pracy. W kontekście prognozowanych 50 mld $, wieloletnie średnie saldo budżetu wynosiło około 60 mld $.

Lew pisze także, że nie jest w stanie dokładnie określić, kiedy rządowi skończą się pieniądze, tym bardziej Kongres powinien załatwić sprawę, jak najszybciej.

Artykuł nie jest wiernym tłumaczeniem, dodałem kilka rzeczy od siebie. Proszę zauważyć, jakim językiem operuje departament skarbu – wygładzonym. Przekaz listu mówi jasno – kończą nam się możliwości zadłużania, musicie coś zrobić, bo inaczej grozi nam bankructwo. Nikt jednak nie ubiera tego w ten sposób. Bankructwo US to bardzo poważny problem. Jednak teraz budżet federalny jest pod aparaturą podtrzymującą życie – ciągłe podnoszenie progu zadłużenia i pokrywanie wydatków z rosnącego w nieskończoność długu. To, o co prosi sekretarz Lew, to po prostu nie odłączanie respiratora jeszcze przez jakiś czas. I tak w kółko od wielu wielu lat. Innym problemem jest relacja władzy ustawodawczej i wykonawczej. Administracja stawia Kongres pod ścianą mówiąc – wydaliśmy za dużo pieniędzy, wpływów mieliśmy za mało, teraz wy musicie zrobić to, do czego was zmusiliśmy. Zatem następuje tu jakieś odwrócenie konstytucyjnych funkcji – Kongres wykonuje to, do czego zmusza go rząd. Skoro więc Kongres nie panuje nad wydatkami rządu, to znaczy, że rząd działa na własną rękę. Czy rząd US zbankrutuje? Może tak, może nie. Czy te dwie sytuacje będą znacznie różne? Czy chodzi tylko o terminologię? Zapewne największa różnica będzie w wydźwięku i dlatego cytowany list, jest taki “ugrzeczniony”.

Cały czas zastanawiam się w tym wszystkim, jakim cudem Stany Zjednoczone mają wciąż tak wysokie ratingi.

Zapraszam do dyskusji na temat rynku Forex, banków centralnych oraz bieżącej sytuacji fundamentalnej na FORUM.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here